Świecie 2012 Mniejszość niemiecka na Pomorzu i w powiecie świeckim



Pobieranie 172.38 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar172.38 Kb.



Ewa Olczak

DZIAŁALNOŚĆ POLITYCZNA

MNIEJSZOŚCI NIEMIECKIEJ

W POWIECIE ŚWIECKIM

W L. 1920-1939


Świecie 2012


  1. Mniejszość niemiecka na Pomorzu i w powiecie świeckim

W skład Rzeczypospolitej po odzyskaniu niepodległości weszły terytoria zamieszkane także przez ludność niepolską – mniejszości narodowe, czyli grupy ludności, zamieszkujące w państwie, mającym inną większość etniczną i nie zajmujące wyodrębnionego terytorium. Polska była państwem wielonarodowym, w którym odsetek mniejszości narodowych wynosił przez cały okres międzywojenny ok. 30-31 % ogólnej liczby ludności. Najliczniejsze grupy narodowościowe tworzyli Ukraińcy i Żydzi, a następnie Białorusini i Niemcy, oraz, znaczne mniej liczne, Rosjanie, Litwini, Czesi, Cyganie, Ormianie, Tatarzy i Słowacy.



Dane zawarte w poniższej tabeli są oparte na wynikach spisów ludności z 30 września 1921 r. i 9 sierpnia 1931 r. Pierwszy z nich nie objął ziemi wileńskiej i polskiej części Górnego Śląska (formalnie obszary te nie wchodziły wówczas w skład państwa polskiego), natomiast spis 1931 r. również te dwa obszary. Kolejne rozbieżności między danymi statystycznymi a stanem rzeczywistym były spowodowane zróżnicowaniem kryteriów, wg których przeprowadzono ankiety: w 1921 r. pytania dotyczyły narodowości, w 1931 r. – języka ojczystego. Wyniki spisów były często kwestionowane, zwłaszcza przez mniejszości narodowe, zarzucające polskim statystykom zaniżanie ich liczby.
Tabela 1

Struktura narodowościowa Polski w l. 1921-1931



Narodowość

1921

1931

liczba w tys.

%

liczba w tys.

%

Polacy

18814,2

69,2

21993,4

68,9

Ukraińcy

3898,4

14,3

4441,6

13,9

Żydzi

2110,4

7,8

2732,6

8,6

Białorusini

1060,2

3,9

989,9

3,1

Niemcy

1059,2

3,9

741,0

2,3

Litwini

68,7

0,3

83,1

0,3

Rosjanie

56,2

0,2

138,7

0,4

Czesi

30,6

0,1

38,1

0,1

Inni

78,6

0,3

757,4

2,4

Źródła: R. Dąbrowski, Położenie ekonomiczne mniejszości niemieckiej w Polsce w okresie międzywojennego dwudziestolecia (1918-1939), Szczecin 1977, s. 71; tenże, Działalność społeczno-gospodarcza i kulturalna mniejszości narodowych w II RP (1918-1939), Szczecin 1990, s. 41; por. J. Tomaszewski, Mniejszości narodowe w Polsce w XX wieku, Warszawa 1991, s. 23; tenże, Rzeczpospolita wielu narodów, Warszawa 1985, s. 35; tenże, Ojczyzna nie tylko Polaków, Warszawa 1985, s. 50.


Najważniejszymi aktami prawnymi, regulującymi życie mniejszości narodowych w Polsce, były: traktat mniejszościowy z 28 czerwca 1919 r. i konstytucja marcowa z 17 marca 1921 r. „Mały traktat wersalski”, będący integralną częścią traktatu pokojowego, zawierał narzucone Polsce jednostronne zobowiązania, dotyczące ochrony praw mniejszości narodowych. Poruszał takie kwestie jak używanie języka niepolskiego, funkcjonowanie rozmaitych organizacji i stowarzyszeń, rozwój szkolnictwa, praktyki religijne, pomoc finansową ze strony państwa. Ochronę praw mniejszości do „zachowania swej narodowości, pielęgnowania swojej mowy i właściwości narodowych” gwarantowała także konstytucja marcowa, mówiąca o równouprawnieniu wszystkich obywateli (w przeciwieństwie do traktatu mniejszościowego artykuły konstytucji zakazywały niedopuszczania Niemców do sprawowania urzędów publicznych). Ponadto prawa Niemców w Polsce sankcjonowała Konwencja Górnośląska, podpisana w 1922 r. na okres 15 lat, utrzymująca w mocy prawa niemieckie na terenie Górnego Śląska.

Prawo do polskiego obywatelstwa, wg art. 91 traktatu wersalskiego i art. 4 traktatu mniejszościowego mieli Niemcy, którzy urodzili się na ziemiach przyznanych Polsce lub zamieszkali tam w okresie 1 stycznia 1908 r. – 10 stycznia 1920 r. Wszyscy Niemcy powyżej 18 roku życia, którym przysługiwało prawo do polskiego obywatelstwa, mogli w l. 1920-22 optować na rzecz Niemiec i następnie, w ciągu 12 miesięcy, opuścić Polskę. Korzystanie z prawa opcji było jedna z przyczyn gwałtownego spadku liczby ludności niemieckiej w Wielkopolsce i na Pomorzu. Ogółem w l. 1918-1927 z Polski wyjechał ok. 1 mln Niemców. Złożyły się na to wyjazdy wspomnianych optantów oraz dobrowolna, masowa emigracja do Rzeszy. Wychodźstwa Niemców nie należy wiązać z działaniami władz polskich, mimo, że na ziemiach zaboru pruskiego wytworzył się najprawdopodobniej nastrój nieprzychylny dla Niemców. Trzeba pamiętać, iż największy odsetek Niemców opuścił Pomorze i Wielkopolskę jeszcze przed wprowadzeniem polskiej państwowości.

Rząd niemiecki w Berlinie początkowo popierał akcję emigracyjną, dążąc do wprowadzenia jak największego zamieszania w tworzącej się polskiej administracji. W tym celu wydał nakaz opuszczania miejsc pracy niemieckim urzędnikom w Polsce z dniem 1 kwietnia 1920 r. Kiedy okazało się, że te posunięcia nie tylko nie poprawiają sytuacji Niemców, ale działają na ich niekorzyść – po rozwianiu nadziei na szybki zajęcie Pomorza wraz ze spadkiem liczby ludności Niemcy cenny argument, mogący stanowić w przyszłości podstawę rewindykacji Pomorza i Wielkopolski – rząd berliński zmienił taktykę. Rozpoczął apelowanie do niemieckiej ludności Polski o pozostawanie w dotychczasowych miejscach zamieszkania i przyjmowanie polskiego obywatelstwa. Czynnikiem, mającym do tego zachęcać, było tworzenie warunków materialnych, rekompensujących mieszkanie w suwerennej Polsce. Rząd niemiecki przyznawał na przykład wyrównania finansowe dla osób pobierających rentę (dawny system „Ostmarkenzulage”) i dla właścicieli likwidowanych majątków; udzielał korzystnych kredytów; wspierał najuboższych rodaków. Jednym z elementów walki Rzeszy o utrzymanie niemieckiego stanu posiadania był spór o optantów. Berlin, domagając się pozostawienia reszty optantów w Polsce, argumentował swoje stanowisko twierdzeniem, iż rzekomo przymusowej opcji nie trzeba przestrzegać. Po uzyskaniu poparcia brytyjskiego, w październiku 1925 r., Niemcom udało się doprowadzić do wstrzymania wydaleń optantów.

Niemcy w Polsce byli mniejszością eksterytorialną. Zamieszkiwali głównie ziemie byłego zaboru pruskiego: Pomorze, Wielkopolskę, Górny Śląsk; ponadto występowali w Polsce centralnej i na Wołyniu.


Tabela 2

Rozmieszczenie ludności niemieckiej w Polsce w l. 1921-1931

Województwo



1921

1931

w tys.

%

w tys.

%

poznańskie

śląskie


pomorskie

łódzkie


warszawskie

wołyńskie

stanisławowskie

lwowskie


lubelskie

krakowskie

pozostałe


327,2

292,9


175,4

103,5


47,4

25,0


15,0

12,4


10,9

9,6


39,9

16,5

27,5


18,5

4,6


2,2

1,8


1,3

0,5


0,5

0,5


0,3

193,1

90,6


105,4

155,3


73,6

46,9


16,7

12,0


15,9

8,9


22,6

9,2

7,0


9,8

5,9


2,9

2,3


1,1

0,4


0,6

0,4


0,2

razem

1059,2

3,8

741,0

2,3

Źródło: R. Dąbrowski, Położenie ekonomiczne…, s. 60; tenże, Działalność…, s. 54.


Niemcy, w porównaniu z innymi mniejszościami narodowymi w Polsce, byli bardzo znaczącą grupą, co stanowiło rezultat finansowego położenia. Głównym źródłem utrzymania ludności niemieckiej było rolnictwo. Trudniło się nim ok. 73 % Niemców w Polsce, z czego 48 % przypadało na ziemie byłego zaboru pruskiego. Wg Osińskiego rolnictwo było źródłem utrzymania dla 72 % Niemców na Pomorzu, natomiast wg Dąbrowskiego – dla 77,8 %. Dominowały tu gospodarstwa wielkochłopskie i obszarnicze; pod koniec 1936 r. w rękach niemieckich znajdowało się 21,8 % wielkiej własności. W pozostałych częściach Polski wśród Niemców przeważały gospodarstwa małorolne i średniorolne.

Poza rolnictwem źródłem utrzymania mniejszości niemieckiej w Polsce był przemysł i rzemiosło, zwłaszcza na Górnym Śląsku (górnictwo, hutnictwo) i w okręgu łódzkim (przemysł włókienniczy, odzieżowy, metalowy, spożywczy, drzewny), gdzie Niemcy dominowali pod względem zarządzania produkcją. Przemysłem i rzemiosłem trudniło się ok. 20% ogółu ludności niemieckiej w Polsce (ok. 15 % na Pomorzu). Ponadto Niemcy byli zatrudnieni w handlu (ok. 5 %) oraz transporcie i komunikacji (1,6 %); w mniejszym stopniu w pozostałych dziedzinach, jak administracja, sądownictwo, służba zdrowia itp.

Społeczność niemiecka na ziemiach polskich charakteryzowała się „wysoko rozwiniętym poczuciem odrębności narodowej, aktywnością życia społeczno-kulturalnego i politycznego”. Jak podkreśla Hauser, niemiecka świadomość narodowa była znacznie lepiej ukształtowana niż świadomość narodowa Polaków, poddawanych przez dziesięciolecia procesowi germanizacji. W odróżnieniu od innych mniejszości narodowych, Niemcy organizowali się w liczne, prężnie działające partie i stowarzyszenia o różnorakim chrakterze. Ugrupowania polityczne, jak Deutsche Partei (Partia Niemiecka), Deutsche Vereinigung (Zjednoczenie Niemieckie), Deutsche Volksverband in Polen (Niemiecki Związek w Polsce), Deutsche Sozialdemokratische Partei (Niemiecka Partia Socjaldemokratyczna) czy Jungdeutsche Partei (Partia Młodoniemiecka), zdobywały stopniowo znaczne wpływy. Poważnym wsparciem dla niemieckiej działalności politycznej i gospodarczej była pomoc z Rzeszy.

Niemcy byli mniejszością narodową nieulegającą tendencjom asymilacyjnym, co więcej – dążyli do całkowitego uniezależnienia się od ludności polskiej pod względem ekonomicznym. Bezwzględnie wykorzystywali przysługujące im uprawnienia, chcąc zmusić władze polskie, realizujące niekonsekwentną politykę mniejszościową, do kolejnych ustępstw. Niemcy byli podporządkowani polityce Rzeszy, stając się elementem politycznej rozgrywki, prowadzonej przez Berlin w celu rewizji traktatu wersalskiego. Rząd niemiecki starał się udowodnić na forum międzynarodowym łamanie praw mniejszości w Polsce, współpracował z organizacjami zajmującymi się zagadnieniami mniejszości narodowych (np. Międzynarodową Unią Stowarzyszeń Ligi Narodów), organizował kongresy w Genewie. Wszystkie te działania miały na celu przygotowanie gruntu pod rewizję traktatu. Tę agresywną wobec Polski politykę Niemcy stosowały do 1933 r. Po przewrocie hitlerowskim przyjęły inną linię postępowania, skutkiem czego mniejszość niemiecka w Polsce przybrała demonstracyjną postawę lojalności.

Jednym z punktów spornych w stosunkach polsko – niemieckich przez cały okres międzywojenny była sprawa przynależności państwowej Pomorza, oddzielającego Rzeszę Niemiecką od Prus Wschodnich („korytarz pomorski”). Stosowana przez Niemców nazwa „korytarz pomorski” („Korridor”) miała podkreślać rolę dzielnicy w łączeniu dwóch części państwa niemieckiego i efemerycznego – rzekomo – charakteru (w analogiczny sposób Polska była określana mianem „zjawiska przejściowego” – Saisonstaat).

Według Hausera w 1910 r. Pomorze zamieszkiwało 421033 Niemców (42,5 % ogółu mieszkańców); w 1921 r. – 175771 Niemców (18,8 %); w 1931 r. – 105400 Niemców (9,7 %). Podobne liczby podaje R. Dąbrowski. Największe skupiska Niemców na Pomorzy znajdowały się w powiecie świeckim, chełmińskim, wąbrzeskim, grudziądzkim, toruńskim raz w miastach Grudziądz i Toruń. „W tych siedmiu powiatach (w tym dwu miejskich) mieszkała w 1921 r. niemal połowa niemieckiej ludności Pomorza1. W latach 20-tych sytuacja zmieniła się jedynie w niewielkim stopniu.

W latach międzywojennych liczebność Niemców na Pomorzu, odzyskującym polski charakter, wykazywała wyraźne tendencje spadkowe. Największe natężenie exodusu ludności niemieckiej z Pomorza przypadało na lata 1920-22; od połowy lat 20-tych liczba emigrujących Niemców malała. Warto podkreślić, że Niemcy wyjeżdżali głównie z pomorskich miast, gdzie proces repolonizacji zachodził o wiele szybciej niż na wsi.

Spadek liczby ludności niemieckiej po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wyraźnie zaznaczył się nie tylko w skali kraju czy województwa, ale też w skali powiatów. Liczba Niemców w powiecie świeckim zmniejszała się stopniowo już od 1919 r., kiedy obszar ten, mocą decyzji traktatu wersalskiego, został przyznany Polsce. Z kolei pod koniec okresu międzywojennego obserwujemy wzrost odsetka ludności niemieckiej.


Tabela 3

Liczba Niemców w powiecie świeckim (1910-1937)


Rok

Liczba

Procent

1910

1921


1927

1931


1933

1937


42233

20178


14262

13691


14016

18228


47,1

24,3


17,4

16,1


15,4

19,0

Źródło: APB, SPŚ, sygn. 107, 351, 362, 639; K. Wajda, Świecie…, s. 327; M. Wojciechowski, W okresie…, s. 6; Sytuacja społeczno-polityczna…, s. 130; P. Hauser, Mniejszość niemiecka w województwie pomorskim w l. 1920-1939, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1991, s. 15; Z. Ludkiewicz, Stosunki agrarne…, s. 118.
W pierwszej fazie emigracji Niemców z powiatu świeckiego wyjechało tak wiele osób, że Główny Urząd Statystyczny upewniał się, czy spis ludności z 1921 r. był rzetelnie przeprowadzony i nie zawierał żadnych luk. W odpowiedzi starosta świecki wyjaśniał, iż przyczyną tak gwałtownego spadku ilości mieszkańców są wyjazdy Niemców do Rzeszy. W pierwszej kolejności emigrowali urzędnicy wraz z rodzinami. Do połowy 1920 r. wyjechało ogółem 1358 osób, w tym 445 urzędników. Byli to głównie pracownicy Kolei Państwowych, Urzędów Pocztowych, Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu, lasów państwowych, magistratów w Świeciu i Nowem, wydziału Powiatowego i nauczyciele szkół powszechnych.
Tabela 4

Liczba urzędników niemieckich, którzy wyprowadzili się do Niemiec



Instytucje

Liczba pracowników

Ilość członków rodzin

Razem wyjechało

Wydział Powiatowy

Magistraty Świecie i Nowe

Gminy wiejskie

Urząd obw. wójtów

Policja

Koleje Państwowe



Sądy

Szkolnictwo powszechne

Szkolnictwo średnie

Urzędy Pocztowe

Krajowy Zakł. Psych.

Żandarmeria

Lasy państwowe

Drogomistrze powiatowi

Urząd Katastralny

Urząd Celny



14

17

4



4

6

164



12

89

10



50

35

4



28

3

2



3

20

53

16



10

9

329



25

188


11

86

67



9

72

6



2

10


34

70

20



14

15

493



37

277


21

136


102

13

100



9

4

13



razem

445

913

1358

Źródło: APB, SPŚ, sygn. 36


Pierwszy etap masowych wyjazdów Niemców z terenu powiatu świeckiego zakończył się na przełomie stycznia i lutego 1920 r., kiedy ziemie te przeszły pod polską suwerenność. Wówczas ludność niemiecka mogła zdecydować o swojej przyszłości drogą opcji. Ogółem na rzecz Niemiec optowało 4700 osób. Wśród nich najliczniejszą grupę stanowiły osoby określane jako „bez zawodu” (2327), rolnicy (1004), robotnicy niewykwalifikowani (820). Największe nasilenie wyjazdów optantów przypadało na lata 1920-23. Koniec masowej emigracji Niemców z powiatu świeckiego nastąpił w połowie lat 20-tych (w 1926 r. wyjechało zaledwie 6 osób). Według akt Starostwa Powiatowego w 1934 r. liczba pozostałych optantów wynosiła 320 osób. Niemcy przymusowo wysiedlani stanowili jedynie nieznaczny odsetek opuszczających powiat.

Jak już wspomniałam, powiat świecki należał do powiatów pomorskich o stosunkowo wysokim odsetku mniejszości niemieckiej. Najwięcej Niemców zamieszkiwało gminy wiejskie (w 1927 r. 19,4 % ogółu mieszkańców gmin wiejskich) i obszary dworskie (w 1927 r. 9,8 % ogółu mieszkańców). W Nowem odsetek ludności niemieckiej był równie wysoki: 22,5 % w 1927 r., 12,8 % w 1934 r., natomiast w Świeciu znacznie niższy: 7,2 % w 1927 r. i 6,5 % w 1934 r.




Tabela 5

Rozmieszczenie ludności niemieckiej w powiecie świeckim





1927

1931

1937

liczba

procent

liczba

procent

liczba

procent

Świecie

Nowe


gminy wiejskie

obszary dworskie



497

1165


10633

967


7,2

22,5


19,4

9,8


486

669


12536

12536


6,5

12,85


17,33

17,33


502

627


17099

17099


6,13

12,27


12,72

12,72


razem

14262

17,4

13691

16,18

18228

19,077

Źródło: APB, SPŚ, sygn. 36, 107, 362, 370, 639.


W 1927 r. największy odsetek Niemców występował w następujących gminach wiejskich: Buśnia (60,8 % ogółu mieszkańców), Drozdowo (70,8 %), Franciszkowo (72,4 %), Małe Zajączkowo (78,3 %), Zajączkowo (87,7 %), Niedźwiedź (81, 1 %), Topolinek (80,8 %), Wąskiepiaski (74,6 %). Dwa obszary dworskie, Dzikowo i Huta, były w 100 % zamieszkane przez Niemców. Dziesięć lat później, w 1937 r., stosunkowo wysoki procent Niemców zamieszkiwał gminy: Bukowiec (41,8 %), Drzycim (27,5 %), Serock (41,8 %), Pruszcz (44,9 %).


  1. Niemieckie organizacje polityczne i ich przywódcy

Ludność niemiecka w Polsce była społecznością dobrze zorganizowaną, zaangażowaną w działalność polityczną. Bardzo szybko zareagowała na zmienioną po I wojnie światowej sytuację, tj. na zmianę swojego statusu (w suwerennym państwie polskim nie stanowiła już narodu panującego, lecz mniejszość narodową). Już w lipcu 1919 r. dr Fleischer w imieniu Parlamentarnego Wydziału Akcji Północ i w porozumieniu z Komisarzem Rzeszy A. Winnigiem poinformował Nadolnego, kierownika oddziału politycznego w Biurze Prezydenta Rzeszy o zamiarze utworzenia jednolitej organizacji niemieckiej na Pomorzu: Wspólnoty Pracy (Zentral – Arbeitsgemeinschaften – ZAG). Po uzyskaniu zgody Nadolnego jeszcze w lipcu przystąpiono do tworzenia Wspólnot Pracy, początkowo w czterech „plebiscytowych” powiatach Powiśla, później w innych częściach Pomorza. Wspólnoty Pracy nie zostały jednak rozpowszechnione na skutek rosnących wpływów niemieckich rad ludowych, z działalnością których powszechnie wiąże się początki politycznej konsolidacji Niemców w Polsce (1918/1919). Proces ten zachodził na Pomorzu w ścisłym powiązaniu z sytuacją w Wielkopolsce, gdzie powstała jednolita organizacja Niemiecka Rada Ludowa (Deutsche Volksrat) pod kierownictwem dr. Alfreda Hermanna, a następnie Eugena Neumanna. W ciągu 1919 r. wyłonił się Niemiecki Związek dla Obrony Praw Mniejszości Narodowych w Polsce (Deutschtumsbund zur Wahrung der Minderheitsrechte in Polen – Dtb), który skupiał wszystkie niemieckie ugrupowania nacjonalistyczne Pomorza Gdńaskiego i Wielkopolski, stając się symbolem „wojującego nacjonalizmu antypolskiego”. Ponadto w tym samym czasie w powiatach nadnoteckich powstało Zjednoczenie Niemieckie (Deutsche Vereinigung) pod kierownictwem majora rezerwy Kurta Graebe, późniejszego senatora Erwina Hasbacha i obszarnika Erika v. Witzlebena. Kolejną partią było Vereinigung des Deutschen Volkstums in Polen (Deutsche Partei) z G. Cleinowem na czele. Obie partie, DV i VddV, a także ZAG zgłosiły swój akces do Niemieckiego Związku dla Ochrony Praw Mniejszości Narodowych w Polsce. W ostatecznym kształcie Dtb powstał 8 maja 1921 r. Siedzibę organizacji umieszczono w Bydgoszczy; kierownikiem został E. Neumann. Na czele Deutschtumsbundu stało Zjednoczenie Krajowe, złożone z walnego zgromadzenia, zarządu głównego, zarządu poszerzonego oraz frakcji poselskiej. Mimo, iż wśród mniejszości niemieckiej często dochodziło do rozmaitych tarć i konfliktów (głównie na tle społecznym), znakomita jej większość została poddana wpływom Związku Niemieckiego, a co za tym idzie – planom integracji niemczyzny w Polsce.

Deutschtumsbund był jedną z ważniejszych organizacji mniejszości niemieckiej, działających na terenie powiatu świeckiego w pierwszych latach niepodległości. Wykształcił się z Vereinigung des Deutschen Volkstums in Polen, organizacji mającej swe koła w Świeciu (pod przewodnictwem pastora Morgenrotha) i w Grucznie (pod przewodnictwem Scheidlera z Kosowa). Dtb, będą związkiem politycznym sensu stricto, wywierał decydujący wpływ również na stowarzyszenia społeczne, gospodarcze, wyznaniowe i inne, obejmując swym zasięgiem wszystkie dziedziny życia i dążąc do zachowania pełnej odrębności Niemców w Polsce.

Jednym z przywódców Związku Niemieckiego w powiecie świeckim był wspomniany superintendent Paweł Morgenroth, urodzony 31 marca 1864 r. w Elblągu, zamieszkały w Tczewie, a od 1914 r. – w Świeciu. Uznawany przez władze powiatowe za „osobę niebezpieczną dla spokoju publicznego” był w l. 1921-1923 obserwowany przez pracowników Agentury Śledczej. W 1921 r. był pomawiany o agitację plebiscytową na rzecz Niemców, jednak inwigilacja nie udowodniła tych oskarżeń, a co więcej, wykazała niechęć części niemieckich mieszkańców miasta do pastora. Między innymi Karolina Marquart, zaciekła hakatystka, biorąca udział w plebiscycie na Górnym Śląsku, zarzucała Morgenrothowi opieszałość i nieudzielanie poparcia Niemcom, wyrażając się słowami: „tu by musieli przybyć inni, młodzi pastorzy, którzyby się nie obawiali Polaków i w kąty się, jak myszy, nie kryli2.

Z raportów wywiadowcy agentury, Korcza, wynika iż Morgenroth, jako przywódca Deutschtumsbundu, był raczej duchowym przywódcą mniejszości niemieckiej i nie wykorzystywał kazań do celów agitacyjnych. Trudno ocenić w jakim stopniu powyższe tezy odpowiadają prawdzie. Należy bowiem pamiętać, że Niemcy związani z jakąkolwiek działalnością antypolską zachowywali dużą ostrożność, na co zwracał uwagę starosta powiatu świeckiego w sprawozdaniu dla wojewody pomorskiego w kwietniu 1922 r. Dlatego skłonna jestem przychylić się do opinii, iż jedyne materiały obciążające Morgenrotha, jakie zdołały zdobyć władze polskie, mówiące o kontaktach pastora z rządem niemieckim i jego osobistym przekonaniu o nieuchronności powrotu Niemców na Pomorze, to jedynie przysłowiowy „wierzchołek góry lodowej”.

Po ustąpieniu superintendenta Morgenrotha ze stanowiska przewodniczącego Dtb w Świeciu (najprawdopodobniej w 1922 r.), funkcję tę objął von Natzener, dysponujący wsparciem mężów zaufania z terenu całego powiatu. Akta Starostwa Powiatowego w Świeciu 1920 – 1939 nie pozwalają na bliższe scharakteryzowanie jego osoby. Wiadomo z całą pewnością jedynie, że – wzorem Morgenrotha – utrzymywał kontakty z Berlinem (np. 19 lipca 1922 r. w bydgoskiej centrali organizacji otrzymał na cele propagandy niemieckiej i zapomogi ponad 2 miliony marek polskich, wysłanych z Berlina przez Niemiecki Konsulat Generalny w Poznaniu).

Innymi wybitnymi działaczami niemieckimi, związanymi z Deutschtumsbundem, byli: pastor Paweł Heck z Wałdowa, posiadający niemieckie obywatelstwo, oraz lekarz Artur Studziński z Wałdowa. Zebrania organizacji odbywały się regularnie co miesiąc; jesienią 1922 r. specjalnym gościem na wielu z nich był poseł niemiecki Karl Daczko. Na spotkaniach omawiano głównie konieczność utrzymania niemczyzny, a zwłaszcza tworzenia szkół niemieckich. Ponadto Dtb prowadził tzw. „czarne listy”, zawierające nazwiska osób, które nie wstąpiły do organizacji i tym samym znalazły się niejako na marginesie niemieckiej społeczności (np. odmawiano im pomocy finansowej).

Obrona pozycji gospodarczej i politycznej mniejszości niemieckiej nie była jedyną dziedziną działalności Związku Niemieckiego. Najprawdopodobniej Dtb prowadził działalność wywiadowczą na rzecz rządu w Berlinie, co w połączeniu z podtrzymywaniem irredentystycznych nastrojów, przyczyniło się do rozwiązania Deutschtumsbundu zur Wahrung der Minderheitsrechte in Polen przez władze polskie 11 maja 1923 r. Związek Niemiecki został oficjalnie zawieszony także w powiecie świeckim, co wywołało gwałtowny sprzeciw Niemców, kontynuujących działalność organizacji pod zmienioną nazwą.

Od 1923 r. rolę politycznego lidera mniejszości niemieckiej na Pomorzu odgrywały Biura Sejmu i Senatu, podległe Niemieckiemu Klubowi Parlamentarnemu, a następnie utworzonemu przez posłów i senatorów niemieckich z Wielkopolski i Pomorza – Zjednoczeniu Niemieckiemu w Sejmie i Senacie (Deutsche Vereinigung in Sejm und Senat für Posen, Netzegau und Pomerellen – DV) z siedzibą w Bydgoszczy. Zjednoczenie Niemieckie było niejako spadkobiercą Związku Niemieckiego Dtb, gdyż przjęło zarówno jego filie, jak i nacjonalistyczne założenia programowe oraz wpływy w organizacjach gospodarczych: Związku Rolniczym Okręgu Wisły (Landbund Weichselgau), Związku Handlu i Rzemiosła (Verband Deutscher Genossenschaften). Hauser nazwał to zjawisko „zmianą szyldu”. Również najważniejsi działacze DV wywodzili się z Dtb: posłowie Neumann, Graebe, Daczko, Moritz, ks. Klinke oraz senatorowie Hasbach i Busse. Formalnie działalność DV ograniczała się do utrzymywania kontaktu między ludnością niemiecką a jej reprezentacją w Sejmie oraz „pielęgnowania właściwości narodowych członków Stowarzyszenia w ramach obowiązujących w państwie polskim przepisów”; w rzeczywistości natomiast szła o wiele dalej. DV dążyła bowiem do „stopniowego wyodrębnienia żywiołu niemieckiego ze środowiska polskiego, uniezależniając go pod względem ekonomicznym i kulturalnym”.

Deutsche Vereinigung składała się z dwóch okręgów: pierwszy na woj. pomorskie i okręg nadotecki miał swoją siedzibę w Bydgoszczy; drugi, na pozostałą część woj. poznańskiego, miał siedzibę w Poznaniu. Centrala bydgoska dzieliła się na wydziały odpowiadające różnym dziedzinom życia, np. administracyjny, prasowy, socjalny, szkolny itd.); współpracowała z niemieckimi konsulatami w Poznaniu i Toruniu. Każdy okręg dzielił się na sekretariaty, które w większych miejscowościach posiadały swoich mężów zaufania, rekrutujących się głównie spośród pastorów ewangelickich i nauczycieli. Organami prasowymi Zjednoczenia Niemieckiego były „Pommereller Tageblatt” (wyd. w Tczewie, nakład ok. 3,5 tys. egz.), „Posener Tageblatt” (Poznań, nakład ok. 15 tys. egz.), „Deutsche Rundschau in Polen” (Bydgoszcz, nakład ok. 25 tys. egz.)

Pod koniec 1929 r. w DV pojawiły się trudności, związane z wprowadzeniem nowej struktury organizacyjnej, które doprowadziły do poważnego kryzysu w l. 1931-33. Sytuację DV pogarszał fakt powstania nowych partii niemieckich, co oznaczało przełamanie jego monopolu. W odpowiedzi działacze Zjednoczenia utworzyli Blok Jedności (Einheitsblock) i Blok Młodoniemiecki (Deutscher Jungblock) na woj. pomorskie. W 1934 r. oba ugrupowania zostały zalegalizowane przez władze polskie jako nowa organizacja pod nazwą Deutsche Vereinigung für Westpolen, na czele której stanął Erich von Witzleben, a następnie – od 1935 r. – Hans Joachim Kohnert. Siedziba zarządu głównego DV mieściła się w Bydgoszczy, natomiast sekretariaty okręgowe w Toruniu, Grudziądzu, Tczewie i Chojnicach. Organizacja była bardzo szybko rozbudowywana: jedynie w okresie wrzesień – grudzień 1934 r. na Pomorzu i w poznańskiem powstało 50 oddziałów DV, liczących ogółem 8 tys. członków.

Deutsche Vereinigung w powiecie świeckim podlegało sekretariatowi okręgowemu w Grudziądzu; znajdowały się tu dwa biura DV: tzw. stałe w Świeciu i tzw. niestałe w Nowem.





Tabela 6

Wykaz oddziałów DV w powiecie świeckim w 1935 r.


Siedziba

oddziału


Teren działalności

Data zgłoszenia

Liczba członków


Prezes

Świecie

Świecie, Wiąg, Święte, Sartowice, Czaple, Czapelki, Konopat, Terespol, Przechowo

6 I 1936

125

Kurt Pietzsch, dyrektor Volksbanku w Świeciu

Nowe

Nowe i okolice

1 III 1935

133

Franciszek Brunk,

inż. dypl.



Bukowiec

Gmina Bukowiec

28 XI 1934

295

Ryszard Rasmus, lekarz

Dragacz

gmina Grupa

25 I 1935

140

Hermann Siebrandt, rolnik z Bratwina

Drzycim

gmina Drzycim

1 I 1935

120

Gustaw Sonnenfeld, rolnik z Biechówka

Gruczno

Gmina Gruczno

1 II 1935

75

Fritz Winter, kier. Reifesen

Laskowice

gmina Jeżewo

XII 1934

270

Franciszek Gordon, wł. majątku

Osie

Gmina Osie

16 II 1935

120

Herbert Bloch, wł. majątku Grabowa Buchta

Pruszcz

gmina Pruszcz i Serock

3 XII 1934

437

Artur Studziński, lekarz z Wałdowa

Siemkowo

gmina Lniano

1 II 1935

80

Herman Mielke, rolnik

Warlubie

gmina Warlubie

8 II 1935

270

Maksymilian Lewiński, leśniczy z Bąkowa

Źródło: APB, SPŚ, sygn. 1884, s. 342-343.


Jak pokazuje powyższe zestawienie, oparte na sprawozdaniu starosty powiatowego dla wojewody pomorskiego, w 1935 r. w powiecie świeckim działało 11 oddziałów DV, liczących ogółem 2065 członków. W 1936 r. liczba ta wzrosła do 2291, co stawiało powiat świecki na drugim miejscu na Pomorzu (za powiatem morskim) pod względem liczebności DV. Jednak w następnych latach, prawdopodobnie w wyniku kryzysu, jaki przeżywała organizacja, jej szeregi (mimo utworzenia kół w Serocku z Ottonem Juchnke i Sartowicach z Willym Gowly na czele) zostały znacznie przerzedzone: w drugiej połowie lat 30-tych DV w powiecie liczyło 1013 osób. Członkami Zjednoczenia najczęściej zostawały całe rodziny, o czym świadczy wykaz członków oddziału świeckiego z 1935 r.

Według oceny starosty najważniejszymi działaczami DV w powiecie świeckim byli: Rudolf Maerker z Rulewa (właściciel majątku ziemskiego, nieprzychylnie ustosunkowany do państwa polskiego) oraz Wiktor Dettmering z Jastrzębia (były oficer armii niemieckiej, przychylny wobec Polski). Obaj pełnili rolę mężów zaufania DV, chociaż oficjalnie funkcja ta nie istniała w powiecie świeckim. Ponadto aktywnymi działaczami Zjednoczenia Niemieckiego byli Artur Studziński z Wałdowa (prezes koła w Pruszczu, nieprzychylnie ustosunkowany do państwa polskiego) i Franciszek Gordon (prezes miejscowego koła DV, nieprzychylnie ustosunkowany do państwa polskiego). Zarówno mężowie zaufania, jak i przewodniczący poszczególnych oddziałów kierowali działalnością organizacji, szczególną uwagę poświęcając akcji werbunkowej i działaniom konspiracyjnym. Werbunek nowych członków przeprowadzano głównie wśród młodzieży. Przygotowaniem do tego typu akcji były specjalne szkolenia dla kierowników oddziałów młodzieżowych DV (Jugendpflege), podczas których odbywały się wykłady na temat taktyk zwoływania zebrań i wieczorków towarzyskich w celu umiejętnego pozyskiwania członków i podporządkowania ich dyscyplinie partyjnej. Nad tworzeniem oddziałów młodzieżowych w powiecie świeckim czuwał w 1935 r. Huve z Bukowca. Innym znanym działaczem młodzieżowym był Emil Prigann z Cieleszyna.

Zebrania DV w powiecie świeckim odbywały się systematycznie, z reguły w jednym miejscu (np. oddział w Świeciu organizował swoje zebrania w drugi wtorek miesiąca w hotelu Dahma). Ważniejszez konferencje przeprowadzano w prywatnych mieszkaniach, co miało utrudnić dostęp polskim wywiadowcom. Na zebraniach, odbywających się właśnie w takich warunkach, członkowie DV omawiali kwestie związane z sytuacją międzynarodową (np. w 1938 r. wyrażali swą radość z powodu Anschlussu Austrii) oraz położenia mniejszości niemieckiej w Polsce. Ważne miejsce w działalności DV zajmowała ponadto propaganda, dotycząca przyłączenia Pomorza do Niemiec. Jej szczególne nasilenie przypadło na pierwsze lata niepodległości Polski oraz na połowę lat 30-tych. Niemieccy mieszkańcy powiatu powtarzali wówczas pogłoski o rzekomym plebiscycie, jaki miał zostać przeprowadzony na Pomorzu, wierząc w korzystny dla siebie wynik. W lipcu 1936 r. na zebraniu DV w Drzycimiu Otto Niefeld z Bydgoszczy mówił: „Nadchodzą czasy, w których wypadnie nam iść i walczyć za ideę Niemiec. Wkrótce nastąpi zmiana w naszym położeniu i o ile nie będziemy przygotowani na nią, to pokolenia nas będą przeklinać”. Dowodzi to wybitnie antypolskiego nastawienia członków DV, mimo demonstracyjnie deklarowanej lojalności. Jednym ze znaków, który również świadczył o nieprzychylnym ustosunkowania Zjednoczenia Niemieckiego do państwa i społeczeństwa polskiego, było wprowadzenie w 1935 r. umundurowania, m.in. czarnych opasek na ramieniu z godłem w kształcie białej strzałki oraz odznak z takim samym godłem i wygrawerowanym napisem: Deutsche Vereinigung. Członkowie ugrupowania starali się zaznaczyć przynależność do organizacji również na inne sposoby, np. śpiewając patriotyczne pieśni niemieckie „Nasz los”, „Ślubowanie”, czy używając pozdrowienia „Sieg Heil”. Często budziło to negatywne reakcje wśród polskich mieszkańców.

Deutsche Vereinigung, skupiając wokół siebie większość niemieckich mieszkańców powiatu świeckiego, odgrywało znaczącą rolę w życiu politycznym regionu. Nacjonalistyczny program partii determinował funkcjonowanie mniejszości nie tylko na płaszczyźnie politycznej, ale też w dziedzinie gospodarczej i kulturalno-oświatowej; wpływał także na kształtowanie stosunków z polską społecznością powiatu.

Z działalnością DV wiąże się funkcjonowanie w l. 1920-1929 Biura Sejmowego (Sejmbiura). Głównym zadaniem tej organizacji w powiecie było wspomaganie najuboższych rodaków, przy wydatnym udziale finansowym Rzeszy. Organizatorem i kierownikiem placówki Sejmbiura w powiecie świeckim był Teodor Winter. Z jego osobą związany był największy skandal, o jakim rozprawiali miejscowi Niemcy w okresie międzywojennym. Otóż Winter w ciągu kilku lat swojej działalności na stanowisku kierownika dokonał defraudacji na łączną sumę opiewającą na ok. 200 tys. zł. Oszustwo wykrył przypadkowo Egon Krecklau, starający się o pożyczkę, jednak zanim do tego doszło, Winter zdołał zbiec. Gdy malwersacja wyszła na jaw, strona niemiecka starała się ją zatuszować.

DV była czołowym ugrupowaniem niemczyzny do stycznia 1934 r. Wówczas na pomorskiej scenie politycznej pojawiła się główna antagonistka Zjednoczenia – Partia Młodoniemiecka (Jungdeutsche Partei für Polen – JDP).

JDP powstała w 1921 r. pod nazwą Niemieckiego Związku Narodowo-Socjalistycznego w Polsce (Deutscher National-Sozialischer Verein für Polen). W początkowym okresie działalności odgrywała niewielką rolę jedynie na forum lokalnym. Była niezbyt liczną organizacją; do 1931 r. w jej skład wchodziło ok. 300 osób. W maju 1930 r. została przemianowana na Partię Młodoniemiecką w celu „zakamuflowania jawnie hitlerowskiego charakteru”. Odtąd JDP szybko się rozwijała; w 1936 r. składała się z 233 kół, liczących ogółem ponad 14 tys. członków.

Centrala JDP znajdowała się w Bielsku; podstawowym ogniwem organizacji były komórki, na czele których stali kierownicy oświatowi; kilka komórek tworzyło oddział, który mógł zgłaszać polskim władzom własny, lokalny statut. Działacze młodoniemieccy szczególną rolę przypisywali akcji werbunkowej wśród młodzieży oraz właściwemu doborowi kierowników komórek. Cele partii były bardzo zbliżone do ideologii Zjednoczenia Niemieckiego. Koncentrowały się wokół konieczności utworzenia jednej, silnej organizacji dla podtrzymania niemieckiej kultury, języka oraz tradycji. Wiele postulatów, wysuwanych przez JDP, jej działacze przejęli od NSDAP, z którą byli silnie związani. Członkowie ugrupowania byli zobowiązani do złożenia przysięgi o dochowaniu wierności ruchowi młodoniemieckiemu (składali ją z ręką podniesioną w hitlerowskim pozdrowieniu); hołdowali zasadzie wodzostwa i bezwzględnego posłuszeństwa; tworzyli oddziały bojowe. Mimo wyraźnych analogii do NSDAP, władze polskie początkowo nie reagowały na wrogą działalność JDP. Wynikało to z międzynarodowej sytuacji Polski po podpisaniu paktu o nieagresji z Niemcami – państwem, w którym władzę sprawowała partia hitlerowska. Dopiero w 1936 r. doszło do rewizji zarządu i likwidacji wielu kół JDP.

Jak już wspomniałam, JDP rozpoczęła działalność na Pomorzu w styczniu 1934 r. Natomiast pierwsze próby utworzenia Partii Młodoniemieckiej na terenie powiatu świeckiego zostały podjęte na początku sierpnia 1934 r. przez Hansa Modrowa z Jastrzębia. Starania te spotkały się z przeciwdziałaniem miejscowego pastora, który argumentował, że młodzież jest zrzeszona w stowarzyszeniu ewangelickim i nie można dopuścić do jej rozbicia na dwa obozy. Tymczasem wśród niemieckiej ludności powiatu notowano coraz bardziej ożywioną akcję, mającą na celu jej skonsolidowanie w ramach nowej organizacji. JDP zdobywała kolejnych zwolenników, głównie młodzież. Jej pierwsza placówka powstała już w 1934 r. w Nowem. Zebranie organizacyjne, zwołane przez Ottona Wedla, kupca z Nowego, odbyło się w restauracji Borkowskiego przy udziale ok. 500 Niemców. Ogółem w 1934 r. w powiecie powstało 5 oddziałów JDP, liczących ogółem 252 członków, natomiast w połowie 1938 r. istniało już 10 oddziałów z 878 członkami.

Tabela 7

Oddziały JDP w powiecie świeckim w 1938 r.




Siedziba oddziału



Data zgłoszenia



Liczba członków

Zarząd

a/ prezes

b/ sekretarz

c/ skarbnik


Nowe

5 VI 1934

120

a/ Erich Wollenweber

b/ Eryk Piepke

c/ Paweł Grinberg


Świecie

18 VII 1934

50

a/ Franz Ossowski

b/ Heinz Kessling

c/ Walter Siemert


Bratwin

9 VII 1934

84

a/ Franz Kerber

b/ Jan Schielkowski

c/ Franz Erhard


Osie

-

25

a/ Artur Manthei

b/ P. Lewiński

c/ Paul Rosenberg


Bukowiec

-

142

a/ Ernst Hipko

b/ Otto Zieg

c/ Waldemar Fischer


Jania Góra

-

25

a/ Emil Eugwer

b/ Hinz Karau

c/ R. Sommenberg


Gruczno

28 VIII 1934

130

a/ Ryszard Winter

b/ Willi Kinder

c/ Helmut Richau


Zajączkowo

-

48

a/ Max Schielke

b/ Otto Meitzer

c/ Bruno Richert


Drzycim

-

60

a/ Edward Hermann

b/ Dathus Zegbaum

c/ Walter Klawan


Serock

-

83

a/ A. Barcherding

b/ Walter Schauer

c/ Wilhelm Bürger

Źródło: APB, SPŚ, sygn. 373; por. APB, SPŚ, sygn. 363, 370


Jak wynika z powyższej tabeli, najliczniejsze koła Jungdeutsche Partei znajdowały się w Bukowcu, Grucznie i Nowem. Najważniejszymi działaczami byli Artur Thimm (kierownik okręgu – Kreisleiter – zamieszkały w Okoninie), Hans Modrow z Jastrzębia, Adolf Hintz i Paweł Grunnenberg z Nowego oraz Ryszard Winter (prezes oddziału w Grucznie) i Artur Manthei (prezes oddziału w Osiu).

JDP w powiecie świeckim była ważnym ośrodkiem mniejszości niemieckiej na Pomorzu, o czym świadczy zorganizowanie zjazdu partii w Dragaczu. Zjazd ten, przygotowany przez A. Thimma, odbył się w dn. 28-29 września 1935 r. przy udziale ok. 12 tys. osób. W zamierzeniach Niemców miał to być coroczny zwyczaj, jednak na skutek zakazu wydanego przez władze powiatowe, idea zjazdu się nie sprawdziła. Program imprezy obejmował m.in. przemówienia honorowych gości: R. Wiesnera z Bielska i W. Schneidera z Katowic, a także miejscowych działaczy młodoniemieckich. Ponadto w czasie zjazdu odbywały się rozmaite spotkania towarzyskie, występy artystyczne i – najprawdopodobniej – ćwiczenia o charakterze wojskowym.

JDP skutecznie oddziaływała na mniejszość niemiecką w powiecie świeckim. Jej znaczenie było tym większe, że rozpoczynając działalność przełamała monopol największej dotąd niemieckiej organizacji – DV. Narastająca rywalizacja między dwiema czołowymi partiami niemieckimi (DV- „starymi” i JDP – „młodymi”) datuje się już od 1934 r. Ponieważ oba ugrupowania realizowały taką samą politykę (tj. konsolidację mniejszości w duchu prohitlerowskim i utrzymanie niemieckiego stanu posiadania), konflikt nie miał podłoża ideologicznego. Rywalizacja zachodziła przede wszystkim na gruncie walki o wpływy, której towarzyszyły personalne rozgrywki polityków o wysokich ambicjach. Próby zawarcia porozumienia kończyły się niepowodzeniem. Żadna ze stron nie chciała rezygnować z planów przejęcia kierownictwa nad całą mniejszością niemiecką w Polsce i wykorzystywała wszelkie dostępne środki w celu dyskredytacji przeciwnika.

Rywalizacja DV i JDP wyraźnie zaznaczyła się w życiu politycznym niemieckiej mniejszości powiatu świeckiego. Metodami najczęściej stosowanymi przez Niemców były zebrania, podczas których mówcy występujący z obszernymi referatami, starali się dowieść szkodliwej i destrukcyjnej działalności opozycyjnej organizacji, operującej – według nich – jedynie demagogią i frazesem. Bardzo często forum walki DV i JDP stawały się rozmaite imprezy towarzyskie i okolicznościowe, np. dożynki. Do szczególnie burzliwych dyskusji dochodziło zwłaszcza podczas spotkań z udziałem strony przeciwnej. Np. w 1935 r. Hoffmann w swoim przemówieniu podczas zebrania nie wahał się nazwać czołowych działaczy Zjednoczenia Niemieckiego „pasożytami”, motywując użycie tego określenia biernością Witzlebena i jego współpracowników w krzewieniu kultury, języka i tradycji niemieckiej; z kolei Dewald przytaczał fakty, kompromitujące działaczy Zjednoczenia Niemieckiego. Zebranie to, mające miejsce w Drzycimiu, zostało przerwane przez zwolenników DV, którzy nie pozwolili na dokończenie wystąpień Hoffmanna i Dewalda. Deutsche Vereinigung rewanżowała się JDP analogiczną akcją propagandową.

Zawarcie ugody opartej na kompromisie było zadaniem niezwykle trudnym, niemniej zostały podjęte próby do tego zmierzające. Rolę mediatora między DV a JDP w powiecie świeckim odgrywał Landbund Weichselgau, największa organizacja gospodarcza i zawodowa mniejszości niemieckiej, stanowiąca domenę wpływów DV. Landbund, starający się załagodzić tarcia, sam był jednak terenem walki o wpływy. Pierwsze działanie, zmierzające do likwidacji sporu „starych” z „młodymi” zostało podjęte w grudniu 1934 r. W majątku Gordona w Laskowicach odbyło się zebranie ok. 20 przywódców niemieckich, którzy obradowali nad sposobem pogodzenia obu partii. Zebranie miało bardzo burzliwy przebieg i zakończyło się niepowodzeniem. Konflikt wśród mniejszości niemieckiej został załagodzony dopiero pod koniec lat 30-tych. W powiecie świeckim najważniejszą rolę w jednoczeniu DV i JDP odegrał wspomniany wyżej Franciszek Gordon – w 1938 r. po raz kolejny pracował nad utworzeniem wspólnej organizacji DV i JDP.

Mimo, że nie sposób wskazać zdecydowanego zwycięzcy w rozgrywce niemieckich partii w powiecie świeckim, należy wskazać pewną przewagę Jungdeutsche Partei, która uwidoczniła się pod koniec lat 30-tych. Wynikała przede wszystkim z lepszej struktury organizacyjnej i większej aktywności w życiu politycznym powiatu.

W 1934 r. na terenie Pomorza rozpoczęła działalność Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza. Powstała z Niemieckiej Partii Robotniczej (Deutsche Arbeitpartei). NSDAP na Pomorzu podlegała bezpośrednio kierownikowi grupy krajowej, natomiast pośrednio – Organizacji Zagranicznej NSDAP, na czele której stał kierownik, urzędujący w Hamburgu. Pod względem organizacyjnym partia składała się z obwodów, na czele których stali zazwyczaj pracownicy niemieckich konsulatów. Kierownictwo obwodowe tworzyli referenci. Podobną strukturę miały oddziały lub placówki, tworzące obwody. Najniższymi ogniwami były komórki i bloki.

NSDAP była w Polsce partią nielegalną. Mimo, iż prowadziła działalność niebezpieczną dla państwa polskiego, realizując program żądający rewizji traktatu wersalskiego, była tolerowana przez polski rząd. Organizacja NSDAP w woj. pomorskim, licząca w 1937 r. 918 członków, należała do najsilniejszych w kraju. W zdobyciu tej pozycji niewątpliwy udział mieli działacze z Wolnego Miasta Gdańsk, którzy wykorzystując bezpośrednie sąsiedztwo i możliwość swobodnej komunikacji, wpływali na zakładanie kolejnych oddziałów partii i obsadzanie kierowniczych stanowisk. W tym celu 15-osobowa grupa działaczy z Gdańska organizowała cotygodniowe wyjazdy na Pomorze, podczas których prowadziła agitację na rzecz ruchu hitlerowskiego. Rola Gdańska nie ograniczała się jedynie do funkcji zaplecza działaczy NSDAP; był on także miejscem licznych zjazdów, kursów i szkoleń, w których brali udział działacze NSDAP, DV i JDP. Szczególne znaczenie WM Gdańska jako „forpoczty hitleryzmu” wynikało ze znacznej przewagi żywiołu niemieckiego, całkowicie podporządkowanego dyrektywom Berlina.

W 1937 r. na terenie Pomorza działały 3 obwody NSDAP (Bydgoszcz, Toruń, Gdynia). Jeden z oddziałów znajdował się w Świeciu. Akcję organizacyjną zainicjował w połowie 1936 r. Jerzy Pappendick, optant niemiecki, zamieszkały w Przechowie. W krótkim czasie pozyskał 45 osób. Ostatecznie na czele świeckiej NSDAP stanął Walter Felske z Królewskiej Głogówki, podlegający bezpośrednio Kurtowi Teske, kierownikowi obwodowemu z Bydgoszczy. Ponadto znanymi działaczami partii w powiecie byli: Willy Gandras i Robert Schneider ze Świecia oraz Wilhelm Niemann z Topolna. Szczególny niepokój władz polskich wzbudzał Schneider, który w 1939 r. był podejrzany o kolportowanie hitlerowskich broszur. Oddział NSDAP w Świeciu liczył w lipcu 1937 r. 51 członków. Frekwencja na zebraniach była na ogół wyższa (do 140 osób). Podczas spotkań omawiano zasady programowe i przebieg zjazdów partyjnych, śpiewano niemieckie pieśni, szkolono ideologicznie. Partia nie afiszowała się jednak ze swoją działalnością i nie prowadziła nachalnej propagandy w przeciwieństwie do JDP i DV. Wręcz przeciwnie – czasmi wykorzystywała konspiracyjne metody działalności (np. militaryzacja młodzieży). Informacje na jej temat, zawarte w aktach Starostwa Powiatowego w Świeciu i Urzędu Wojewódzkiego Pomorskiego w Toruniu są dość skąpe i nie pozwalają na szczegółowe omówienie działalności partii. Z całą pewnością ruch narodowosocjalistyczny w powiecie świeckim, podobnie jak na całym Pomorzu, odegrał pod koniec lat 30-tych ogromną rolę w procesie konsolidacji mniejszości niemieckiej, stając się jej czołową organizacją. Propagując ideologię hitlerowską przygotowywał ludność niemiecką do spełnienia roli „V kolumny”.

Bibliografia
Archiwalia:
Archiwum Państwowe w Bydgoszczy

- Akta Starostwa Powiatowego w Świeciu w l. 1920-1939 (SPŚ)

- Akta Urzędu Wojewódzkiego Pomorskiego w Toruniu w l. 1920-1939 (UWP)

Źródła drukowane:
Mały rocznik statystyczny, Warszawa 1934-39

Rocznik statystyki RP 1920/21, Warszawa 1921- 24

Opracowania:
Dąbrowski R., Położenie ekonomiczne mniejszości niemieckiej w Polsce w okresie międzywojennego dwudziestolecia (1918-1939), Szczecin 1977
--, Działalność społeczno-gospodarcza i kulturalna mniejszości narodowych w II RP (1918-1939), Szczecin 1990

Frankiewicz Cz., Dzieje miast pomorskich, Poznań 1930


Hauser P., Mniejszość niemiecka w woj. pomorskim w l. 1920-1939, Wrocław 1981
Kierski K., Pomorze Polskie. Sprawa tzw. korytarza, Poznań 1928
Kowalak T., Prasa niemiecka na Pomorzu Gdańskim w l. 1920-23, „Zapiski Historyczne”, 1967 / 32, z. 1, s. 49-96
--, Spółdzielczość niemiecka na Pomorzu 1920-1938, Warszawa 1965
--, Zagraniczne kredyty dla Niemców w Polsce 1919-1939, Warszawa 1972
Księga pamiątkowa X-lecia Pomorza, Toruń 1930
Powrót Polski nad Bałtyk 1920-1945, pod red. M. Drozdowskiego, Warszawa 1997
Świecie. Księga jubileuszu 800-lecia, pod red. J. Borzyszkowskiego, Świecie – Gdańsk 1998
Tomaszewski J., Mniejszości narodowe w Polsce w XX wieku, Warszawa 1991
--, Rzeczpospolita wielu narodów, Warszawa 1985
--, Ojczyzna nie tylko Polaków, Warszawa 1985
Wajda K., Świecie i powiat w czasach zaboru pruskiego, [w:] Dzieje Świecia n. W. i jego regionu, t. 1, pod red. K. Jasińskiego, Warszawa – Poznań – Kraków 1980

Wojciechowski M., W okresie II RP, [w:] Dzieje Świecia n. W. i jego regionu, pod red. K. Jasińskiego, t. II, Warszawa – Poznań – Toruń 1980





1 Dąbrowski R., Położenie ekonomiczne mniejszości niemieckiej w Polsce w okresie międzywojennego dwudziestolecia (1918-1939), Szczecin 1977, s. 25


2 APB, UWP, sygn. 2766, k. 93-95






©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna