Tango z garbem



Pobieranie 28.09 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar28.09 Kb.
SPIS TREŚCI:

  1. KIEDY STANĘ PRZED TOBĄ

  2. JESIEŃ W GÓRACH

  3. RUDY FRANK

  4. SANTIANA

  5. GŁUPOLE

  6. CZTERY CÓRY MIAŁ TATA

  7. TANGO Z GARBEM

  8. PIEŚŃ WIELORYBNIKÓW

  9. DYM JAŁOWCA



ŚPIEWNIK




Derdy 16.10.2005

Podkowa Leśna 11-13.11.2005

9. Dym jałowca

Dym jałowca łzy wyciska. C a


Noc się coraz wyżej wznosi. F G
Strumień drobną falą błyska. C a
Czyjś głos w leśnej ciszy prosi. F G

Ref.: Żeby była taka noc, kiedy myśli mkną do Boga, F G


Żeby były takie dni, że się przy Nim ciągle jest, C a F C
Żeby był przy tobie ktoś, kogo nie zniechęci droga, F G
Abyś plecak swoich win stromą ścieżką umiał nieść. C a F C

Ogrzej dłonie przy ognisku,


Płomień twarz ci zarumieni.
Usiądziemy razem blisko
Jedną myślą połączeni.

Tuż przed szczytem się zatrzymaj,


Spójrz, jak gwiazdy w dół spadają,
Spójrz, jak drży kosodrzewina.
Góry z tobą wraz wołają.

8. Pieśń Wielorybników

1. Nasz Diament prawie gotów już, w cieśninach nie ma kry. a e a e


Na kei piękne panny stoją, w oczach błyszczą łzy. a e C e a
Kapitan w niebo wlepia wzrok, ruszamy lada dzień. a e a e
Płyniemy tam, gdzie słońca blask nie zmąci nocy cień. a e C e a

Ref.: A więc krzycz o ho! a G a


Odwagę w sercu miej! a G a
Wielorybów cielska groźne są, a e d
Lecz dostaniemy je! a G a

2. Ej, panno, powiedz, po co łzy, nic nie zatrzyma mnie,


Bo prędzej w lodach kwiat zakwitnie, niż wycofam się.
No, nie płacz mała, wrócę tu, nasz los nie taki zły,
Bo da dukatów wór za tran i wielorybie kły.

  1. Na deku stary wąchał wiatr, lunetę w ręku miał.
    Na łodziach, co zwisały już z harpunem każdy stał.
    I dmucha tu, i dmucha tam ogromne stado w krąg.
    Harpuny, wiosła, liny brać i ciągnij brachu, ciąg!

Ref.: A więc krzycz...

I dla wieloryba już ostatni to dzień,


Bo śmiały harpunnik uderza weń.

1. Kiedy stanę przed Tobą

Kiedy stanę przed Tobą, mój Panie, G D e D


Stanę przed Tobą twarzą w twarz. G D e
Ty miłością mnie Swoją ogarniesz, G D e D
A ja puste serce Ci dam. G D e

Ty napełnisz gliniane naczynie,


Pusty, lecz dumnie brzmiący dzban
I powiedziesz na łąki zielone
Tam, gdzie nigdy nie będę już sam.

Nie mam Panie nic, C D G


Nic, co mógłbym Tobie dać. C D e
Wezmę więc swój krzyż, C D G
By przy Tobie w bólu trwać. C D e

Ty podałeś mi rękę w ciemności


I wywiodłeś na światło dnia.
Nauczyłeś mnie Swojej miłości
I jak innym ludziom ją dać.

Nie mam Panie nic...



2. Jesień w górach

1. Lato zamknięte kluczem ptaków g c


Zostawia tylko swe wspomnienia. F g G7
Jesień odważnie stawia kroki. c g
Zaczyna mgłami dyszeć ziemia. A7 D7

Ref.: W górach nie ma już nikogo. g c


Niebo nas straszy niepogodą. F B
Lato do ciepłych stron umyka c g
Skłębione w chmurach i strumykach. A7 D

2. Na niebie mokrym od jesiennej słoty


Koczuje tabor żalu i tęsknoty,
A drzewa pogubiły liście
Na wczesne mrozów przyjście.

3. Wiatr tylko plącze się dokoła,


Na wrzosach pajęczyny wiesza
I zasypiają leśne zioła
Jak w smutnych strofach tego wiersza.

7. Tango z garbem

1. Dawno minęły czasy, gdy matka, g D g G7


Łzy kryjąc w kącie z cicha ronione, c G c
Wsuwała chyłkiem ci do plecaka D g
Bułeczki z serem i salcesonem. A A7 D D7
Tak wyruszałeś na swoje pierwsze, g D g G7
Te wymarzone, wyśnione szlaki. c G c
Ludziom kroczyłeś ufnie naprzeciw, D g
Nagle słyszałeś szydercze takie: A A7 D D7

Ref.: To ten wariat z garbem, od tego się nie umiera. g D g G7


To ten wariat z garbem, co turystycznie spędza czas. G7 G C
To ten wariat z garbem, który po drogach kurz wyciera. D D7 g
To ten wariat z garbem, który próbuje schwytać wiatr. A A7 D D7

2. Potem mijały lata, ty ciągle


Szukałeś marzeń na szarych drogach.
Struną dzwoniące, dymem przyćmione
Buty zmieniane na twoich nogach.
Nic nie mówiłeś, widząc na niebie
Ptaków wędrownych tajemne znaki.
Potem wracałeś niby do siebie
I znów słyszałeś szydercze takie:

3. Dzisiaj stateczny ojciec rodziny.


Samochód, żona, dzieci, M4,
Brydż u znajomych i imieniny,
Spacer w niedzielę, trochę opery.
Czasem za oknem widzisz, jak idą,
Dźwigając swoje ciężkie plecaki.
Chciałbyś dołączyć, stanąć w szeregu
I znów usłyszeć szydercze takie:

6. Cztery córy miał tata

Cztery córy miał tata, C G


Stary młynarz ze Zgierza. /x2 F C
Każda piękna, bogata, F C
Każda chce mieć żołnierza. /x2 G C

Stary młynarz kawalarz C G


Wydał takie orędzie: /x2 F C
Która chce mieć żołnierza, F C
Niech go sobie zdobędzie./x2 G C

Pierwsza córa młynarza,


Modrooka Ludwika,/x2
Podskoczyła do nieba
I złapała lotnika./x2

Druga córa młynarza,


Hoża dziewka i miła,/x2
Podskoczyła do wody,
Marynarza złowiła./x2

Najsprytniejsza zaś Hanka


Wzięła owsa i sianka/x2
I złapała kasztanka,
A z kasztankiem ułanka./x2

A najmłodsza Zosieńka


Wcale szczęścia nie miała./x2
Stała sobie na moście
I cichutko płakała./x2

I szepnęła z rozpaczą:


Niechaj śmierć mnie zabiera./x2
I skoczyła do wody
Wprost w ramiona sapera./x2

Idą córy młynarza,


Każda wiedzie żołnierza./x2
Ze zdziwienia oniemiał
Stary młynarz ze Zgierza./x2

Lotnik, ułan, marynarz,


No i saper to heca!/x2
Jak się wnuki posypią,
Będzie z młyna forteca./x2

3. Rudy Frank

1. Mój przyjaciel, Rudy Frank, lubi forsę i swój bank, G


A ja wolę konia, lasso, siodła łęk. D G
I powietrza ostry pęd, od zagrody, farm i rent, G
Od bogactwa wolę bardziej zwykły szynk. D G

Ref.: Hej wio, hej wio, hej wio, hej wio! C G


Pędź mój koniu od przygody do przygody, hej wio. D G
Hej wio, hej wio, hej wio, hej wio! C G
Spraw mój koniu, by nam zawsze dobrze szło, hej wio. D G (D G)

2. U starego Johna ruch, można wypić, zjeść za dwóch,


Przegrać w karty i zapłacić tylko część.
Tam gitara pięknie gra, tam mnie każdy kowboj zna,
Bo wie jakie serce mam i jaką pięść.

3. Dziki Zachód piękny kraj, wsiadaj na koń, naprzód gnaj


Dolinami wielkich prerii, lasów, gór.
Wchłaniaj ostry wiatru wiew i powtarzaj za mną śpiew,
Który płynie z dolin, lasów, aż do chmur.

  1. Młodzi ludzie z wielkich miast, jakże wam się dłuży czas.
    Niewolnicy dobrych manier, szkoda was.
    Gdy szczęśliwi chcecie być, my was nauczymy żyć.
    Szczęścia i przyjaźni zakosztujmy wraz.

4. Santiana

1. Ej, płyńmy z prądem rzeki tam, gdzie Liverpool. d F C


Heave away Santiano! d C

Dookoła Hornu przez Frisco Bay. C

Tam, gdzie strome zbocza Mexico. d C d C d

Ref.: Więc heave away i w górę, w dół!


Heave away Santiano!
Nim minie rok powrócimy znów
Tam, gdzie strome zbocza Mexico.

2. Ten kliper dla załogi zawsze piekłem był.

Żelazny Jankes dowodził nim.
3. Po złoto Kalifornii ciągle gnał nas wiatr.

Bo puste ładownie wypełnić trza nam.


4. A był to dla nas wszystkich stary, dobry czas.

W czterdziestym dziewiątym za młodych lat.


5. I Zachariasz Taylor tam górą był.

Gdy wygrał bój pod Monterrey.


6. I szybko zwiewał Santy, kiedy pomógł Scott.

Jak Bonaparte pod Waterloo.


7. I dla mnie kiedyś w końcu nastał dobry dzień.

Gdy Sally Brown pokochała mnie.



5. Głupole

1. Komu z głowy cieknie olej, D G D


Bo ma wielką dziurę w głowie, G A
W której gnieżdżą się sobole. D G

Ref.: Muminki, Muminki, Muminki D A D

Bo to nie głupole. A D
Muminki – wcale nie głupole. G D G A D

2. Kto jest górą, nie na dole,


Choć ma loty niesokole
Oraz skrzydła-parasole.

3. Kto nad bykiem krzyczy „Ole!”,


Kiedy jeszcze byk w stodole
I zamiaru nie ma polec.

4. Kto hoduje własne wole


Pod przełykiem, nie w stodole,
A w tym wolu jodu sole.

5. Kto potrafi bardziej woleć


Od niedoli własną dolę,
Choćby nawet na cokole.

Pobieranie 28.09 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna