Warszawa: Kazanie Biskupa Polowego wygłoszone w kaplicy belwederskiej podczas Mszy św w ramach Konferencji poświęconej Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu



Pobieranie 32.08 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar32.08 Kb.

Warszawa: Kazanie Biskupa Polowego wygłoszone w kaplicy belwederskiej podczas Mszy św. w ramach Konferencji poświęconej Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu

Są w życiu rzeczy ważniejsze niż samo życie
Często mówimy: „Nie mam pokoju, czuję się niespokojny, nikt mnie nie rozumie”. Brak pokoju na różnych poziomach życia: pokoju w sercu, w myślach i w relacjach między ludźmi, w pracy, a przede wszystkim w rodzinie. Gdyby ktoś sprzedawał pokój w paczkach, stałby się bogatszy niż Arabowie z ich ropą naftową, bo świat potrzebuje pokoju bardziej niż ropy.
Wszyscy ludzie szukają pokoju i gotowi są zapłacić zań każdą cenę. Są przez to oszukiwani przez propagandę. Wierzą, że znajdą pokój w alkoholu albo w środkach odurzających, w rzeczach, posiadaniu, nawet w nienawiści. Uciekają się do wojny. Inni naiwnie wierzą, że będą żyć w pokoju, jeśli pomszczą się na wrogach i oddadzą otrzymane ciosy. Ale zapominają, że pokój nie jest czymś, ale Kimś. Jest osobą. Jezus jest naszym pokojem (Ef 2,14).
Już w VII wieku przed Chrystusem prorok Izajasz nazywa Pana Jezusa Księciem Pokoju, a gdy Jezus rodzi się w Betlejem, aniołowie śpiewają: Pokój ludziom Jego upodobania (Łk 2,14). Kiedy Chrystus opuszcza świat, daje nam ten właśnie pokój: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak, jak daje świat, ja wam daję (J 14,27). To był testament Jezusa wypowiedziany podczas Ostatniej Wieczerzy przed Jego śmiercią na krzyżu. A po zmartwychwstaniu pierwszy dar i pierwsze słowo, jakie Chrystus wypowiada, to „pokój”. Jezus pokazuje uczniom swoje rany - za taką cenę zdobył pokój. Został on zdobyty po walce i rozlewie krwi. Nie krwi niesprawiedliwych wrogów, ale najświętszej Krwi Baranka Bożego, który przyszedł oczyścić nas ze wszystkich naszych grzechów. Jezus nigdy nie używał przemocy. Przemoc jest zawsze oznaką słabości człowieka. Jezus miał moc rzucić na ziemię tych, którzy przyszli Go aresztować, mógł wezwać zastępy aniołów, aby Go broniły. A nie pozwolił nawet Piotrowi używać miecza. Herod mógł Go uwolnić, gdyby Jezus uczynił przed nim cud. Miał moc zejść z krzyża i ukarać winnych. Mógł bronić swoich ludzkich praw, kiedy były gwałcone. Jezus jednak przebaczył wszystkim. Nie czuł urazy ani żalu w swoim sercu. Nigdy nie przyszła Mu myśl o zemście. Wypowiedział słowa: Ojcze, przebacz im... (Łk 23,34). Rany Chrystusa są zasiewem pokoju. Zmartwychwstały Jezus pokazując rany mówi, że przez nie przyszedł do nas pokój. Ten pokój przemienił wszystko - niepokój w radość, strach w wolność, a słabość w siłę. Pokój nie wytwarza przemocy, ale czyni nas zdolnymi do zmiany tak niesprawiedliwych struktur, jak i duszy każdej osoby.
Po darowaniu pokoju swoim uczniom Chrystus Zmartwychwstały dodaje: Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (...) Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone (J 20,21-23a). Wspaniały tekst, pełen wskazań praktycznych. Uczniowie czynią to, co Chrystus - są nosicielami pokoju, przekazują go, głoszą. Przebaczajcie tym, którzy wam zawinili. Rany Jezusa pokazują, co On przebaczył. Czy ktoś z ludzi cierpiał więcej, niż On, żeby nie móc przebaczyć? Pewne jest, że nikt nie był tak niewinny, jak Chrystus. A jeśli On przebaczył, to cóż dopiero my. Rany Chrystusa są źródłem pokoju przez przebaczenie. Będziemy narzędziami pokoju Pana na tyle, na ile przebaczymy tym, którzy wobec nas zawinili. Pokój - owoc przebaczenia - zaczyna się w nas samych.
Ten, kto przebacza, jest pierwszym błogosławionym. Tym, kto najbardziej cierpi, nie jest osoba znienawidzona, ale ten, kto nienawidzi. Jeśli przebaczamy, to my się zmieniamy, uwalniamy się od żaru, który nas pali i od zależności od znienawidzonej osoby. Wraca radość, pokój i zdrowie. Jesteśmy wolni. A kiedy prosimy o przebaczenie, wtedy zmienia się druga osoba. Chcemy się zmienić? Przebaczajmy! Tylko przebaczenie przyniesie upragniony pokój (ks. J. Kiełpiński).
Pokój Chrystusowy to nie luksusowy „święty spokój”, to nie brak albo całkowita nieobecność zmartwień, przeciwności i trosk, ale wewnętrzna pewność, że żyję uczciwie, że moje życie złączone z Chrystusem, moje cierpienie, moje naśladowanie Chrystusa nie jest absurdem, nie jest bez znaczenia i konsekwencji wiecznych. Jest to wewnętrzny głos przynoszący ukojenie, mimo zmartwień i trosk, mimo zewnętrznych niepokojów. Pokój „dawany przez świat” zależny jest od koniunktury, kaprysów, układów, pieniędzy, sytuacji, znajomości i zajmowanej pozycji. Pokój taki jest efemeryczny, przemijający, ulotny, powierzchowny. Pokój Chrystusowy jest wewnętrzną pewnością, jest Jego darem i darem Jego Ojca. Jest darem trwałym nieprzemijającym. Dlatego Chrystus powtarza z mocą: „Nie lękajcie się, niech się nie trwoży serce wasze”. Jest to w końcu także „owoc Ducha Św., którego Chrystus nam posyła”.
Świat współczesny pełen jest niepokojów, pełen jest wojen i walk. Walczy się dzisiaj nawet o pokój. Ale może dlatego, że się o niego walczy, jest on tak trudno osiągalny? I dlatego tak bardzo potrzeba nam tego prawdziwego, Chrystusowego pokoju. Może dlatego na samym początku pontyfikatu, widząc te wszystkie zagrożenia pokoju, Papież Jan Paweł II wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi”. Bo Chrystus rzeczywiście przynosi i daje pokój, jakiego potrzebujemy. Nie bójmy się zmartwień, przeciwności i kłopotów. Nie bądźmy konformistami i pacyfistami na siłę i dla świętego spokoju, ale też nie bądźmy małoduszni, zastraszeni i pełni lęku. Jeśli jest w nas Chrystusowy pokój, te wszystkie zewnętrzne niepokoje przeminą, odpadną, okażą się nieważne w porównaniu z Chrystusowym pokojem.
Prawdziwego pokoju nie można wywalczyć. Prawdziwy pokój buduje się żmudnie i latami. Prawdziwego pokoju można zaczerpnąć tylko u Chrystusa.
Nauczanie Pana Jezusa stanowi dobrą nowinę pokoju. I jest jak skarb, który dziedziczą Jego uczniowie wszystkich czasów: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Ten pokój Pański, który przeciwstawia się egoizmowi i nie godzi się z niesprawiedliwością, całkowicie przewyższa pokój światowy, który bywa powierzchowny i pozorny.
My, jako chrześcijanie powinniśmy szerzyć wewnętrzny pokój naszego serca wszędzie tam, gdzie jesteśmy, gdzie się znajdujemy. Bo brak pokoju w sercu rodzi pesymizm, zgorzknienie, niecierpliwość, a to jest w stanie zniszczyć wszystko, co spotka na swej drodze.
Starajmy się więc szerzyć pokój i radość w swoim środowisku, otoczeniu, nawet za cenę pokonywania piętrzących się trudności. Wnośmy pokój Chrystusowy w swoje życie rodzinne, sąsiedzkie, zawodowe. Bo tylko tak będziemy w stanie łączyć ludzi, a nie dzielić.
W niedzielę 12 maja 1935 roku, o godzinie 20.45, w obecności żony, córek, ks. Władysława Korniłowicza i premiera Felicjana Sławoja-Składkowskiego zmarł w swoim ulubionym pokoju narożnym tu w Belwederze Pierwszy Marszałek Polski, legendarny bohater, wódz i polityk, przywódca narodu „wybijającego się na niepodległość”, człowiek o nieprzeciętnej, ale i kontrowersyjnej osobowości, zniewalający otoczenie swoim osobistym urokiem, kulturą, bezpośredniością.
                Urodził się 5 grudnia 1867 roku w majątku Zułów na Wileńszczyźnie, w rodzinie zamożnej, rychło zubożałej na skutek warunków panujących po 1863 roku, szlachty. Wychowany został w atmosferze patriotycznej, kultywującej bohaterstwo Powstania Styczniowego. Szczególny wpływ na jego wychowanie wywarła matka, Maria z Bilewiczów, nieprzejednana patriotka.
W domu Piłsudskich za głównego wroga Polski uważano Rosję. Nauka w wileńskim gimnazjum rosyjskim, gdzie na każdym kroku poniewierano godność narodową Polaków, pogłębiła jeszcze u młodego „Ziuka” nienawiść do rosyjskiego zaborcy. Po maturze przez rok studiował medycynę w Charkowie. W roku 1887 zostaje przypadkowo wplątany w sprawę zamachu na życie cara Aleksandra III i skazany na 5-letnie zesłanie na Syberię.
Po powrocie do kraju wiąże się z nowo powstałą Polską Partią Socjalistyczną, która jako jedno ze swych najważniejszych zadań wysuwa hasło niepodległości Polski. W PPS staje się Piłsudski wkrótce jednym z czołowych działaczy. Zostaje redaktorem naczelnym gazety „Robotnik” i na stanowisku tym wyróżnia się bezkompromisową postawą wobec caratu.
W lutym 1900 roku żandarmeria i policja rosyjska wpadły przypadkowo na trop redakcji „Robotnika”. Piłsudski został aresztowany, a wkrótce po tym osadzony w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej, w końcu zaś przeniesiony do szpitala w Petersburgu, skąd przy pomocy towarzyszy z PPS udaje mu się zbiec.
Od maja 1901 roku zaczął działać w zaborze austriackim, głównie w Krakowie. Jeździł po kraju i do ośrodków polonijnych Anglii, Francji, Niemiec, Szwajcarii wzywając do ofiar na uzbrojenie dla przyszłych powstańców. W roku 1906 doprowadził do powstania odłamu militamego tzw. Frakcji Rewolucyjnej PPS, na czele której stanął. Sześć lat później wystąpił z partii, po to by nie być ograniczany w działalności dla całego narodu i w jego imieniu. Klęska rewolucji 1905 roku postawiła przed Piłsudskim i ludźmi skupionymi wokół niego nowe zadania. Wojna światowa, w której zaborcy staną przeciwko sobie stawała się nieunikniona. W tej sytuacji należało stworzyć własne siły zbrojne, które broniłyby sprawy polskiej. Utworzono we Lwowie w 1908 roku Związek Walki Czynnej, dając początek polskim organizacjom wojskowym w Galicji, gdzie koncentruje się cały ruch niepodległościowy. Na czoło jego wysuwa się wkrótce „Związek Strzelecki”. Piłsudski jest w nim niekwestionowanym przywódcą.
Wybuch wojny w lecie 1914 roku otworzył przed Piłsudskim i ruchem niepodległościowym nowe, wielkie perspektywy. Piłsudski stawia na Austrię. Zostaje Komendantem I Brygady utworzonych Legionów Polskich i otrzymuje stopień brygadiera. Przechodzi cały chwalebny szlak bojowy odrodzonego wojska polskiego wykazując nie tylko wybitny talent dowódcy i odwagę osobistą, lecz także umiejętność pozyskiwania sobie bez reszty zaufania i szacunku podkomendnych.
Piękna bojowa karta Legionów nie przysłoniła Piłsudskiemu zasadniczego celu, jaki sobie zakreślił - niepodległości, do której droga prowadziła poprzez stopniowe kroki. Uznał w pewnym momencie, że na tej drodze rola Legionów skończyła się. Główny nacisk zaczął kłaść na rozwój Polskiej Organizacji Wojskowej. Rosję, która już właściwie została wyeliminowana z wojny, przestaje uważać za głównego wroga Polski. Są nim teraz Niemcy. W momencie utworzenia Królestwa Polskiego widzi konieczność znalezienia wspólnego języka z inną polską orientacją polityczną, Komitetem Narodowym Polskim, na czele którego stał jego główny przeciwnik polityczny, Roman Dmowski. I tu widać mądrość polityczną Piłsudskiego. Walka Piłsudskiego o niezależną armię polską osiąga swój punkt kulminacyjny w lecie 1917 roku, kiedy Piłsudski wzywa legionistów, aby nie składali przysięgi na wierność sojuszniczą z armiami państw centralnych. Legionistów osadzono w obozach w Beniaminowie, Szczypiornie; a ich Komendanta aresztowano w nocy z 21 na 22 lipca 1917 roku i przewieziono do twierdzy w Magdeburgu, gdzie przebywał do 9 listopada 1918 roku. 11 listopada 1918 roku przyjechał do Warszawy.
Rada Regencyjna przekazała mu naczelne dowództwo wojsk, w następnym dniu oddał się do jego dyspozycji rząd lubelski. W tej sytuacji 14 listopada objął zwierzchnią władzę państwową. Trzy miesiące później, 2 lutego 1919 roku Sejm Ustawodawczy obrał go Naczelnikiem Państwa, a 14 listopada 1920 roku armia wręczyła mu buławę marszałkowską.
W szybkim czasie zorganizował jednolitą armię, powołał rząd, zwołał sejm, utworzył administrację, sądy, szkolnictwo. Równocześnie był zmuszony prowadzić wojny na wielu frontach równocześnie. Kraj był spustoszony, szerzyły się epidemie. Lwów krwawił w walkach z Ukraińcami, Wilno trzeba było odebrać bolszewikom, w Wielkopolsce trwało powstanie przeciw Niemcom. Spiszowi, Orawie, Ziemi Cieszyńskiej zagrażali Czesi, nawet miasto Cieszyn zostało podzielone na dwie części. Śląsk walczył o polskość, wybuchały powstania w 1919, 1920, 1921 roku miasta i wojsko zalewane były ulotkami komunistycznymi, bolszewicy chcieli „po trupie Polski” spopularyzować swój ustrój w Europie Zachodniej. Piłsudski postanowił uprzedzić ich atak, dać niepodległość Ukrainie i sprzymierzyć ją z Polską.
Swym wielkim umysłem wyprzedzał epokę, w której żył, ( pragnął federacji obejmującej Polskę, Ukrainę, Litwę i Białoruś). Z rządem Semena Petlury ustalił linię graniczną między Polską a Ukrainą przebiegającą wzdłuż rzeki Zbrucz, na wschód od Równego i Sam, i dalej wzdłuż rzeki Prypeć. 25 kwietnia 1920 roku rozpoczęła się wyprawa kijowska, w maju został zdobyty Kijów, jednak przeważające liczebnie siły Armii Czerwonej przełamały polską obronę i zbliżyły się do Warszawy. Polska stanęła w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa.
Piłsudski, mimo olbrzymiej odpowiedzialności spoczywającej na nim, mimo wyjątkowo nikczemnych oszczerstw rzucanych nań przez zawistnych i nieprzejednanych rodaków, realizuje opracowany głównie przez siebie plan kontrofensywy, nacierając znad Wieprza na tyły wojsk bolszewickich i rozbijając je. Zwycięstwo pod Warszawą w roku 1920 miało olbrzymie znaczenie nie tylko dla Polski, ale i dla całej Europy, którą w razie klęski Polaków pochłonęłaby fala czerwonej rewolucji.
Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” tak pisze: Już wtedy w 1920 roku zdawało się, że komuniści podbiją Polskę i pójdą dalej do Europy Zachodniej, że zawojują świat. W rzeczywistości wówczas do tego nie doszło. „Cud nad Wisłą”, zwycięstwo marszałka Piłsudskiego w bitwie z Armią Czerwoną, zatrzymało te sowieckie zakusy. Po zwycięstwie w /I wojnie świa­towej nad faszyzmem, komuniści z całym impetem szli znowu na podbój świata, a w każdym razie Europy.
(...) Już jako papież, usłyszałem to z ust jednego z wybitnych polityków europejskich. Powiedział: „Jeżeli komunizm sowiecki pójdzie na Zachód, my nie będzie­my w stanie się obronić. Nie ma siły, która by nas zmobilizowała do takiej obrony...”
Rozumieli to zagrożenie tylko nieliczni. Papież Benedykt XV dnia 5 sierpnia 1920 nakazał modły wszystkim biskupom świata ka­tolickiego „O zmiłowanie Boga nad nieszczęsną Polską”. Papież podkreślał, że niebezpieczeństwo zawisło nad całą Europą i na­wiązał do swego przesłania z listopada 1918 roku: „Historia zapisała złotymi głoskami zasługi Polski względem religii chrześcijańskiej i europejskiej cywilizacji; atoli - niestety ­musiała także zapisać jak Europa za to niegodziwie jej odpłaciła. Przemocą bowiem odebrawszy Polsce osobowość polityczną, usiłowano nadto, w niektórych częściach wydrzeć jej katolicką wiarę i narodowość. Aliści z podziwu godnym uporem umieli Polacy utrzymać jedno i drugie - obecnie zaś, przetrwawszy prześladowania dłuższe niż wiek cały, Polska zawsze wierna (Polonia semper Fidelis) okazuje większą żywotność niż kie­dykolwiek”.
Sam Marszałek Piłsudskiwspominając po latach wojnę polsko-bolszewicką tak pisał: „Nieraz, żołnierze, łzy cisnęły mi się do oczu, gdym wi­dział wśród szeregu wojsk, prowadzonych przeze mnie, Wasze bose, pokaleczone stopy, które już przemierzyły nie­zmierne przestrzenie, gdym widział brudne łachmany, pokry­wające Wasze ciała, gdym musiał obrywać Wasze skromne racje żołnierskie i żądać często, byście o głodzie i chłodzie szli do krwawego boju. Praca była ciężka, a że była rzetel­na, zaświadczą o tym tysiące mogił i krzyżów żołnierskich rozsianych po ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, od dale­kiego Dniepru do rodzinnej Wisły. Za pracę i wytrwałość, za ofiarę i krew, za odwagę i śmiałość dziękuję Wam, żołnierze, w imieniu całego Narodu i Ojczyzny naszej".
W 1923 roku Marszałek wycofał się z czynnego życia politycznego, zamieszkał z żoną i dwoma córeczkami w Sulejówku, swoją emeryturę przeznaczył dla inwalidów, sierot po Legionistach i na rozwój uniwersytetu w Wilnie. To było jego ukochane miasto. Bardzo czcił Matkę Bożą Ostrobramską, której złożył wotum w 1919 roku, Obrazek z jej wizerunkiem towarzyszył mu zawsze. Nuncjusz kardynał Achille Ratti - późniejszy papież Pius XI – tak pisał: „Pamiętam, gdy byliśmy razem u Marszałka Piłsudskiego w Wilnie, byłem świadkiem, jak gorąco modlił się Marszałek Pił­sudski w Ostrej Bramie przed Obrazem Matki Boskiej. Dał mi do poświęcenia dwa obrazy Matki Bożej, ażeby później powiesić je nad łóżkami najdroższych istot, swoich córeczek".
Od początku lat 30-tych chorował na niewydolność wątroby. Mimo tego starał się być aktywny do końca. Jeszcze 23 kwietnia 1935 roku złożył swój podpis na konstytucji kwietniowej. Zmarł w niecały miesiąc 12 maja tego roku. Dwa dni później odbyły się uroczystości pogrzebowe w Katedrze św. Jana i na Polu Mokotowskim, po czym nastąpiło uroczyste przewiezienie zwłok do Krakowa (przez Kielce) i w dniu 18 maja królewski pogrzeb na Wawelu. Serce Marszałka, zgodnie z Jego ostatnią wolą, umieszczono w urnie i pochowano na grobie Matki na cmentarzu wileńskim, na Rossie.
Są w życiu rzeczy ważniejsze niż samo życie”. To zdanie Józefa Piłsudskiego formalnie dokończone, zawierało jednak w domyśle słowo i pojęcie dla niego najważniejsze: POLSKA. Albo­wiem wszystko, co w swym życiu czynił Marszałek Piłsudski - czynił z myślą o Polsce, w szczególności zaś z myślą o wolności, niepodległo­ści i wielkości Polski.
Święty Maksymilian Maria Kolbe napisał, że kiedy Piłsudski otrzymał obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, powiedział: „Matka Najświęt­sza wzięła na siebie jakby ministerium dobroci, bo kiedy człowiek chociażby tylko patrzy na ten obraz, to staje się lepszym”. Również i my wpatrzeni w cudowny wizerunek Matki Miłosierdzia i Hetmanki Żołnierza Polskiego stawajmy się coraz lepsi...
Amen.
                + Tadeusz Płoski
Biskup Polowy Wojska Polskiego
Warszawa, 22 kwietnia 2008 roku
 




: resource
resource -> Scenariusz lekcji Cele lekcji Wiadomości Uczeń: zna konstrukcje: „have/get something done”
resource -> Załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 marca 2010 r. (poz. 311) Formularz informacji przedstawianych przy ubieganiu się o pomoc de minimis
resource -> 2015 r w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego
resource -> Wykaz mityngow polskojezycznych w niemieckojezycznym aa d. A. Ch
resource -> Press europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny
resource -> Press europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny
resource -> 1. Multimedia dostępne przez Internet a Cele lekcji
resource -> W projekt Calimera jest finansowany przez Komisję Europejską
resource -> Specyfikacja techniczna
resource -> Agencja Celna „a-p” Sp z o o




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna