Von P. K. Sczepanek


Polscy naukowcy wyjaśnią podłoże alkoholizmu?



Pobieranie 0.95 Mb.
Strona20/21
Data29.04.2016
Rozmiar0.95 Mb.
1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   21

Polscy naukowcy wyjaśnią podłoże alkoholizmu?


dzisiaj, 11:08 RC / PAP

Myszy ze specyficzną modyfikacją genetyczną, które odmiennie reagują na alkohol, mogą pomóc w zrozumieniu mechanizmów alkoholizmu u ludzi. Ich zachowanie bada dr Katarzyna Radwańska z Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego w Warszawie
 

http://www.henryk-broder.de/html/tb_polen.html

 Alkoholismus, Antisemitismus und Beleidigtsein


Nach dem Eintritt in die NATO und vor dem
Beitritt zur EU: Polen bleibt polnisch

Achtung! Kurva!

Die polnische Kultur genießt im Westen einen guten Ruf. Das kommt vor allem daher, dass nur wenige Menschen außerhalb Polens polnisch sprechen und deswegen vieles nicht mitbekommen. Schaut und hört man genauer hin, muss man feststellen: Die polnische Kultur beruht im Wesentlichen auf Antisemitismus und Alkoholismus. Das sind sozusagen die tragenden Elemente, die Säulen der polnischen Kultur.

jestem pod wplywem tej lektury:

http://www.empik.com/zrob-sobie-raj,prod58904701,ksiazka-p?

Ze wstępu autora:


"Marzyła mi się książka o moim ulubionym kraju bez napinania się. Żeby nie musiała odzwierciedlać, obiektywizować, syntetyzować.
Jestem niechlujnym czechofilem, ta książka nie jest ani kompetentnym przewodnikiem po kulturze czeskiej, ani po Czechach.
Nie jest obiektywna.
Nie rości sobie pretensji do niczego.
Jest wyłącznie o tym, co mnie za fascynowało przez ostatnich 10 lat, od kiedy pierwszy raz przyjechałem do tego kraju. Jest wielką notatką z lektur i ze spotkań z ludźmi, których chciałem
tam spotkać.
Słowem, jest o miłości przedstawiciela jednego kraju do innego kraju.
Może jest jeszcze o czymś, ale to już zostawiam Państwu".

Poprzednia książka Mariusza Szczygła o Czechach – Gottland – została przełożona na dziesięć języków, zdobyła w Brukseli nagrodę dla najlepszej europejskiej książki roku, w Polsce otrzymała pięć nagród, z Nike Czytelników na czele, a dziennik "Le Figaro" napisał: "To nie jest książka, to klejnot".

W przeciwieństwie do Gottlandu, który opowiadał o Czechach między rokiem 1882 a 2003, Zrób sobie raj  jest książką przede wszystkim o Czechach współczesnych. To opowieść o narodzie, który stworzył sobie kulturę jako antydepresant. Jeśli – jak twierdzi Michel Houellebecq – nasze czasy najlepiej charakteryzuje słowo "posępność", to Czesi w interpretacji Szczygła są społeczeństwem, które tę posępność umie imponująco usunąć z pola widzenia.

Zrób sobie raj jest opowieścią o tym, co zafascynowało autora w czeskiej kulturze. W kulturze radości smutku. Śmiech jest tu pokazany jako maska tragicznej bezradności. Reportera Szczygła najbardziej fascynują Czesi, którzy nie wierzą w Boga. „Jak się państwu żyje bez Boga?” – to pytanie, czasem wyrażone wprost, a czasem ukryte, jest refrenem tej książki, łączącej osobisty pamiętnik z esejem, felietonem i reportażem.

"Jeśli to nie jest zmyślone, to mogło zdarzyć się tylko w Czechach" – pisze Mariusz Szczygieł. Zrób sobie raj może być też czytany jako kolekcja takich przypadków.

"Kiedyś zostałem z Jasonem na tydzień sam, był czerwiec, i musiałem codziennie wyciągać mu kleszcze, które przynosił z ogrodu. Z jednym trudnym kleszczem poszliśmy do weterynarza, dwa domy dalej. Pan Josef Míka, tęgawy i zażywny, dobrze po sześćdziesiątce, kleszcza wyjął jednym ruchem. Dzięki Bogu, powiedziałem, na co pan doktor odparł, że Bóg nie ma z tym nic wspólnego, ważna jest specjalna pęseta. Jak już tak miło nam się rozmawia o religii, dodałem, to może powiedziałby mi pan doktor, co się mówi po czesku, kiedy człowiek robi znak krzyża. Przyjeżdżam tu tyle lat, a jeszcze tego nie ustaliłem. Weterynarz otworzył szeroko usta, jakbym mu wyssał całe powietrze z gabinetu. Nie mam pojęcia, odparł po chwili, nigdy nie wykonywałem takiej czynności. Ale czeka tu jeszcze jedna pani, może ona wie, jak się po czesku przeżegnać. Zapytaliśmy, pani zadzwoniła nawet do koleżanki na Smíchov, niestety – też nie wiedziała. Ja to dla pana ustalę, obiecał doktor, tylko proszę mi dać kilka dni".


Z rozdziału "Po obu stronach okna"

From: "Bernard Skorok" <skorok@wp.pl> To: <pksczepanek@gmx.de>; Sent: Oct 29, 2011

Subject: cmentarz w Wesołej - From: "Lucjan" <bpiwm_tomecki@poczta.fm>

Uprzejmie przypominam o zapalaniu zniczy na cmentarzu w Wesołej w niedzielę.


Osoby, które nie znają lokalizacji cmentarza zbierają się o godz.14:00
pod naszą siedziba
i pod przewodnictwem Bernarda Skóroka jadą do Wesołej.
Osoby znające lokalizację udają się wprost do Wesołej.
Zbiórka obydwu grup na miejscu o godz. 14:30.
Proszę pamiętać o zabraniu zniczy.
Pozdrawiam
Lucjan Tomecki


From: e.pollok Sent: October 29, 2011

Subject: Zapraszamy do naszej gazety na temat Slaska i proponujemy:
Uprzejmie informujemy, że ukazał się nowy numer naszej Internetowej-Gazety            

                             www.silesia-schlesien.com 

 

w której piszemy między innymi:

 

- Dr Ewald Stefan Pollok – Częściowa mobilizacja polska w marcu 1939 r.



- Prof. Antoni Golly -Tragedia Smoleńska – kolejne odsłony (farsy?)

- Prof. Jan Żaryn – Skończyć z peerelowskim modelem historii

- Niemiecka prasa na temat wypowiedzi Kaczynskiego

- Bartosz T. Wieliński - Günter Grass szokuje Niemcy

- Niemcy wrogami Polaków

- Ewald Stefan Pollok - Oświęcim przyznał, że również po wojnie mordowano tam ludzi

- Paweł Piotrowski – Utracone skarby Ziem Odzyskanych

Życzymy ciekawej lektury

  Redakcja@Silesia-Schlesien.com.



PAN TADEUSZ - polska epopea,

wzorcowa pozycja literacka do naśladowania, szczególnie w pewnych polskich okresach, z uwagi na patriotyzm płynący z dziela Adama MICKIEWICZ-a.

W szkole średniej, 9 klasy w 1958-59 roku nie przeczytałem calkiem. Ciezko mi się czytalo, nie tylko z uwagi na wierszem pisane, ale nie pasowala mi jakos ta polska kultura, zwyczaje, wogole mi nieznane. Slask nie miał nic z Polska wspolnego setki lat. Dopiero majac 33 lata, kiedy pracowałem w licencyjnej produkcji FIATa-600 w FSM Bielsko i Tychy i miałem duzo wspolnego z praca z Polakami - wtedy dopiero zmusiłem się przeczytac całość „Pana Tadeusza”! Tak było, bo chciałem poznac Polakow mentalność, obcując w 70% z Polakami w tej fabryce na Slasku.

Ale ciekawe, bo Litwin urodzony w Nowogrodku Adam Mickiewicz pisze po polsku. Tak, dla nich Polska była czyms wyzej stojacego, była dla Litwinow oknem na swiat. Czyli jezyk polski otwieral im droge na Zachod, bo tam był ten wtedy swiat. Ale wtedy i ja tego nie wiedziałem.

Pytam się w związku z tym - to dlaczego Polacy dzisiejsi w Polsce i na Slasku analogicznie nie ucza się sasiada - jezyka niemiecku, by teraz tez mieć z nim otwarty Zachod?! Bo dla Polski były Niemcy istotnie oknem na swiat. Już pierwsi krolowie i książęta polscy od początku, czyli X wieku do konca XIII wieku - uzależnieni byli od sasiada z lewej, nazwijmy - od Niemcow. Polacy byli składający daniny, byli wassalami, by w imieniu Niemcow pilnowac tereny lezace za rzeka Odra, czy byli lennymi dla panstwa Rzymskiego Narodow Niemieckich. W tamtym okresie, przez prawie 400 lat - Niemcy starali się, by narod sąsiadów - Piastowskiej Polski wyrosl na dobry narod! Oczywiście kosztowalo to Polakow za wychowanie ich narodowe, ale i Niemcy mieli Polske jako bezpieczny bufor, przed naglymi napadami wschodnich azjatow, typu Hunnow, czy Mongołów. No i istotnie tak było!

Ale tu, przeczytałem jednym tchem -i wam radze: - pksczepanek
From: Andrzej Lazar From: danutapolak@interia.pl Sent: October 29, 2011

Cc ; Peter K. Sczepanek Subject: do poczytania w weekend ; "Jet"
Pan Tadeusz - wersja najnowsza, geopolityczna. JT
PAN TADEUSZ - WERSJA WSPÓŁCZESNA, SKRÓCONA



KSIĘGA I: GOSPODARSTWO

Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca


A Tadeusz po studiach do domu powraca
Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
Pod wpływem alkoholu Tadzio czując wenę
Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.
KSIĘGA II: ZAMEK

Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli


Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
Opowiada mu serial o starym Stolniku
Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
Więc tamten go - i słusznie - ustrzelił z dwururki
Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.

KSIĘGA III: UMIZGI

Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
Szczęściem kapitan Rykow co tam był akurat
Wrzasnął: "Wy jemu dajcie szybko denaturat.
Na truciznę - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.
KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY

Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie


Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
I każdy miast jednego- widzi dwa niedźwiedzie
Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
Wygrzmocił misia pałą jak Niemiec Polaka
Pałą? - zdziwił się Wojski - A gdzie ksiądz ją znalazł?
Dał mi ją przeor Kiszczak. Dalszy ciąg już zaraz.

KSIĘGA V: KŁÓTNIA

Asesor pił Jarzębiak, Rejent pił Wiśniówkę
Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
Telimena Vistulę obciągała bratu
Gdy Klucznik wleciał z krzykiem: Biorą do Senatu!
Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.

KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK

Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.

KSIĘGA VII: RADA

Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
Jezu! - krzyknął ksiądz Robak - To dopiero kino!
To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!
Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.

KSIĘGA VIII: ZAJAZD

Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
I z okrzykiem Soplico! Giń kanalio chytra!
Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
Ale wnet uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.

KSIĘGA IX: BITWA

Szlachta związana w pęczki, leży chłop przy chłopie
Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
Major Płut Telimenę już dosiadał gwałtem
Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
I wykrzyknął basem: "Ściągnąć z niej tę carską glizdę!"
Za późno! Płut wystrzelił. Salwa poszła w izbę
A cała rota jegrów poszła spać do piachu
W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód

KSIĘGA X: EMIGRACJA

Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka
Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
Cześć kuzynie - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
I wyszeptał: Spierdalaj, jam Jacek Soplica
Wiedziałem - mruknął Sędzia – już od pierwszych kartek
Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.

KSIĘGA XI: ROK 1812

O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
A z RFN-u już wraca stara wołowina
Co ją kiedyś skradł Hitler. Oj, zbliża się finał!

KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!

Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
I prezydent tych Stanów, Obama kochany
Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.

KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA

Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza!"
Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
Aj, waj - zmartwił się Jankiel - i zwiał do Paryżu
W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków

W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków


I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
"Nu, wot my znowu razem" I tak już zostało…..

From: Andrzej Lazar Sent: Monday, October 31, 2011 10:46 AM

Subject: FW: GOOD MORNING VIDEO-STUNNING!

BELIEVE-WIARA…

---------------------------------------

Pozdrawiam Andrzej Lazar www.lazar.of.pl

Subject: FW: GOOD MORNING VIDEO-STUNNING!

This is one of the most beautiful and meaningful streaming videos . Be sure your speakers are on. This is done by the BBC! Can you imagine NBC, CBS or ABC doing this?

www.andiesisle.com/creation/magnificent.html - 3dimensionale aus der Natur-Film -6 min.

www.andiesisle.com

From: "Joanna Duda-Murowski" <j.dudamurowski@yahoo.de> Sent: October 29, 2011

Subject: Roza w Szansie na sukces

Zapraszam na obejrzenie programu "Szansa na sukces"  30. 11. 2011  o godz


15.15 w TVP 2  z Roza Frackiewicz. Pozdrawiam. B Frackiewicz www.benrose.de
http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzyczne/szansa-na-sukces/o-programie
Szansa na sukces

Odkrywamy talenty


Gospodarz programu Wojciech Mann (fot. TVP)

To program dla każdego, śpiewającego i słuchającego. Uczestnicy zakwalifikowaniu do programu zapadają w pamięć, bo są wśród nich tacy, którzy potrafią rozbawić do łez i tacy, których występy stają się początkiem długiej drogi na szczyt sławy. Do tych ostatnich należy z pewnością Justyna Steczkowska, której kariera rozpoczęła się od brawurowego wykonania „Buenos Aires” z repertuaru Kory.

„Szansa na sukces” jest oryginalnym, autorskim programem Elżbiety Skrętkowskiej, laureatki Wiktora z 1999 roku za najlepszy program rozrywkowy, a także nagrody tygodnika Polityka dla najlepszego programu XX wieku oraz zdobywczyni Błękitnego melonika na I Festiwalu Dobrego Humoru w 2000 roku.
Gośćmi „Szansy na sukces” byli tacy artyści, jak Krzysztof Krawczyk, Czesław Niemen, Violetta Villas, Budka Suflera, Bajm, Krystyna Prońko, Kayah,Stan Borys, Sława Przybylska, Wilki, Golec uOrkiestra, Irena Santor, Püdelsi, T.Love, De Mono, Leszcze, Big Cyc i wiele innych gwiazd polskiej muzyki.
Na program zapraszamy w każdą niedzielę o godz. 15.15 do TVP2.
Kontakt z redakcją programu pod adresem: szansanasukces@tvp.pl

Od: Ewa Komor <ewablu@op.pl>

Temat: Kopruch wyfurgnął Do: Leon Sładek <leonsladek@gmail.com> … Myśla że piyknie do szpasu pisać poradzóm i ludzie z RAŚ. Tósz fto by sie chcioł jeszcze dokuplować? León

Witom Panie Leonie! W sobota wystartowali my ze tym Magazynem Satyryczo - Regionalnym " Kopruch". Można sie juz coś tam pocytać. Zaproszomy na


http://kopruch.blazejczak.eu Cekomy kej sie Pan do nos dołączy. Pozdrowiom serdecznie.
Ewa Komor

Wiycie, jak sie tak szpa­cy­ruja po tych mojich Pniokach, wymiar­ko­wôłech ci, chy­ció­łech sie na tym, iże na dwa­dzie­ścia szy­kow­nych zagra­nic­nych auto­ków, ftore prze­fyr­tali mi gynał pod kicho­lym, przi­pa­dli ledwa trzi nasze auta (nasze, już ino terôzki nasze, bo kajś indzij we Ojropie niy pamiyn­ta­jóm tych woł­gów, war­sza­wów abo fia­tów 125, 126). Wygrali ci u nôs do imyntu cudze autoki. I to ci jes dló mie na isto festel­nie jan­korne. „Burżuazyjne” (he, he, he fto jesce boczy tyn aus­druk – bur­żu­azyjne?) auta sóm poryncz­niyj­sze, moc wygód­niyj­sze i na isto bez­piecz­niyj­sze, to prôwda. Wrółz ze zmia­nóma we moto­ry­za­cyji na fiks diosi wziyni jed­na­ko­wóż cosik niy do chy­cy­niô w nôs samych, cosik ci takigo sztram pol­skigo, a tak po prôw­dzie: blank swoj­skigo. Zwekslowali sie niy ino autoki, fto­rymi jeż­dżymy; my same tyż już niy sómy take same… Polske autoki (bo i fiaty móm za pol­ske) wyszlaj­fo­wali naszô inte­li­gyn­cjô. Itd..itd…





1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   21


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna