Układ w sprawie Antarktyki


KONWENCJA O ZAKAZIE MIN PRZECIWPIECHOTNYCH



Pobieranie 0.5 Mb.
Strona8/14
Data29.04.2016
Rozmiar0.5 Mb.
RodzajReferat
1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   ...   14

KONWENCJA O ZAKAZIE MIN PRZECIWPIECHOTNYCH

Dążenie do zakazu min przeciwpiechotnych stanowi od dłuższego czasu przedmiot szczególnego zainteresowania wspólnoty międzynarodowej, rządów i organizacji pozarządowych. Wojskowa użyteczność tej broni jest w rosnącym stopniu kwestionowana, zaś liczba ofiar (głównie cywilnych), jakie powoduje, podważa normy humanitarne „wojny sprawiedliwej”, akceptowane powszechnie przez społeczność międzynarodową od czasu sformułowania ich przez Św. Augustyna lub co najmniej Grocjusza. Ocenia się, że miny zabijają lub kaleczą corocznie ok.26 tys. ludzi, w tym 80 – 90 % to ofiary cywilne. Dziesiątki milionów min leży zakopanych w ok. 70 krajach, głównie w Afryce (zwłaszcza w Mozambiku i Angoli) i Azji (Afganistan, Kambodża), jak i w Europie (b. Jugosławia). ONZ publikuje od wielu lat uznane międzynarodowo statystyki w sprawie rozmieszczonych min. Dane, jakie przekazuje są alarmujące, np. głoszą, że na każdą wydobytą minę, 20 nowych jest instalowanych albo, że usunięcie wszystkich min zabrałoby ponad 1100 lat przy obecnej technice oczyszczania pól minowych itp. Wiarygodność takich danych ma istotne znaczenie, gdyż ma wpływ na politykę międzynarodową i poszczególnych krajów. Dlatego informacje ONZ poddawane są krytycznej ocenie przez pryzmat innych źródeł. Np. niewiarygodna liczba 35 milionów rzekomo rozmieszczonych w Afganistanie została później zweryfikowana do ok.10 milionów (co zostało uznane przez ONZ), a nawet ta liczba jest uznawana za przesadnie dużą. Twierdzi się również, że powszechnie przyjmowana liczba ok. 10 mln min na świecie jest w rzeczywistości bliższa jej połowie. Światowe zapasy, oceniane na jakieś 100 mln, są prawdopodobnie mniejsze i zmniejszają się wraz z coraz mniejszą liczbą krajów je produkujących (obecnie ok. 20).

Miny przyczyniają się do upośledzenia rozwojowego i rolniczego ludności krajów dotkniętych tą plagą. Od początku lat 90 – tych intensywne wysiłki organizacji pozarządowych (NGO) oraz grupy rządów porozumiewających się w celu eliminacji tego zagrożenia zdołały stworzyć ogromną falę międzynarodowego sprzeciwu opinii publicznej, która posunęła naprzód sprawę zakazu w tempie wręcz oszałamiającym. Znaczący przełom nastąpił w połowie obecnej dekady, w następstwie Konferencji Przeglądowej zwołanej w latach 1995-6 w sprawie Konwencji o zakazie lub ograniczeniach użycia pewnych rodzajów broni konwencjonalnej, które można uznać za nadmiernie szkodliwe lub mające niedyskryminacyjne skutki (tzw. Konwencja CCW lub Konwencja o „broniach niehumanitarnych”). Konwencja ta jest jedynym porozumieniem międzynarodowym, które ogranicza miny, pułapki i inne urządzenia” tego rodzaju. Konferencja Przeglądowa podkreśliła rozmiary problemu niehumanitarnej broni, zyskała szerokie poparcie dla sprawy zakazu min i na swej sesji końcowej w maju 1996r. przyjęła poprawioną wersję Protokołu II Konwencji, która zmieniła i umocniła postanowienia poprzedniego oraz dodała dalsze ograniczenia dotyczące użycia, produkcji, transferu min przeciwpiechotnych. Było to już jednak za mało dla zwolenników zakazu tej broni, którzy pragnęli pójść znacznie dalej. Zdecydowanym impulsem dla nich stała się konferencja nt. ‘międzynarodowej strategii” obradująca w Ottawie w październiku 1996r. która zapoczątkowała tzw. proces ottawski – dążenie do jak najszybszego zakazu min przeciwpiechotnych. W ciągu następnych 14 miesięcy liczba państw popierających ten zakaz wzrosła z 50 do ponad 120.

W 1997r. sprawa zakazu min była rozważana w dwóch rywalizujących, choć potencjalnie uzupełniających się domenach; wspomnianego procesu ottawskiego oraz Konferencji Rozbrojeniowej (CD) w Genewie. Dla podkreślenia różnic między nimi, w pewnym uproszczeniu można je określić jako podejście humanitarne versus podejście typu arms control. W ramach tych dwóch podejść można było wyróżnić na początku 1997r. cztery bardzo luźne grupy państw:



  1. Państwa zgrupowane w ruchu procesu ottawskiego: europejskie (takie jak Kanada, Austria, Belgia, Dania i Norwegia) oraz pozaeuropejskie (Mozambik, Nikaragua, Filipiny, Afryka PŁD. Etc.)

  2. Grupa państw pragmatycznie uważających, że CD jest najlepszym forum do załatwienia tej kwestii, lecz nie odrzucająca rozmów w ramach procesu ottawskiego (były to głównie Australia, Francja, Włochy, Japonia, Wielka Brytania i USA, a także Polska), gdyby ten ostatni okazał się bardziej użyteczny dyplomatycznie lub politycznie.

  3. Grupa państw odrzucających jakiekolwiek rozmowy poza CD (np. Chiny, Indie, Irak, Iran, Libia , Pakistan, Rosja, Syria, Turcja)

  4. Inne kraje (takie jak Azerbejdżan, Ekwador obie Koree, Kuba, Sri Lanka), które z powodu konfliktów, w jakie są uwikłane lub niemożności zastąpienia min inną(co oznacza bardziej kosztowną), bronią opierały się zakazowi min. Miny przeciwpiechotne stanowią szczególnie ponętną broń dla krajów biednych – koszt miny kształtuje się w granicach od 3 do 30 $.

W ciągu roku następowały liczne przesunięcia w obrębie tych grup w miarę, jak rosła liczba zwolenników likwidacji tej niehumanitarnej broni w ramach procesu ottawskiego.

Na początku 1997 r. Stany Zjednoczone dość nieoczekiwanie postanowiły dążyć do negocjowania traktatu o zakazie użycia, produkcji, składowania i transferu min przeciwpiechotnych w CD, która obejmuje wszystkich głównych producentów i eksporterów min. Postawa ta była motywowana głównie oporem Pentagonu wobec całkowitego zakazu; wojskowi amerykańscy chcieli zachować tzw. inteligentne miny (zawierające mechanizmy samodestrukcyjne lub samorozładowawcze). Ponadto szacunki amerykańskie, szczególnie w kontekście Płw. Koreańskiego, przewidują w wyniku konfliktu i w wypadku eliminacji min wzrost strat w ludziach o 35-40 %, Australia, Francja, Wielka Brytania i Włochy poszły wkrótce w ślady USA, opowiadając się za stopniowym podejściem, przewidującym w pierwszej fazie globalny zakaz eksportu, importu i transferu min. Głównym motywem było zachęcenie Chin, Indii i Rosji do włączenia się do rokowań Konferencji Rozbrojeniowej. Chiny i Rosja motywują swą niechęć faktem długich granic, które najtaniej i najskuteczniej chronią pola minowe. Są one jednak skłonne negocjować problem zakazu stopniowo. Niestety z różnych względów CD nie zdołała poczynić żadnego postępu w tej, podobnie jak i w innych kwestiach. Jedynym sukcesem było powołanie specjalnego Koordynatora ds. ewentualnego mandatu CD w kwestii min i odłożenie dyskusji na ten temat do roku 1998. Problem min dodatkowo uwypuklił sprawę głębokiego kryzysu Konferencji jako forum rozbrojeniowego.

W obrębie procesu ottawskiego sytuacja była diametralnie odmienna. Ze spotkania na spotkanie w 1997 r. (Wiedeń – Bruksela – Oslo) rosła liczba jego zwolenników. NGO podtrzymywały impet i rozmach kampanii na rzecz zakazu min oraz przedstawiały kolejne propozycje przyszłej konwencji. Na dwa tygodnie przed wrześniową konferencją w Oslo Stany Zjednoczone dokonały kolejnej wolty i postanowiły w niej nie uczestniczyć. Uczyniły to w obliczu niepowodzenia genewskiego forum oraz z zamiarem nadania pożądanego kierunku negocjacjom procesu ottawskiego. W geście dobrej woli zredukowały swe postulaty do dwóch (moratorium na eliminację min w Korei oraz wyłączenie min przeciwpiechotnych w kombinacji z minami przeciwczołgowymi w celu przeszkodzenia w unieszkodliwianiu tych drugich). Jednakże organizacje pozarządowe uniemożliwiły jakikolwiek kompromis, działając pod hasłem „żadnych wyjątków, żadnych zastrzeżeń, żadnych wybiegów”. W tej sytuacji USA wycofały się z procesu ottawskiego i nie podpisały uzgodnionego w Oslo tekstu. W dniach 3-4 grudnia Konwencja o zakazie użycia, magazynowania, produkcji i transferu min przeciwpiechotnych oraz ich niszczeniu została podpisana przez 123 kraje, w tym Polskę (mimo silnych wahań w tej ostatniej w obliczu faktu, ze żaden z jej sąsiadów wschodnich nie przystąpił do tego porozumienia). W tym czasie dodatkowy impuls sprawa min uzyskała dzięki Pokojowej Nagrodzie Nobla dla Jody Williams z kierownictwa Międzynarodowej Kampanii na Rzecz Zakazu Min Przeciwpiechotnych oraz dla samej Kampanii.

Konwencja, jakkolwiek jest znaczącym sukcesem, nie jest tworem doskonałym. Krótka (liczy 22 artykuły), prosta i bezpośrednia, jest swoistą hybrydą łączącą elementy humanitarno-moralne z pewnymi aspektami kontroli zbrojeń. Jej twórcy liczyli, że uniwersalna norma postępowania, jaką narzuca, zmusi kraje pozostające poza gronem jej uczestników do ewentualnego przyjęcia warunków Konwencji. Jest sprawą otwartą czy ta idealistyczna postawa przyniesie w wyniku rzeczywisty zakaz i całkowitą eliminację min na świecie. Krytycy Konwencji ottawskiej wskazują, że blisko 2/3 jej uczestników nie jest w zasadzie dotknięta problemem min. Koszty realizacji i niszczenia są ogromne; państwa strony Konwencji będą musiały zdobyć się na nie lada wysiłek, indywidualnie i wspólnie, aby w stosunkowo krótkim czasie wypełnić jej postanowienia. Kwestie weryfikacji i stosowania się do Konwencji też stoją pod znakiem zapytania, gdyż stanowią one najsłabszą część tego dokumentu. Nie uwzględniono sprawy użycia min przez tzw. niepaństwowych aktorów (terroryści, partyzantka, powstańcy). Implementacja Konwencji ottawskiej, zwłaszcza programu rozminowywania wymagać będzie dalszych wytrwałych wysiłków, dużych środków i podtrzymania dynamiki publicznego sprzeciwu wobec min. Równolegle i wkrótce po podpisaniu konwencji o zakazie min liczne państwa i organizacje międzynarodowe zgłosiły gotowość zapoczątkowania szeroko zakrojonych akcji rozminowywania, zwłaszcza miejsc najbardziej dotkniętych plagą min na świecie. Wg. Szacunków ONZ, usuniecie wszystkich min zalegających obecnie na ziemi będzie kosztować 50-100 miliardów dolarów i przy obecnym tempie rozminowywania zabierze ok. 10 lat.



Referat numer 13



1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   ...   14


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna