Tekst biblijny



Pobieranie 12.82 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar12.82 Kb.

ROK WIARY - SPOTKANIE BIBLIJNE, listopad 2012

__________________________________________________________________________________




WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

TEKST BIBLIJNY

Księga Wyjścia 3, 1-12

Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem». Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.
Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu». A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?» A On powiedział: «Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze».

ROZWAŻANIE: Powołanie Mojżesza

Mojżesz jest pasterzem, możliwe, że wiele razy przychodził z owcami swego teścia Jetry w pobliże góry Horeb. Któregoś dnia, pośród codziennych zajęć, w zwykłym cierniowym krzewie ukazuje mu się Anioł Pański. Wydarzenie jest tajemnicze. Krzew płonie, ale ogień go nie spala. Mojżesza uderza niezwykłość zjawiska. „Dlaczego krzew się nie spala?” - pyta, i próbuje podejść bliżej. Hebrajskie wyrażenie mówi więcej: Mojżesz zawraca z drogi, nadrabia drogi. Nie boi się, nie ucieka, nie lekceważy nieznanego i poruszającego go widoku, chce go lepiej poznać. Zadziwienie czymś niezwykłym: czyjąś niezwykłą dobrocią, autentycznością, niezwykłym pięknem, może przygotować nas do usłyszenia tego, co Bóg chce nam powiedzieć.

Od tego momentu nie będzie już mowy o wizji Anioła Pańskiego, teraz Mojżesz usłyszy głos samego Boga, który zwraca się wprost do niego po imieniu: „Mojżeszu, Mojżeszu!”. Mojżesz odpowiada: „Oto jestem!” i zaczyna z Bogiem rozmawiać z coraz większą zażyłością.

Ludzkim wzrokiem można dostrzec znaki obecności Boga, Jego Posłańca, Anioła, ale nie Boga samego. Izraelici byli przekonani, że kto by zobaczył Boga, musiałby umrzeć. I nawet jeżeli nielicznym wybranym ludziom Bóg pozwolił zobaczyć coś ze swojej tajemnicy, nie umieli tego przekazać. Bliskim nam przykładem jest św. Faustyna, nie zadowalały jej kolejne obrazy, które miały oddać to, co zobaczyła. Boga nie można zobaczyć, ale można Go słuchać. Jego Słowo wprowadza wgłąb tajemnicy. Możemy powiedzieć „Wierzę w Boga”, nie dlatego, że Go zobaczyliśmy, lecz dlatego, że On do nas mówi, a my Go usłyszeliśmy. „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy”, pisze św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 10, 17).

Rozmowa Boga z Mojżeszem toczy się dalej. Mojżesz słucha, a Bóg mówi z wielką troską o swoim cierpiącym narodzie: „napatrzyłem się”, „nasłuchałem”, „znam”, „zstąpiłem”, „aby wyrwać”, „wyprowadzić”. Bóg Biblii, to Bóg, który widzi, słucha, zna, zstępuje, wyrywa z niewoli i wyprowadza do Ziemi Obiecanej. Wyrażenie „zstąpiłem” warte jest szczególnego zauważenia. Stwórca wszechświata zstępuje, schodzi z góry do swojego ludu, by wyprowadzić go do Ziemi Obiecanej. Wyrażenie „wyprowadzić” nie oddaje w pełni znaczenia słowa użytego w oryginale hebrajskim. Jest w nim zawarta idea wznoszenia się, wychodzenia w górę.

Bóg daje obietnicę swojej pomocy, ale by ją wypełnić posyła Mojżesza: „Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu”. Biblia pokazuje, że tak najczęściej działa Bóg: do wypełnienia swojej woli powołuje ludzi, którzy używają do tego dostępnych im środków. Mojżesz z pokorą wyznaje: „Kimże jestem?”. Pobrzmiewa w tym pytaniu nie tylko obawa, ale i cała skomplikowana historia życia Mojżesza: narodziny w niewoli, szczęśliwe uratowanie w dzieciństwie przez córkę faraona, wychowanie na dworze królewskim, stopniowe zdobywanie świadomości, że to nie jest jego dom, nierozważne zabicie Egipcjanina, ucieczka i tułaczka w obcej ziemi. Jak w tych wydarzeniach dostrzec sens? Jak pamięć o nich pogodzić z wezwaniem, którym Bóg tak jasno wyraża swoje zaufanie?

W odpowiedzi na wahania Mojżesz słyszy zapewnienie Boga: „Ja jestem z tobą”. A kiedy Go za chwilę zapyta o Jego imię, by móc powiedzieć Izraelitom, z kim rozmawiał, dowie się, że to jest imię Boga: „Jestem, który jestem” lub prościej: „Jestem” (Wj 3, 14). Od chwili tego spotkania życie Mojżesza całkowicie się zmienia, ale nic, czego doświadczył w przeszłości nie pójdzie na marne. Mojżesz pozostanie pasterzem, lecz z pasterza, nie swoich owiec, Bóg uczyni go pasterzem swego ludu, otworzy przed nim zupełnie nowe perspektywy i nada jego życiu jasny kierunek.

Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”- słyszy Mojżesz i słowa te z ust Boga będą słyszeć inni, do których Bóg będzie kierować swoje wezwanie. Zaznaczona zostaje w ten sposób ciągłość więzi Boga z ludzką rodziną. Jeżeli przemawiał przez wieki do ludzi w kolejnych pokoleniach, a oni odpowiadali na Jego zaufanie i z ufnością nawiązywali z Nim dialog, to czy dzisiaj Bóg miałby milczeć, czy dialog z Nim miałby ustać? Jeżeli spotkanie z Nim wprowadzało w ich życie i życie całych ludzkich społeczności ład, głęboki sens i pokój, to czyż dzisiaj Bóg mógłby nie chcieć już dawać ludziom swych darów?



PYTANIA DO REFLEKSJI

Autor Księgi Wyjścia napisze dalej, że Bóg rozmawiał z Mojżeszem „twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem” (Wj 33, 11). Czy ze mną też tak może rozmawiać? Jak usłyszeć Go dzisiaj? Jakimi znakami dzisiaj zwraca naszą uwagę na to, że JEST. Jak zdobyć się na odwagę, by zacząć z Nim rozmawiać? Kto mi w tym może pomóc? Komu ja mógłbym w tym pomóc i jak?



W tradycji Kościoła wschodniego znane są piękne ikony przedstawiające Maryję w gorejącym krzewie. Nikt z ludzi nie znalazł się tak blisko ognia Bożej miłości jak ona: w sobie nosiła Boga. Ten ogień ją wydoskonalił tak, że od niej możemy nieustannie uczyć się rozmawiać z Bogiem.

__________________________________________________________________________________
Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży - www.kdm.org.pl



Pobieranie 12.82 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna