Szef centrum im. Adama Smitha. Robert Gwiazdowski doradzał jednocześnie pkn orlen I spółce barona paliwowego podejrzewanego m in o oszustwa na szkodę płockiego koncernu



Pobieranie 18.91 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar18.91 Kb.
http://new-arch.rp.pl/artykul/836444_Interesy_znanego_doradcy.html
Interesy znanego doradcy

12.01.2009, Piotr Nisztor



Szef centrum im. Adama Smitha. Robert Gwiazdowski doradzał jednocześnie PKN Orlen i spółce barona paliwowego podejrzewanego m.in. o oszustwa na szkodę płockiego koncernu

autor zdjęcia: Dariusz Majgier

Robert Gwiazdowski dwukrotnie zeznawał jako świadek w jednym z wątków sprawy tzw. mafii paliwowej

Znany z występów w mediach ekspert ekonomiczny, 49-letni Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, we wrześniu 2006 r. i listopadzie 2008 r. składał zeznania w charakterze świadka w jednym z wątków sprawy tzw. mafii paliwowej – dowiedziała się „Rz”.



Doradca Jerzego K.

Gwiazdowski był bowiem doradcą finansowym działającej w branży paliwowej spółki Ship Service. Spółką kierował Jerzy K., przedsiębiorca dobrze znany w branży naftowej. Śledczy badający sprawę mafii paliwowej zainteresowali się tym zachodniopomorskim biznesmenem (dziewięć miesięcy spędził w areszcie) m.in. ze względu na prowizje, które otrzymywał z tytułu pośrednictwa w handlu ropą.

Jedna ze spółek Jerzego K. (JFK Investment, potem zmieniła nazwę na Brends) zarobiła krocie na prowizji od kontraktu na dostawy ropy dla PKN Orlen od niemieckiej firmy BMP Trading. Wartość kontraktu, zawartego w 2000 r., szacowano na 400 mln dolarów.Działalnością Jerzego K. oraz spółki Ship Service zainteresowała się również sejmowa komisją śledcza ds. PKN Orlen. Nie udało jej się nic ustalić w tym wątku.

Praca dla córki

Gwiazdowski w rozmowie z „Rz” twierdzi, że rozpoczął współpracę z Ship Service, zanim jeszcze szefem firmy został Jerzy K. Przyznał również, że w jednej ze swoich firm zatrudniał córkę K. – Darię.

Zaznaczył jednak, że nie rekomendował jej ojciec. Daria była studentką Gwiazdowskiego, która początkowo odbywała u niego praktyki. Potem została zatrudniona na jedną czwartą etatu z pensją 750 zł miesięcznie. Jak mówił Gwiazdowski, miała szukać w Internecie informacji dotyczących sektora naftowego.

Kontrowersje budzi to, że Robert Gwiazdowski w tym samym czasie, kiedy doradzał Ship Service, pracował również dla PKN Orlen, czyli de facto pomagał... obu stronom.Dla płockiego koncernu Gwiazdowski przygotowywał m.in. projekt przejęcia spółki Ship Service.



Przejęcie, które badają śledczy

W 2002 r. PKN Orlen wykupił 6 tys. akcji spółki od Jerzego K. za około 6 mln złotych. Ich wartość miała być dużo niższa. Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty działania na szkodę PKN Orlen dwóm byłym członkom zarządu koncernu, w tym m.in. Krzysztofowi C. Były wiceprezes Orlenu to znajomy Gwiazdowskiego, który w jednej ze swoich firm zatrudnia jego żonę Tamarę.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie złożył pod koniec 2005 r. zarząd Orlenu kierowany przez Igora Chalupca. Śledczy cały czas sprawdzają wykup akcji Ship Service. Za rządów Chalupca PKN Orlen rozstał się z Gwiazdowskim.

– Sprawa wykupu Ship Service nie miała wpływu na zakończenie współpracy – mówi „Rz” Chalupec. – Po prostu, aby wydawać pieniądze na doradców, musi być jakiś temat, a takiego nie było – tłumaczy. Pytany o kupno przez PKN Orlen akcji spółki Jerzego K., w której brał udział Gwiazdowski, odpowiada: – Pamiętam, że było mnóstwo niejasności, co dało podstawę do skierowania sprawy do prokuratury.

Sprawy związków Gwiazdowskiego z Ship Service i Jerzym K. nie chce oceniać Zbigniew Wróbel, były prezes Orlenu, który korzystał z jego rad w czasie kierowania koncernem. Właśnie za kadencji Wróbla doszło do kupna części akcji tej spółki.

– O kontrowersjach wokół sprawy dowiedziałem się już po odejściu z koncernu – mówi Wróbel. – Mam nadzieję, że Gwiazdowski robił wszystko zgodnie z zasadami etycznymi. Jednak rzeczywiście na początku cała sprawa mocno mnie skonfundowała.

Były prezes PKN Orlen nie ma najlepszego zdania o Jerzym K. – On wielokrotnie działał na niekorzyść Orlenu i dlatego też byliśmy w konflikcie – przyznaje Wróbel.

Prokurator Maciej Dończyk ze szczecińskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, który bada wątek mafii paliwowej, poinformował „Rz”, że Jerzy K. ma postawione obecnie trzy zarzuty: oszustwa na szkodę PKN Orlen, wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w mieniu spółki Brends oraz Ship Service.

Kilka miesięcy temu szczeciński sąd skazał K. na sześć miesięcy więzienia i grzywnę w wysokości 2 tys. zł za działanie na szkodę Ship Service. Obecnie przed sądem toczy się sprawa, w której K. jest oskarżony o wyłudzenie kredytu. – Zapadł już wyrok skazujący, ale sąd odwoławczy go uchylił i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd – mówi „Rz” Elżbieta Zywar, rzecznik szczecińskiego Sądu Okręgowego.

Niedoszły świadek

Robert Gwiazdowski doradzał trzem kolejnym prezesom PKN Orlen: Andrzejowi Modrzejewskiemu, Zbigniewowi Wróblowi i Igorowi Chalupcowi. W 2001 roku UOP zatrzymał Modrzejewskiego (od tego rozpoczęła się głośna afera nazwana przez media Orlengate. Prezesa zatrzymano tuż przed posiedzeniem rady nadzorczej, która go później odwołała. Jak twierdził Wiesław Kaczmarek, ówczesny minister skarbu, powodem zatrzymania i odwołania miała być chęć zablokowania kontraktu na dostawy ropy).Modrzejewski pierwszy telefon po zatrzymaniu wykonał właśnie do Gwiazdowskiego.

Aferę z zatrzymaniem ówczesnego prezesa koncernu badała powołana pod koniec maja 2004 roku sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen.Gwiazdowski nie był przesłuchiwany przez zasiadających tam posłów. – Nie wystarczyło nam czasu, może też nie doceniliśmy tego, co miałby nam do powiedzenia – mówi „Rz” Zbigniew Wassermann (PiS), członek komisji śledcze ds. PKN Orlen. – To był błąd, ale nie zdążyliśmy także przesłuchać kilku innych ważnych świadków w tej sprawie.Brak przesłuchania Gwiazdowskiego przed komisją dziwi także z innego powodu: ekspert należał do grona najbardziej zaufanych doradców Modrzejewskiego.

Kilka tygodni przed akcją UOP o dobrowolnym ustąpieniu Modrzejewskiego z funkcji szefa koncernu z Gwiazdowskim rozmawiał Andrzej Kratiuk – prominentny prawnik, nieformalny doradca ministra Wiesława Kaczmarka. – To nie ja dzwoniłem do Gwiazdowskiego, ale on do mnie, próbując jeszcze cokolwiek wynegocjować. Kaczmarek nie zgodził się wtedy na podjęcie rozmów – mówi „Rz” Kratiuk.



Przekonywanie przekonanych

Robert Gwiazdowski, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, to nie tylko rozchwytywany przez media ekspert w sprawach podatkowych i paliwowych, ale również lobbysta.

Z należącej do Skarbu Państwa Nafty Polskiej (kontrolującej grupę Lotos) pobierał kilka tysięcy złotych za każde spotkanie np. z urzędnikiem Ministerstwa Gospodarki. – Wiem, że wystawiał faktury za spotkania ze mną na Naftę Polską. Poinformował mnie o tym jeden z moich pracowników będących wówczas w radzie nadzorczej tej spółki – mówi „Rz” Przemysław Wipler, były dyrektor Departamentu Dywersyfikacji w Ministerstwie Gospodarki. – Dziwi mnie jego twierdzenie, że przekonywał mnie do rozwiązania, którego byłem gorącym zwolennikiem od dawna, o czym dobrze wiedział. Chodziło o przekazanie rurociągów produktowych z PERN do OLPP.Interesy Gwiazdowskiego nie ograniczają się tylko do lobbingu i doradztwa. Zarabia też w radach nadzorczych spółek.

Wraz z generałem Leonem Komornickim, byłym wiceszefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, zasiada w radzie nadzorczej spółki doradczej DGA SA. W zarządzie tej spółki znajduje się m.in. Janusz Wiśniewski, były wiceszef PKN Orlen. Wiśniewski podobno żartował wtedy w rozmowach ze znajomymi, że z usług Gwiazdowskiego nie skorzysta, bo wszyscy, którym pomaga, trafiają do więzienia. Chodziło tu nie tylko o zachodniopomorskiego biznesmena Jerzego K., ale także o aresztowanego prezesa jednej z rafinerii, której doradzał Gwiazdowski. – Nie potwierdzam tych informacji – śmieje się dziś Wiśniewski. – Bardzo cenię sobie pana mecenasa, mam z nim dobre relacje. Gwiazdowski współpracuje także ze Sławomirem Smołokowskim, który na początku lat 90. wraz z Grzegorzem Jankilewiczem założył na Cyprze spółkę J&S (dziś grupa Mercuria). Firma stała się monopolistą w dostarczaniu ropy polskim rafineriom. Robert Gwiazdowski nie chce jednak mówić o szczegółach tej współpracy. Przyznaje tylko, że chodzi o pewien projekt z branży medycznej.



Gwiazdowski zgodził się początkowo na rozmowę z „Rz”. Potem odmówił jednak autoryzacji swoich wypowiedzi.

Masz pytanie wyślij e-mail do autora

p.nisztor@rp.pl

12.01.2009
: materialy dydaktyczne -> antoni gorazd
antoni gorazd -> Sytuacja na rynkach zmusza firmy do szukania oszczędności. Przedsiębiorstwa zmniejszają koszty, tnąc zatrudnienie i zamówienia
antoni gorazd -> Polski fundusz emerytalny mógł stracić na papierach Glitnir Banku
antoni gorazd -> Kongres przesłuchał byłych szefów koncernu american International Group. Tydzień po przyznaniu rządowej pożyczki szefowie aig odwiedzili ekskluzywne spa, a wcześniej dostali milionowe premie
antoni gorazd -> Tylko grupa aig wystawiła na sprzedaż swój bank w Polsce
antoni gorazd -> Miliarder Adolf Merckle przeszedł do historii jako pierwsza ofiara kryzysu finansowego. Nie żyje, bo zaplątał się w swe interesy, dalekie od ideałów protestanckiej etyki kapitalizmu pisze Piotr Jendroszczyk z Berlina
antoni gorazd -> Miliarder Adolf Merckle przeszedł do historii jako pierwsza ofiara kryzysu finansowego. Nie żyje, bo zaplątał się w swe interesy, dalekie od ideałów protestanckiej etyki kapitalizmu pisze Piotr Jendroszczyk z Berlina
antoni gorazd -> Wartość fuzji i przejęć w Polsce spadła w ubiegłym roku do 4,7 mld euro. To prawie o połowę mniej niż w 2007 r. Zdaniem bankierów inwestycyjnych ten rok może być jeszcze słabszy
antoni gorazd -> Grupowe zwolnienia w pko bp I Telekomunikacji w ramach zwolnień grupowych w tym roku pracę mogą stracić pracownicy m in. Pko bp, Telekomunikacji Polskiej (tp sa)
antoni gorazd -> Piramida Berniego Madoffa przejdzie do historii. Fundusz inwestycyjny Bernard L. Madoff Investment Securities zebrał i zabrał gdzieś miliardy dolarów. Problem w tym, że nie wiadomo gdzie. Setki ludzi straciły oszczędności życia
antoni gorazd -> Były szef rady nadzorczej giełdy Nasdaq zatrzymany za oszustwa. Prokuratura podejrzewa, że okłamywał klientów swojego funduszu co najmniej od 2005 r

Pobieranie 18.91 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna