Tęczowe Nutki” z sp 11 Chór szkolny „Tęczowe Nutki”



Pobieranie 15.68 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar15.68 Kb.
Tęczowe Nutki” z SP 11

Chór szkolny „Tęczowe Nutki” istnieje w Szkole Podstawowej nr 11 w Zgierzu od 2007 r. Powstał w chwili, gdy placówka przystąpiła do realizacji Programu Rozwoju Chórów i Orkiestr Szkolnych „Śpiewająca Polska”. Po trzech latach intensywnego śpiewania, chórzystki i ich dyrygentka - Anna Szymaniak mają się czym pochwalić. To nie tylko zbiór dyplomów, nagród, ale i zdjęcia - m.in. te z Filharmonii Narodowej w Warszawie. Za nimi moc wrażeń, konkursów, występów - przed nimi nowe wyzwania!

Zacznijmy od historii zespołu – w jakich okolicznościach powstały „Tęczowe Nutki”?

- O utworzeniu chóru szkolnego z prawdziwego zdarzenia marzyłam od zawsze. Nadarzyła się ku temu okazja, gdy do szkoły dotarła informacja o Ogólnopolskim Programie Rozwoju Chórów i Orkiestr Szkolnych „Śpiewająca Polska”. W założeniach tego programu, który zrodził się we  Wrocławiu, były cele bliskie moim wyobrażeniom o tym, jak powinien funkcjonować chór w szkole. Zdecydowałam o przystąpieniu do Programu i wtedy też w roku szkolnym 2007/2008 powstał nasz zespół. Sam Program realizowany jest na terenie całej Polski od czterech lat.

Jego celem jest propagowanie chóralistyki wśród młodych ludzi?

- Tak, to cel najważniejszy, ujęty dosyć ogólnie. Chodzi o to, by u uczniów w różnym wieku zaszczepić miłość do muzyki – od przedszkolaków do licealistów. Oznacza to, że chóry powstają w placówkach różnego szczebla, potem spotykają się ze sobą uczestnicząc w konkursach, koncertach itp. Takie zajęcia śpiewu kształtują wrażliwość, ofiarowują konkretne umiejętności, rozwijają przyszłych odbiorców sztuki, a przede wszystkim to forma spędzania wolnego czasu - przyjemna i dająca dużo satysfakcji.

Także dla osoby prowadzącej?

- Oczywiście, z żalem myślę o tym, że chórzystki, z którymi rozpoczynałam tę przygodę, w tym roku opuszczą mury szkoły... Na szczęście w młodszych klasach też nie brakuje utalentowanych dzieciaków. Zespół w tym momencie liczy 25 osób, są to dziewczynki z klas III - VI. Spotykamy się dwa razy w tygodniu na dwie godziny lekcyjne. Ten czas wykorzystujemy na wypracowywanie nowych umiejętności i na przygotowywanie się do rozmaitych występów i konkursów. Nasz chór (zgodnie z wymogami Programu) śpiewa a’cappella, zazwyczaj nie używamy gotowych podkładów, chociaż czasem wykorzystywane są proste instrumenty, które zawsze wzbogacają prezentację wokalną. Uczestniczymy również w cyklicznych warsztatach chóralnych, gdzie zapoznajemy się z różnym repertuarem, rozmaitymi technikami pracy nad emisją głosu.

Śpiewanie w chórze wymaga dobrego słuchu i przygotowania od osoby prowadzącej – to nie jest łatwa forma muzyczna.

- Fakt, opanowanie ponad 20-osobowego zespołu, zmobilizowanie go do systematyczności – to bywa trudne. W zajęciach uczestniczą dzieci, które mają predyspozycje - przeprowadzam „przesłuchania” i wybieram osoby, które mają słuch muzyczny. No i liczą się także chęci, bo nie wyobrażam sobie, by zmuszać kogokolwiek do śpiewu – to musi być radość, przyjemność. Sama, gdy byłam uczennicą SP nr 5 w Zgierzu śpiewałam w szkolnym chórze i miło to wspominam, zresztą zainteresowania muzyczne zadecydowały o moim wyborze studiów – z wykształcenia jestem nauczycielem muzyki, studiowałam w Cieszynie, gdzie znajduje się Filia Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Tam jednym z moich nauczycieli był prof. Józef Świder - uznany w Polsce kompozytor muzyki chóralnej, juror wielu prestiżowych przeglądów w skali ogólnopolskiej i międzynarodowej. Oczywiście ja też teraz ciągle się uczę i obserwuję, że przez te trzy lata pracy mój chór jest coraz lepszy. Ubolewam tylko nad tym, że w Zgierzu jesteśmy jedynym chórem funkcjonującym w Programie, a „życie chóralne” Zgierza na poziomie podstawowym - szkolnym właściwie nie istnieje. Szkoda, bo zawsze razem łatwiej animować jakiś ruch, propagować pewne idee. Póki co, na zgierskim podwórku jesteśmy jedyni (a np. w sąsiedzkim Aleksandrowie placówek realizujących program jest obecnie 8).

Gdzie się pokazujecie?

- Najważniejsze i najbardziej prestiżowe są dla nas koncerty stricte chóralne, organizowane w ramach programu „Śpiewająca Polska” dla regionu łódzkiego (koordynatorem programu w naszym regionie jest Krzysztof Kozłowski - chórmistrz, dyrygent, laureat wielu nagród, które zdobył ze swoimi zespołami). Spotykamy się na Galach Kolędowych i Koncertach Końcoworocznych „Śpiewającej Polski”. Największym wyróżnieniem było dla nas zdobycie II nagrody na świątecznym koncercie podsumowującym cztery lata Programu „Śpiewająca Polska” w regionie łódzkim. Przygotowaliśmy dwa utwory w opracowaniu dwugłosowym: „Adeste Fideles”-” Przybądźcie dziś wierni...” kolęda tradycyjna oraz „Jak co roku znowu będą święta...” muz. M. Donelly, G. Strid; z moim tekstem. W kategorii szkół podstawowych wystąpiło 16 zespołów, a zatem konkurencja była duża. Wcześniej dużo radości przyniósł nam występ na III Gali Kolędowej „Śpiewającej Polski”, na której zdobyliśmy III miejsce (w 2008 r.). Mamy też na swoim koncie kilka nagród w konkursach zgierskich - m.in. dwie „Brązowe nutki” w konkursie organizowanym przez MOK w Zgierzu. Chętnie występujemy też przed szkolną publicznością podczas jasełek i innych uroczystości szkolnych. Mogę też pochwalić moje uczennice, które wzięły udział w koncercie „Kocham Cię, Polsko !” w Filharmonii Narodowej w Warszawie, był to wspaniały koncert zorganizowany z okazji 90-tej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Wiele chórów z całej Polski śpiewało pieśni patriotyczne, a delegacje poszczególnych chórów woj. łódzkiego stworzyły specjalnie na potrzeby tego koncertu Międzyszkolny Chór Regionu Łódzkiego. Tu wśród chórzystów znalazły się też uczennice SP 11, które zaśpiewały pieśń pt.”Nadzieja” łódzkiego kompozytora Andrzeja Hundziaka w towarzystwie przede wszystkim gimnazjalistek i licealistek. Nasze dziewczyny, mimo młodego wieku i niewielkiego jeszcze doświadczenia chóralnego świetnie poradziły sobie z trudną partią wokalną.

Kto wspiera działalność zespołu?

- Nasz udział w Programie był możliwy dzięki pozytywnej opinii Dyrekcji szkoły, Rady Pedagogicznej oraz Wydziału Oświaty UMZ. Zajęcia chóru w naszej szkole finansowane są po połowie ze środków Narodowego Centrum Kultury i WO UMZ. Często współpracujemy też z Radą Osiedla „Nowe Miasto”, a Rada Rodziców przy SP 11 zaoferowała się współfinansować nam stroje i przejazdy na koncerty. Wszystkim tym osobom i instytucjom pragnę serdecznie podziękować za możliwość rozwoju, jaką stwarzają mojemu zespołowi.

Dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję.

„Tęczowe Nutki” - wywiad z zespołem

Dlaczego jesteście w chórze?

- Ponieważ lubimy śpiewać. A z tym wiąże się wiele dodatkowych atrakcji - występy, wyjazdy na konkursy, możliwość słuchania innych i uczenia się od nich.

Za wami wiele sukcesów. Czy one mobilizują do pracy?

- Każdy sukces cieszy. Jednak, gdy nie ma dla nas miejsca wśród najlepszych, to wiemy, że musimy się poprawić. Wiemy, że pani Ani zależy, żebyśmy wypadły jak najlepiej.

Co śpiewacie?

- Repertuar proponuje pani. Lubimy kolędy, piosenki świąteczne, śpiewamy też wiele kanonów.

Same dziewczyny w chórze?

- Był jeden chłopak, ale odszedł. Chłopcy się wstydzą, że tu same dziewczyny, że będą się z nich śmiać...

Jak wyglądają zajęcia?

- Spotykamy się dwa razy w tygodniu, zaczynamy zawsze od rozgrzewki, czyli od rozśpiewania, a potem ćwiczymy te piosenki, które akurat przygotowujemy na jakiś występ. Przed samym występem ta praca jest bardziej intensywna.

Czy wiążecie swoją przyszłość z muzyką?

- Kilka z nas rozwija pasje muzyczne, zaszczepione w szkole – w Młodzieżowym Domu Kultury albo w szkole muzycznej, większość traktuje śpiew po prostu jako hobby.

Wasze marzenie?



- Nagranie płyty z naszymi piosenkami.

Pobieranie 15.68 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna