Tadeusz Żeleński (Boy) „Prowokacje literackie. Czytałem „Wertera” 1935



Pobieranie 23.23 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar23.23 Kb.
Tadeusz Żeleński (Boy) „Prowokacje literackie. Czytałem „Wertera” 1935

Fragmenty

1.

Zdaje się, że wielkim odmłodzeniem literatury był romantyzm. Romantyzm był przede wszystkim kwestią metryki. To był prawdziwy bunt młodych. Mickiewicz, Słowacki, Krasiński — mają po dwadzieścia parę lat, kiedy wstępują na widownię, aby wziąć berło poezji. Mochnacki, herold tej poezji, ma ledwo ponad lat dwadzieścia. Podobnie w innych krajach: Hugo, Musset, Heine — Byron przede wszystkim. I to w czasach, gdy tak niedawno nasz Karpiński nie śmiał usiąść przy ojcu i brał pokornie w gębę od niego za nic. Ale Byron nie miał oj ca, a był lordem. Byron wiele tu zdziałał.



- Byron - a także Napoleon. Wojna, upowszechnienie służby wojskowej, szybkość awansu. Dziewiętnastoletni chłopiec mógł być kapitanem, majorem, mógł kazać rozstrzelać starego pryka. Trudno o skuteczniejsze upełnoletnienie.

2.


I kiedy się tak zastanawiałem, wzrok mój padł na kupę książek, pozostałą na podłodze od ostatniego porządkowania, czyli od ostatniego zmieniania nieporządku. Przeczytałem machinalnie na jednej z nich: Cierpienia młodego Wertera. Uderzyła mnie ta młodość w tytule niby szyld. Manifest, wyzwanie? Kto wie, czy nie tutaj trzeba szukać początków rewolucji: młodość jako program. I znowuż kto wie, czy nie w tym programie trzeba szukać przyczyn fenomenalnego sukcesu tej książki. Pisał ją autor dwudziestoparoletni (bohater też jest dwudziestoparoletni) i mówi od siebie wprost o swoich cierpieniach.

3.


To pewna, że z młodego Wertera zrodziło się całe pokolenie owych zuchwale, bezwstydnie młodych: Adolf Gustaw, Rene, Oktaw, d’Albert, Kordian i tylu innych. Werter— to było dla młodych to samo, co zdobycie Bastylii dla ludu, rewolucja lat wyprzedzająca rewolucję klas. Przedtem mógł ostatecznie pisać młody, ale teraz przyszła do głosu sama młodość.

A wszystko przez ten pistolet! Jakże inaczej patrzy świat, rodzina na młodego człowieka, odkąd nigdy nie można wiedzieć, czy on się nie bawi nabitym pistoletem. Była w tym odrobinka szantażu, ale nie bez rozlewu krwi bo ilość autentycznych samobójstw była po Werterze znaczna.

4.

Patrząc na tytuł tej niewielkiej książeczki posunąłem się tak daleko, ze zajrzałem do niej i — zacząłem czytać.... (...) Czytając ją na świeżo spostrzegłem rzeczy, które wprzódy uszły mojej uwagi i które przeważnie jej uchodzą. Jak mogę wnosić z kilku omówień Wertera, które też z ciekawością przejrzałem. Werter jest już raczej legendą książki, mitem niż żywym utworem.



W myśl tego mitu historia Wertera uchodzi za arcymiłosną, wyłącznie miłosną. Młody człowiek zakochał się w dziewczynie przyrzeczonej innemu, męczył się, cierpiał, nie mógł się oderwać i skończył samobójstwem. Oto dla wielu Werter. Sam tak myślałem. I dopiero teraz przekonałem się że jest nieco inaczej. Uchodzi przeważnie uwagi to, co jest osią tego tragicznego wydarzenia, a to „coś” ma charakter raczej społeczny niż miłosny. Być może, iż dziś uwaga nasza jest bardziej wyczulona na rozdźwięki społeczne a mniej na miłosne. Kiedy dziś czytam tę książkę, widzę jasno, że Werter nie zabił się przez Lotę ani dla niej i że punkt ciężkości jest gdzie indziej. (...)

5.


W pierwszej części miłość Wertera nie ma w sobie nic tragicznego. Co więcej, Werter nie zdradza ani przez chwilę chęci zdobycia Loty dla siebie. Wyraźnie podobał się tej młodej pannie, która jest prawie że zaręczona z innym, jak mu to zaraz wyznaje, ale kładąc akcent na słówko „prawie”. Gdyby Werter zdeklarował się jasno, byłby zapewne bez trudu pozyskał serce Loty. To nie jest położenie Mickiewicza — Gustawa wobec Maryli; nie ma tutaj nierówności towarzyskiej i materialnej, stanowiącej zaporę; nie ma odmowy ze strony panny. Lota raczej daje do zrozumienia, że jeszcze jest bądź co bądź wolna. Ale Werter (...) nic kwapi się do konkurów: on chce kochać, bodaj cierpieć, ale nie żenić się. Potrzebował cierpieć — dla swego rozwoju duchowego. (...)

6.

Ta pierwsza część Wertera, która (..) kończy się wyjazdem młodego człowieka, nie ma w sobie nic tragicznego. Posępnych tonów nabiera część druga — próba współżycia po powrocie, a zwłaszcza finał (...). Ale pomiędzy częścią pierwszą a drugą przypada epizod najbardziej nas tu interesujący, który pozwolę sobie przypomnieć w kilku słowach. (...)



Jak wiadomo, Werter opuściwszy miejsce, gdzie żyła Lota, wstąpił do służby konsularnej. W nowych warunkach czuje się wcale dobrze. Cieszy się względami możnego dygnitarza, hrabiego C., który go lubi i popiera. Poznaje panienkę, z którą sympatyzuje. „Czuję się nierównie lepiej” — notuje. „Zaczyna mi być jako tako. Najlepsze jest to, że pracy nie brak, a przy tym duszę moją bawi ta mnogość ludzi...” Słowem, zmiana wrażeń, kontrola fikcji realnością życia, przymus pracy, zatrudnienie energii — wszystko to robi swoje.(...)

Słowem, młodzieniec żyje już całkiem innymi troskami, innymi myślami, i kiedy przychodzi wiadomość o ślubie Loty zastaje go niemalże pogodzony z losem.

Ale tutaj zachodzi rzecz decydująca. Spotyka Wertera dotkliwe upokorzenie, które w dodatku przecina jego karierę i zmusza do zmiany miejsca pobytu. Zaproszony na obiad w szczupłym kółku do hrabiego C., czując się dobrze w jego domu, Werter przeciągnął niebacznie swoją wizytę poza godzinę, w której zaczęło się schodzić znamienite towarzystwo. Nie zauważył chłodu i zgorszenia, z jakim schodzący się goście przyjęli jego obecność; nie zrozumiał zakłopotania sprzyjającej mu panny B.; dopiero trzeba było przyjaznej. ale jakże dotkliwej aluzji hrabiego, aby skłonić młodzieńca do opuszczenia salonu, w którym mieszczański syn, choćby zdolny i wykształcony, nie miał prawa znajdować się ze szlachtą, choćby prowincjonalną i śmieszną.

Rzecz byłaby może przyschła, ale rozeszło się po mieście, że hrabia wyprosił Wertera z domu. Przydawano złośliwe komentarze. „Teraz dopiero zaczęła mnie gryźć cała sprawa” — pisze. Wpada w rozpacz: rad by „przebić szpadą śmiałka, który by się ośmielił rzec o tym słowo”; czuje, że tylko widok krwi mógłby go uspokoić”. Sto razy chwytałem nóż, aby ulżyć zbolałemu sercu...”

Dalecy jesteśmy od sielanki pierwszej części, ale ta zmiana nie ma nic wspólnego z miłością.

7.


Werter poprosił o zwolnienie ze służby i otrzymał je. (...) Jego czynne życie, jego kariera są złamane; zarazem czuje, że nigdy nie wydźwignie się ze swego stanu, że jego mieszczańskie pochodzenie we wszystkim będzie mu stało na przeszkodzie. Wraca do miejsca, gdzie mieszka Lota, ale wraca jako bankrut życiowy. (...)

I wówczas zmartwychwstaje jego miłość do Loty. Werter czepia się tej miłości. Całe niezadowolenie jego z siebie, ze świata, sublimuje się w tę miłość—O poprzednich zdarzeniach nie ma już mowy, tylko o Locie. Następuje jakby bezwiedna, a tak dobrze nowoczesnej psychologii znana maskarada uczuć; cały jego Weltschmerz” —jak gdyby sobie szukał powabniejszego motywu — wyżywa się w tej nieszczęśliwej miłości, o której gdyby nie doznany zawód życiowy. Werter byłby już do tej pory doszczętnie zapomniał. I w samobójstwie, jakie popełnia Werter, Lota gra, ściśle biorąc, jedynie pośrednią rolę; w istocie losy młodzieńca rozstrzygnęły się tam, w salonie hrabiego C., w dniu owej przygody, po której jedynie widok krwi mógł go uspokoić”.

Ta psychologia Wertera, ta podszewka jego desperackiej miłości, jest bardzo prawdziwa. Pamiętam sporo takich młodocianych samobójstw z miłości i zawsze miałem wrażenie, że podświadomie miłość jest w nich raczej pretekstem, że najczęściej jakieś niezadowolenie z siebie, tak częste u młodych, a powstałe na innym tle, czepia się owej miłości, aby dać im piękniej zginąć. W każdym razie epizod ten czyni sprawę Wertera bardziej skomplikowaną, niż się to zdawkowo przypuszcza, i czyni zeń ofiarę nie ryle miłości, ile ówczesnych konfliktów społecznych.
Adolf- tytułowy bohater powieści psychologicznej Constanta (1816), młodzieniec dwudziestoletni, uwikłany w dramat namiętności i charakteru;

Gustaw — bohater Dziadów części I (1823) Adama Mickiewicza;

Rene — tytułowy bohater preromantycznej powieści psychologicznej. Chateaubrianda (1802), będącej manifestem młodej generacji Francuzów, znudzonych światem szukających ucieczki od bezsensu życia;

Oktaw — bohater dramatu Musseta. Nie igra się z miłością (1834). uwikłany w tragiczną w skutkach grę miłości i dumy;

d’Al bert — postać z powieści Gautier Panna de Maupin (1836);

Kordian — tytułowy bohater Juliusza Słowackiego (1834 )
ROZUMIENIE TEKSTU NA RÓŻNYCH JEGO POZIOMACH

1. Określ użytą w incypicie fragmentu 1. formę gramatyczną czasownika „zdawać się”. Jaką funkcję w modelowaniu znaczenia wypowiedz pełni użycie takiej właśnie formy? 2 pkt

2. Bunt której z przywołanych we fragmencie I. postaci historycznych objawił się na polu innym niż literatura? 1 pkt

3. Na jakiej zasadzie został wprowadzony do fragmentu 1. przykład Karpińskiego?

1 pkt
4. Kilkakrotne przywołanie we fragmencie 1. przykładu Byrona służy wskazaniu szczególnej roli tego poety w zmianie wartościowania młodości. Poprzez jakie dwa rodzaje aktywności Byron wywierał wpływ na romantyków? 2 pkt.
5. Czemu służy informacja podana w nawiasie (fragment 2)? 1 pkt.
6. Według Boya młodość w tytule książki Goethego jest manifestem, ”wyzwaniem”. Uzasadnij każde z tych określeń. (Fragment-2.) 2 pkt.
7. Podaj dwie cechy, które łączą wszystkie przywołane we fragmencie 3. postaci.

1 pkt.
8. Wymień tych z wymienionych przez Boya bohaterów literackich, którzy pochodzą z utworów pisarzy obcych. Podkreśl imię tego, który został stworzony najwcześniej. (Fragment 3.) I pkt.


9. Jaką rolę pełni motyw pistoletu w postrzeganiu młodości przez odbiorców Cierpień... (fragment 3)? 1 pkt.
10. Zacytuj z fragmentu 4. zdanie, w którym pojawia się sformułowanie ironiczne. Podkreśl to sformułowanie. 1 pkt.
11. W czym Boy widzi przyczynę dostrzegania nowych aspektów w historii Wertera (fragment 4)? 1 pkt.
12. Zacytuj tezę wynikającą z uważnego przeczytania części I Cierpień..., postawioną przez Boya we fragmencie 5. Wymień dwa zabieg stylistyczne służące tu podkreśleniu owej tezy. 3 pkt.
13. Co różni część pierwszą Cierpień... od drugiej? Podaj dwie różnice (Fragmenty 5, 6.) 2 pkt.
14. Sporządź plan (w punktach i podpunktach) historii opisanej w powieści Goethego, którą przywołuje Boy. streszczając pobyt Wertera poza miejscem, w którym przebywa Lota. Podkreśl to zdarzenie, które stało się punktem zwrotnym w życiorysie Wertera. (Fragment 6.) 2 pkt.
15. Co było główną (nie bezpośrednią) przyczyną bankructwa życio\yeg Wertera (fragment 7)? 1 pkt.
16. W kontekście fragmentu 7. wyjaśnij określenie „maskarada uczuć”. Czemu służy ona w przypadku Wertera? Podaj użyty przez Boya epitet, który uzasadnia tę interpretację funkcji „maskarady uczuć,,.
17. Jaki związek ujawnia powtórzenie cytatu „widok krwi mógłby go uspokoić” (fragmenty 6, 7)?
18. Użycie jakich wyrazów lub związków wyrazów służy podkreśleniu ostateczności klęski życiowej Wertera? Wypisz z tekstu dwa przykłady (fragment 7).
19. Argumentację zawartą we fragmencie 7. charakteryzuje pewny siebie, autorytatywny ton. Które ze wskazanych niżej zabiegów językowych i stylistycznych łagodzą tę autorytatywność:
a) użycie trybu oznajmującego,
b) użycie trybu przypuszczającego,
c) użycie przysłówka „raczej”,
d) użycie przysłówków „zawsze”, „nigdy”,
e) cytowanie sformułowań Goethego?
20. Sformułuj jedno zdanie na temat matury; używając któregoś ze sposobów złagodzenia autorytatywności wypowiedzi, jakimi posługuje się Boy. Podkreśl zastosowany zabieg stylistyczny.
21. Wskaż w zakończeniu ostatniego akapitu szkicu Boya dwa argumenty subiektywne (fragment 7).
22. Sformułuj dwa zasadnicze wnioski wynikające z dokonanej przez Boya reinterpretacji Cierpień młodego Wertera (fragment 7). Podkreśl ten z nich, który jest potwierdzeniem hipotezy postawionej wcześniej. Znajdź tę hipotezę we fragmencie 4. i zacytuj ją.
23. Nazwij po dwa użyte przez Boya zabiegi stylistyczne, które służą uzyskaniu:
a) obrazowości wypowiedzi.
b) jej jasności, przejrzystości.
Każdą odpowiedź poprzyj jednym przykładem.
24. Wyjaśnij, na czym polega prowokacyjny charakter tytułu Czytałem Werter.


Pobieranie 23.23 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna