Studium to zostało napisane przez Bogusława Czarnego ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie



Pobieranie 29.84 Kb.
Data03.05.2016
Rozmiar29.84 Kb.
Studium to zostało napisane przez Bogusława Czarnego ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie

---------------------------------------------------------------------------------------------------
„...Sterując podażą pieniądza w gospodarce, bank centralny posługuje się zazwyczaj minimal-ną stopą rezerw obowiązkowych, stopą redys-kontową, a także operacjami otwartego rynku”.
B. Czarny, R. Rapacki, Podstawy ekonomii, Warszawa 2002.

WIBID, WIBOR, REVERSE REPO, OUTRIGHT SALE..., CZYLI JAK TO SIĘ ROBI NA ŚWIĘTOKRZYSKIEJ.
© 2004 by Bogusław Czarny

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Warszawa, lipiec 1998 – listopad 2004.

Rynek pieniądza – co to takiego?
W 1997 r. rynek pieniądza w Polsce tworzyły rynki: lokat międzybankowych i papierów wartościowych. Środkiem płatniczym był tu pieniądz rezerwowy (płynne rezerwy banków komercyjnych w NBP1, ich rezerwy kasowe i gotówka).

Na rynku lokat międzybankowych banki „zarządzały gotówką”, zaopatru-jąc się w płynne rezerwy (np. w okresach płatności podatków) i lokując wolne za-soby. Zgłaszały popyt, bo musiały trzymać wyznaczoną przez NBP ilość pienią-dza rezerwowego. W dodatku, aby móc uczestniczyć w wielostronnych kompen-satach zobowiązań, trzymały także rezerwy ponadobowiązkowe. Wreszcie, banki i inne podmioty (np. inwestorzy zagraniczni) spekulowali złotymi i bonami.

W praktyce banki-dealerzy2 ogłaszały kwotowania, tzn. ceny (stopy pro-centowe) oferowanych (ang. offered rate) i przyjmowanych (ang. bid rate) poży-czek. Chodziło np. o transakcje O/N (ang. over-night), kiedy to środki udostęp-niano w dniu umowy, a zwracano (z odsetkami) w następnym dniu roboczym. (W przypadku transakcji typu T/N (ang. tomorrow/next) i S/N (ang. spot/next) środki udostępniano – odpowiednio – pierwszego lub drugiego dnia po zawarciu umo-wy; jeszcze inne możliwości stwarzały np. transakcje 7-dniowe czy 1-miesięcz-ne). Średnie ważone tych ofert, tzn. stawki WIBID (ang. Warsaw Interbank Bid) i WIBOR (ang. Warsaw Interbank Offered Rate), ogłaszano np. w prasie. W ten sposób powstawało oprocentowanie różnych typow pożyczek, czyli – krótkookre-sowe stopy procentowe.

Drugim segmentem polskiego rynku pieniądza był (pierwotny i wtórny) rynek bonów. Na rynku pierwotnym emitowano krótkoterminowe bony skarbowe MF i bony pieniężne NBP.Kupowały je banki-dealerzy. Na rynku wtórnym deale-rzy sprzedawali bony zainteresowanym, a ci handlowali nimi.


NBP a stopy procentowe
Operacje otwartego rynku NBP polegały na handlu bonami skarbowymi i pienięż-nymi z bankami komercyjnymi. Najważniejszymi rodzajami tych transakcji były:

a) bezwarunkowe kupno (ang. outright purchase),

b) bezwarunkowa sprzedaż (ang. outright sale),

c) warunkowe kupno (ang. repurchase agreement - REPO),

d) warunkowa sprzedaż ((ang. reverse repurchase agreement – reverse REPO).
Warunkowy charakter operacji (c ) i (d) oznaczał, że kupujący zobowiązy-wał się do odsprzedania bonów ich sprzedawcy po znanym czasie i za znaną cenę. Chodziło tu zatem o kredyt udzielany sprzedawcy bonów (różnica cen sprzedaży i odkupu papierów wyznaczała jego oprocentowanie).

Zauważmy, że zmieniając ceny sprzedaży papierów o danej cenie wyku-pu, NBP wpływał na ich dochodowość, czyli także na wysokość krótkookreso-wych stóp procentowych (są to tzw. stopy REPO). Na przykład, obniżka ceny sprzedaży 30-dniowych bonów skarbowych w transakcji reverse REPO z 98,32 do 98,30% nominalnej wartości zwiększała dochodowość ich kupna z 20,50 do 20,75%, czyli o 25 tzw. punktów bazowych (setnych procenta)3.

Powiedzmy, że stopa procentowa dla pożyczek 30-dniowych rzeczywiście wynosi 20,50%. Jeśli NBP zaoferuje na przetargu na nowych warunkach odpo-wiednio dużo bonów, musi się ona podnieść do 20,75%. (Inaczej nikt nie ulokuje nadwyżek płynnych rezerw w bankach komercyjnych).

Chcąc obniżyć rynkową stopę procentową, bank centralny skupuje bony. Są one następnie odkupywane przez sprzedawców. Różnica ceny kupna i ceny odsprzedaży wyznacza niskie oprocentowanie tego kredytu. Jeśli NBP skupi od-powiednio dużo bonów, tym samym udzielając sprzedawcom krótkoterminowego kredytu, cena krótkoterminowego kredytu musi spaść (np. do 20,25%. Inaczej nikt nie zaciągnie kredytu w bankach komercyjnych.

Kontrolując krótkookresową stopę procentową, NBP rozstrzyga także o poziomie stóp długookresowych. Przecież pożyczka długookresowa jest sumą po-życzek krótkookresowych; np. zawarte, jedna za drugą, 24 pożyczki miesięczne są w praktyce pożyczką dwuletnią. Ogólnie, długookresowa stopa procentowa równa się stopie krótkookresowej plus premia za ryzyko, która jest tym większa, o im dłuższy okres chodzi. Na premię tę NBP wpływa, kształtując oczekiwania inflacyjne, np. za pomocą stopy kredytu refinansowego, który pełni funkcję ra-tunkową dla banków komercyjnych.

Co się tyczy stopy rezerw obowiązkowych, to NBP zmienia ją rzadko, bo zbyt silnie wpływa ona na rentowność banków.


* * *
Na pewno czytujesz „Rzeczpospolitą”...

A. „Jeśli w ubiegłym tygodniu rynek miał jeszcze jakieś problemy z od-czytaniem sygnałów NBP, to od wczoraj sytuację ma klarowną. Realne stopy pro-centowe poszły w górę, a nowe poziomy zostały ustalone na zdublowanej operacji otwartego rynku. Oprocentowanie 14-dniowej lokaty w banku centralnym pod za-staw papierów skarbowych wzrosło (...) z 22,15 do 22,59%. Dochodowość bonów pieniężnych 91-dniowych z 22,30% skoczyła do 22,50% (...)”. (Z. Krajewska, Stopy w górę, „Rzeczpospolita” z 9 lipca 1997 r.).

B. „Wyraźnie szybciej niż przewidywano zwiększała się w Polsce wartość kredytów dla przedsiębiorstw i ludności w pierwszej połowie roku – wynika z po-równania danych NBP na koniec czerwca br. z założeniami polityki pieniężnej na 1997 rok (...). Po pół roku tempo ich wzrostu wynosiło 16,5%, a plan na cały 1997 rok został już wykonany w ponad 70%. Ta wysoka dynamika cały czas się utrzymuje, mimo coraz wyższych realnych stóp procentowych oraz zwiększenia przez NBP współczynników rezerwy obowiązkowej (...)”. (A.Słojewska, Niedo-ceniony kredyt, „Rzeczpospolita” z 11 lipca 1997 r.).
* * *

A teraz...



ODPOWIEDZ NA NASTĘPUJĄCE PYTANIA:

1.


Pamiętasz „podręcznikowy” sposób kontroli podaży środka płatniczego, M1?

a) Co jest odpowiednikiem M0 na rynku pieniądza w Polsce?

b) Co jest kontrolowane?

c) Czy chodzi tu o ostateczny, czy o pośredni cel polityki pieniężnej NBP?

2.

Na czym polega „zdublowana operacja otwartego rynku”, o której pisała „Rzecz-pospolita”?



3.

Czy wiesz, jak zmieniła się cena 14-dniowej lokaty w NBP, dokonywanej pod za-staw papierów skarbowych? (Jej oprocentowanie wzrosło z 22,15 do 22,59%...).


4.

Po co NBP przeprowadza te dziwne operacje?


5.

W podręczniku bank centralny za pomocą stopy rezerw minimalnych, stopy re-dyskontowej i operacji otwartego rynku zmienia wielkość M1, co – przy danym popycie na pieniądz – prowadzi do zmian oprocentowania. Czym się różni me-chanizm opisany w tym studium od mechanizmu „podręcznikowego”?



DLA NAUCZYCIELA

1. Pamiętasz „podręcznikowy” sposób kontroli podaży środka płatniczego, M1? a) Co jest odpowiednikiem M0 na rynku pieniężnym w Polsce? b) Co jest kontrolowane? c) Czy chodzi tu o ostateczny, czy o pośredni cel polityki pie-niężnej NBP?

1. a) Odpowiednikiem M0 jest pieniądz rezerwowy.

b)

Kontrolowana jest stopa procentowa, a w efekcie podaż pieniądza, zwłaszcza zaś ilośc kredytów dla przedsiębiorstw i ludności, udzielanych przez banki.



c)

Pożądany poziom stopy procentowej stanowi pośredni cel działania banku cen-tralnego. Natomiast pożądany poziom inflacji stanowi jego cel ostateczny.



2.

Na czym polega „zdublowana operacja otwartego rynku”, o której pisała „Rzeczpospolita”?

2.


Kupujący zobowiązuje się do odsprzedania NBP nabytych bonów po określonym czasie i za określoną cenę, a NBP do ich odkupienia po tej cenie. A zatem mamy tu do czynienia z kredytem udzielanym sprzedawcy bonów (czyli NBP) przez nabywcę bonów pod zastaw papierów wartościowych.

3.

Czy wiesz, jak zmieniła się cena 14-dniowej lokaty w NBP, dokonywanej pod zastaw papierów skarbowych? (Jej oprocentowanie wzrosło z 22,15 do 22,59%...).

3.


Trzeba wykorzystać podany w studium wzór: k = [(Po – P)/P]· 360/T. Przed „zdu-blowaną operacją otwartego rynku”: k1 = 22,15%; po niej: k2 = 22,59%. Oczywiście: Po = 100, a T = 14. a zatem P1 = 99,15%, a P2 = 99,13% nominalnej wartości bonów. Kto nie wierzy, niech sprawdzi.

4.

Po co NBP przeprowadza te dziwne operacje?

4.


Celem jest hamowanie inflacji i zmniejszanie powodowanych przez inflację szkód (zahamowanie wzrostu gospodarczego, ograniczenie redystrybucji docho-dów). Od poziomu stóp procentowych zależy podaż pieniądza w gospodarce i popyt na rynku dóbr. Im wyższe jest oprocentowanie, tym mniej kredytów zacią-gają gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa oraz tym mniejszy jest popyt na dobra, co hamuje wzrost cen.

5.

W podręczniku bank centralny za pomocą stopy rezerw, stopy redyskonto-wej i operacji otwartego rynku zmienia wielkość M1, co – przy danym popy-cie na pieniądz – prowadzi do zmian oprocentowania. Czym różni się mecha-nizm opisany w tym studium od mechanizmu „podręcznikowego”?

5.


W podręczniku bank centralny ustalał poziom podaży pieniądza w gospodarce; poziom stopy procentowej był ubocznym skutkiem takiej operacji. Natomiast w opisywanej w tym studium sytuacji bank centralny ustala poziom rynkowej stopy procentowej; pośrednim skutkiem jest zmiana podaży pieniądza w gospodarce spowodowana obniżeniem się zapotrzebowania gospodarstw domowych i przed-siębiorstw na kredyty.

1 Siedziba Narodowego Banku Polskiego znajduje się przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie. Po drugiej stronie ulicy stoi gmach Ministerstwa Finansów (MF).


2 Na przykład, w połowie 1997 r. dealerami rynku pieniądza było 17 banków, pełniących funkcję jego „organizatorów” (ang. market makers). Za wyłączny dostęp do operacji otwartego rynku NBP zobowiązały się one m. in. do kwotowania pożyczek, aktywności i informowania NBP.

3 Posłużyłem się przybliżonym wzorem: k = [(P0 ­ - P)/P]·(360/T), gdzie: k – stopa dochodowości , P0 – cena odsprzedaży, P – cena zakupu, T – liczba dni dzieląca moment zakupu i odsprzedaży, 360 – liczba dni, na które udzielano pożyczki.








©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna