Wizualizacja wiedzy


Dostępny, kunsztowny i zadziwiający świat natury siemiatyckich zbiorów Anny Jabłonowskiej na podstawie odnalezionego inwentarza



Pobieranie 171.43 Kb.
Strona2/3
Data10.05.2016
Rozmiar171.43 Kb.
1   2   3

Dostępny, kunsztowny i zadziwiający świat natury siemiatyckich zbiorów Anny Jabłonowskiej na podstawie odnalezionego inwentarza

Doc. dr hab. Iwona Arabas



Instytut Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk
W 1788 r. księżna Anna Jabłonowska postanowiła przekazać narodowi swoją kolekcję, ponoć cenniejszą niż ta zgromadzona w paryskich ogrodach królewskich, dzięki której w 1793 r. powołano Muséum National d’Histoire Naturelle. Plany te nie zostały jednak zrealizowane, a po jej śmierci zbiory zakupił car Aleksander I do Gabinetu Historii Naturalnej Uniwersytetu Moskiewskiego. Opinia o kolekcji Jabłonowskiej jako o fenomenie kulturalnym na skalę europejską od lat jest już ustalona. Od dawna historycy mieli nadzieję, że uda się odtworzyć w całości listę okazów przyrodniczych zgromadzonych w Siemiatyczach oraz koleje losu zbiorów po opuszczeniu Podlasia. Część mineralogiczna była stosunkowo dobrze poznana dzięki opublikowanej relacji z podróży, m.in. do Siemiatycz, W. M. Severgina, natomiast pozostała część kolekcji i jej losy, po przekazaniu rosyjskim wysłannikom cara, były owiane tajemnicą.

W grudniu 2008 r., w trakcie kwerendy w Archiwum Rosyjskiej Akademii Nauk w St. Petersburgu, odnalazłam materiały archiwalne dotyczące zakupu kolekcji: oryginał kontraktu, rozliczenia finansowe, wykaz Stanisława hrabiego Sołtyka zawierający dokumentację kolekcji z sierpnia 1801 r., spis z natury sporządzony przy pakowaniu przez W.M. Severgina (część mineralogiczna) i A.F. Sevastianofa (część zoologiczna i botaniczna) oraz relacje dotyczące procedury zakupu zamieszczone wśród sprawozdań z posiedzeń Akademii w Petersburgu.



Tadeusza Kuntzego bliskie kontakty z nauką

Mgr Aneta Biały



Muzeum Narodowe w Warszawie
Badania kultury XVIII w. przeprowadzone w ostatniej dekadzie przyczyniły się znacznie do poszerzenia zakresu wiedzy na temat twórczości i biografii Tadeusza Kuntzego (17271793). Stypendysta i nadworny artysta bpa Stanisława Andrzeja Kostki Załuskiego, po śmierci mecenasa zrobił w Rzymie karierę jako malarz dekorator ważnych budowli Wiecznego Miasta i Lacjum. W świetle zgromadzonych dziś wiadomości na temat gremiów, w jakich mistrz ten działał, można wywnioskować, że edukacja i krystalizowanie się osobowości twórczej tego artysty dokonywały się w ścisłym związku nie tylko z intelektualno-naukową atmosferą Biblioteki Załuskich, ale także z aurą konkretnych środowisk państwa papieskiego – przede wszystkim parnasu intelektualnego i naukowego, jaki stanowił dwór sekretarza stanu papieża Benedykta XIV, kardynała Silvio Valentiego Gonzagi. Kilka zachowanych wizerunków tego dostojnika kościelnego, przedstawiających go w towarzystwie artystycznych i naukowych przyjaciół i doradców, na tle jego kolekcji obrazów i rycin, to niezwykłe wizualizacje uniwersum wiedzy i wartości wczesnego Oświecenia. W referacie zostanie rozwinięta kwestia ikonografii tych wizerunków, możliwych związków Kuntzego z nimi oraz śladów wspomnianej ikonosfery w nieco późniejszych pracach malarza.

Koncepcja i założenia metodologiczne projektu: Wirtualna rekonstrukcja historycznych bibliotek i księgozbiorów polskich

Dr Halina Tchórzewska-Kabata, dr Jan Kozłowski



Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Kompletowanie wiedzy o historycznych, od dawna nieistniejących instytucjach kultury – tych najwybitniejszych, ważnych dla swoich czasów – przywraca każdemu dziedzictwu narodowemu właściwy wymiar. W historii europejskiej kultury, zwłaszcza XVI-XIX stulecia, taką rolę odgrywały, obok dworu, kościoła, uczelni, także biblioteki. W warunkach polskich, w okresie niewoli, ich rangę i symboliczne znaczenie wzmacniały represje zaborców grabiących polskie księgozbiory i likwidujących biblioteki, czego najwymowniejszym przykładem są losy Biblioteki Publicznej braci Załuskich. W dwóch ostatnich stuleciach, w wyniku dramatycznego splotu historycznych okoliczności, większość tych bibliotecznych przedsięwzięć uległa zniszczeniu bądź, w najlepszym razie, rozproszeniu. Obecne możliwości stwarzane przez nośniki i media elektroniczne pozwalają wirtualnie łączyć rozbite kolekcje i odtwarzać (przynajmniej we fragmentach) zarówno zasoby i strukturę nieistniejących już bibliotek, jak i wygląd i wnętrza – jeśli ich siedziba miała wyjątkowe walory zabytkowe bądź funkcjonalne. W przedstawianym projekcie wytypowano kilka ważnych dla polskiej kultury dawnych bibliotek – w swoich czasach żywych i szeroko oddziaływujących – które spełniają podstawowe kryteria ich wirtualnej rekonstrukcji i wizualizacji: w części przynajmniej zachowana dokumentacja instytucji i jej zbiory, dostępne wizerunki siedzib (malarstwo, grafika, fotografia). Egzemplifikację propozycji stanowi wstępnie opracowany materiał przedstawiający koncepcję wirtualnej Biblioteki Ordynacji Krasińskich.

Świat wiedzy w wyobrażeniach wnętrz bibliotecznych w sztuce ekslibrisu XVIII wieku

Dr Arkadiusz Wagner



Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Nauk

Instytut Informacji Naukowej i Bibliologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Zasadniczym celem referatu jest, dotąd w rodzimej literaturze historyczno-artystycznej nie podjęta, charakterystyka zjawiska rozpowszechnienia się w XVIII w. ekslibrisów przedstawiających wycinek księgozbioru (zazwyczaj regał lub regały) lub wnętrze biblioteczne (często też szerzej rozumiany gabinet kolekcjonerski, Kunst- i Raritäten-kamerę).

W pierwszej kolejności podjęty zostanie wątek genezy owego zjawiska oraz jego ścisłego powiązania z grafiką pozaekslibrisową, w której eksponowany jest motyw wnętrza bibliotecznego.

Główną część referatu stanowić będzie próba kategoryzacji tej grupy ekslibrisów: od najprostszych kompozycji ukazujących motyw regału bibliotecznego oraz pojedynczych utensyliów naukowych po najbardziej rozbudowane, wielkoformatowe ryciny z wyobrażeniami wnętrz bibliotecznych jako świątyń wiedzy.

Dokonana zostanie charakterystyka powtarzalnych motywów, które były szczególnie chętnie wyzyskiwane zarówno przez artystów grafików jak i ich zleceniodawców – bibliofilów i bibliotekarzy. Dominującą pozycję wśród tych motywów zajmowały przedmioty o symbolicznym znaczeniu odwołującym się do poszczególnych dziedzin wiedzy humanistycznej, przyrodniczej i ścisłej, jak również do pozabibliofilskiej sfery aktywności posiadaczy księgozbiorów: kolekcjonerstwa, podróży, polityki.

Piramidy, trójkąty i liść paproci. Ideogramy w tekstach Słowackiego

Dr Marek Troszyński



Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

Znana w dramatologii tzw. „piramida Freytaga” jest w rzeczywistości piramidą Słowackiego: przygotowując się do roli dramaturga wykoncypował on ten schemat akcji dramatycznej na podstawie utworów Szekspira. Mówił o piramidalnej kompozycji, o górze Szekspira. W jego późnym pisarstwie trójkąty zostały wykorzystane jako schemat genezyjskiej zasady twórczości. W pismach mistycznych Słowackiego dużo miejsca zajmuje interpretacja kształtów (form). Pojawiają się schematyczne rysunki, np. krawędzi liści, które miały być obrazem pracy ducha. Fraktal Barnsleya – liść paproci został wykorzystany dla interpretacji fragmentarycznej twórczości poety. Nawet nieregularny strzęp fraktala jest miniaturą projektowanej, nieistniejącej całości.


A Scene in a Library” Williama H. F. Talbota. Wstęp do historii fotografii jako modernistycznego narzędzia katalogowania wiedzy

Mgr Danuta Jackiewicz



Muzeum Narodowe w Warszawie
Wynalazek fotografii umożliwił upowszechnianie wiedzy na nieznaną wcześniej skalę. Obraz fotograficzny, pojmowany u zarania dziejów nowego medium jako wierne odwzorowanie rzeczywistości fascynował, ale też budził niepokój. Pierwszy krok na drodze do wykorzystania fotografii w publikacjach uczynił wynalazca negatywowo-pozytywowej techniki kalotypii William Henry Fox Talbot (1800-1877). Pionierskie wydawnictwo, ilustrowane oryginalnymi odbitkami wklejanymi do każdego egzemplarza, ukazywało się w pojedynczych zeszytach w latach 1844–1846 pt. The Pencil of Nature. Talbot pragnął w ten sposób spopularyzować własny wynalazek oraz wykazać możliwości jego zastosowania. Od tamtej pory rozpowszechniło się zamieszczanie oryginalnych odbitek w luksusowych publikacjach. Taka sytuacja trwała do lat 80. XIX w., kiedy to dzięki nowej metodzie autotypii możliwe stało się drukowanie zdjęć. Wtedy, już na prawdziwie masową skalę, zaczęto wydawać tanie książki ilustrowane fotografiami – nośnikami wiedzy.

Talbot wydał zaledwie 6 zeszytów The Pencil of Nature, w których znalazły się 24 kalotypie z komentarzami. Konstrukcja każdego tomiku nawiązuje do tradycji przekazywania treści za pomocą słowa i obrazu. W niezwykłym dziele Talbota fotografie i teksty pozostają we wzajemnym, czytelnym dialogu. Odstępstwem od tej zasady jest zdjęcie zatytułowane A Scene in a Library, ukazujące dwie półki z książkami zamknięte w ciasnym kadrze. Czytelne napisy na grzbietach woluminów pozwalają na zapoznanie się z fragmentem domowej biblioteki w Lacock Abbey. Ale zagadkowy tytuł sugeruje, że w przypadku tej kalotypii Talbot miał ochotę na filozoficzną refleksję. Analiza obrazu oraz autorskiego komentarza pozwalają przyjrzeć się nowemu medium – fotografii nie tylko jako technicznej metodzie wykorzystywanej do reprodukowania rzeczywistości, ale też jako źródłu inspiracji.


Sesja druga WIZUALIZACJA JAKO METODA
BADAŃ NAUKOWYCH


Socjologia wizualna

Prof. dr hab. Piotr Sztompka



Instytut Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego

Kompozycje astronomiczne Witkacego

Dr Anna Żakiewicz



Muzeum Narodowe w Warszawie
Stanisław Ignacy Witkiewicz od wczesnej młodości przejawiał zainteresowanie naukami ścisłymi i przyrodniczymi, m.in. astronomią, co w wieku dojrzałym zaowocowało wykonaniem kilkudziesięciu kompozycji o tematyce astronomicznej. Do naszych czasów przetrwało kilkanaście z nich – przedstawiają głównie gwiazdy i gwiazdozbiory, a także zjawiska astronomiczne, jak np. rozbłysk nowej gwiazdy czy przewidywaną trajektorię komety. Kompozycje te artysta tworzył na podstawie aktualnego stanu wiedzy astronomicznej – można w nich odnaleźć niemal dosłowną wizualizację fragmentów prac naukowych, przede wszystkim Svante Arheniusa, Marcina Ernsta, Artura Eddingtona i Jamesa Jeansa.

Zachowane kompozycje pochodzą z dwóch odrębnych okresów twórczości Witkacego. Pierwsza grupa prac powstała w latach 1917-1918, na co z pewnością miał wpływ pobyt artysty w Petersburgu – w bezpośrednim sąsiedztwie Obserwatorium Astronomicznego w Pułkowie, które uważano wówczas za „astronomiczną stolicę świata” i gdzie w tym okresie obserwowano i dokumentowano m.in. rozbłysk nowej gwiazdy w gwiazdozbiorze Auriga (kompozycja Witkacego z 1918 r., obecnie w Muzeum Literatury w Warszawie) oraz obliczano trajektorię komety Enckego (kompozycja z 1918 r., w zbiorach prywatnych). Ostatnio odkryto – w bibliotece warszawskiej SGH, w jednej z książek tam przechowywanych, a pochodzących najprawdopodobniej z przekazanego na początku lat 30. XX w. księgozbioru Jana Witkiewicza – ekslibris Witkacego datowany przezeń na lata 1914-1918, będący inną wersją jego kompozycji Algorab w Kruku (delta gwiazdozbioru Kruka) z 1918 r. Kolejną grupę kompozycji o tej tematyce artysta stworzył w połowie lat trzydziestych, być może w związku z rozwojem Obserwatorium Astronomicznego w Krakowie, gdzie obserwowano wówczas podwójne gwiazdy zaćmieniowe, np. Algol (zaginiona kompozycja Witkacego o tytule Algol i jego ciemny towarzysz z 1935 r., znana z zapisu katalogowego Muzeum Śląskiego w Katowicach).

Dwustopniowa wizualizacja związanych z tym problemów naukowych – wiedza astronomiczna w postaci wizji malarskich, a następnie prezentacja twórczości artysty jako strony internetowej www.witkacy.hg.pl – wydaje się jak najbardziej spełniać założenia konferencji naukowej Od Biblia Pauperum do hipertekstu.

Fotograficzna ekfraza jako figura historii fotografii

Mgr Marta Koszowy

Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk
Jedną z tez monograficznej pracy François Brunet Photography and Literature jest uznanie opowieści o narodzinach fotografii za gatunek literacki, mit współczesnej kultury i paradygmatyczne wydarzenie nowoczesności. Pisanie historii fotografii zdaje się być współcześnie epistemicznym ćwiczeniem, w którym, ujmując sprawę słowami Bernda Stieglera, „przeszłość nadaje sens teraźniejszości. A przeszłość w retrospekcji jawi się jako 'brzask' teraźniejszości, nadejście nowych czasów, które wkroczyły wraz z fotografią – na dobre czy na złe.”. Takim ćwiczeniom poddają się zarówno współcześni pisarze jak i filozofowie. W referacie zamierzam ujawnić ekfrazę jako figurę ujmującą historię fotografii w kluczowe dla niej wątki na przykładzie Fotoplastikonu Jacka Dehnela oraz Dna oka. Esejów o fotografii Wojciecha Nowickiego.

Film fabularny jako źródło do badań historii PRL

Dr hab. Dorota Skotarczak



Instytut Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza)
Filmy fabularne pochodzące z czasów PRL zdają się bardzo ważnym źródłem do poznania historii Polski w latach 19441989. Dzisiaj te właśnie filmy kształtują obraz tej epoki. Dlatego bardzo ważne jest krytyczne spojrzenie na te obrazy. W związku z tym trzeba sobie uświadomić, w jaki sposób przebiegał proces produkcji filmowej w tamtych czasach. A przede wszystkim, jak bardzo na każdy film wpływ wywierały władze. Oczywiście pod tym względem PRL nie jest jednolity: bywały lata większej i mniejszej swobody twórczej. Jednakże każdy film wówczas nakręcony odzwierciedla sytuację polityczną.

Film animowany w służbie historii, a zwłaszcza historii sztuki

Mgr Anna Rudzka, mgr Jan Rusiński



Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
Zaprezentowane zostaną przykłady wykorzystywania filmu animowanego oraz prezentacji multimedialnych do celów edukacyjnych. Pokażemy studenckie animacje powstające jako prace zaliczeniowe z zajęć teoretycznych (Historii Grafiki Polskiej) oraz projekty powstałe w ostatnich 4 latach dla takich instytucji jak: Muzeum Narodowe, Zamek Królewski, Mauzoleum Walki i Męczeństwa, Muzeum Archeologicznym, Festiwal „Ulica Próżna”, Galeria Wizytująca, Instytut Adama Mickiewicza. Bliżej przedstawimy grę edukacyjną „Kto się złości w szafie” (ożywione w niej zostały karykatury Stanisława Wyspiańskiego). Na koniec na przykładzie powstających obecnie projektów dla Zamku Królewskiego i Instytutu Myśli Jana Pawła II przedstawimy koncepcję Muzeum Internetowego jako ekstrapolacji dotychczasowych doświadczeń. Liczymy na rozpropagowanie i znalezienie poparcia dla tej koncepcji mogącej podnieść edukację do rangi sztuki i przyczynić się do nasycenia sztuki treściwością nauki.

Metodyka rejestracji wiedzy przyrodniczej na przestrzeni wieków

Dr Małgorzata Taborska



Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Tradycyjne badania przyrodnicze realizowane są podczas wypraw naukowych, wycieczek dokumentacyjnych oraz doświadczeń prowadzonych na wydzielonych fragmentach terenów. Oprócz dokładnego opisu, ujętego od XVIII w. w określony schemat, niezbędna jest rejestracja wizualna. Może być ona trwała ryciny, rysunki, obrazy, fotografie i filmy, oraz bardziej kłopotliwa w zbieraniu, magazynowaniu czy udostępnianiu, bo nietrwała: zielniki, bałwanki i skórki zwierząt, okazy wypchane, zasuszone bądź konserwowane w postaci preparatów mokrych.

Już w czasach starożytnych podstawową formą dokumentacji był opis (np. w pracach Arystotelesa), niekiedy wzbogacany o samodzielnie wykonywane rysunki. Podstawową zaletą takich prac jest akcentowanie cech rozpoznawczych obiektu, a nie estetyka rysunku. Nie jest to więc tworzenie obrazu, lecz umieszczenie na rycinie syntetycznej wiedzy o obiekcie. W ten sposób rysowane zielniki czy przedstawienia zwierząt ewoluowały w późniejsze klucze do oznaczania gatunków. Z czasem przyrodnik towarzyszył jako dokumentalista większości wypraw, a w XVIII w. rozpoczął się etap wypraw przyrodniczych. Niekiedy takie ekspedycje zatrudniały dodatkowo rysowników (w XVIII i XIX w.), fotografów i filmowców (w XX i XXI w.).

Badacz pracujący w terenie musiał umieć naszkicować znaleziony okaz, często też sam przygotowywał plansze do publikacji. Prace, wykonywane w XVIII, XIX czy XX w. przez artystów niebędących przyrodnikami, często obarczone są wieloma błędami merytorycznymi. Niekiedy jednak sporządzane przez artystów ikonografie, dzięki spostrzegawczości, wyczuciu obiektu i umiejętności obserwacji stanowią niezwykłą bazę dokumentacyjną – jak chociażby prace Stanisława Wyspiańskiego. Dzięki rozwojowi technik fotograficznych i filmowych powstaje duża liczba ikonografii, jednak przeważnie dzieje się to kosztem utraty treści – jak w przypadku współczesnych fotograficznych kluczy i albumów.

Obrazowanie przeszłości – wizualizacja w archeologii

Dr Rafał Zapłata



Instytut Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Celem wystąpienia jest przede wszystkim próba omówienia sposobów obrazowania przeszłości za pośrednictwem tradycyjnych oraz elektronicznych form wizualizacji, w dobie wzrokocentryzmu i okularyzmu. Archeologia należy do dziedzin, które często sięgały po wizualne środki prezentacji swoich badań oraz ich wyników. Rozważania zatem będą prowadzone wokół wizualnych sposobów doświadczania i rozumienia przeszłości, a zarazem wizualnych form doświadczanie dziedzictwa archeologicznego. Zagadnienie obrazowania w badaniach archeologicznych zostanie odniesione do tzw. zwrotu wizualnego (ang. visual turn). Towarzyszącym elementem wystąpienia będzie zagadnienie naukowego, czystego oglądu rzeczy, pojmowanego w terminologii M. Foucault jako „czyste spojrzenie”. Taka postawa, zakorzeniona w empiryzmie nowożytnym, w znacznym stopniu kształtowała archeologię oraz jej podejście do przedmiotu badań, stawiając w uprzywilejowanej pozycji atomiczny kontakt zmysłowy. Prezentacja ta stanowi również głos w dyskusji o znaczeniu postrzegania jako tworu powstającego w różnorodnych kontekstach kulturowych. W związku z tym i w nawiązaniu do myśli H. G. Gadamera, który pisze iż „[d]zisiejszy obserwator nie tylko widzi inaczej, lecz widzi co innego” zostanie również omówione zagadnienie różnicy kulturowej w zakresie postrzegania, jaka rysuje się na styku świata przeszłego i świata badającego.



Wykorzystanie programów graficznych w wizualizacji problematyki konserwatorskiej zabytków architektury na przykładzie prac wykonanych w Zakładzie Konserwatorstwa UMK w Toruniu

Mgr Adam Moch



Zakład Konserwatorstwa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Dzisiejsze czasy stawiają przed dydaktyką konserwatorstwa nowe wyzwania. Nie wystarczy już pokazać obiekt architektoniczny i przedstawić związane z nim problemy, żeby zachęcić studenta do zbadania zabytkowej substancji. Współczesny student konserwatorstwa szuka atrakcyjnych form nie tylko zdobywania wiedzy, ale także prezentacji swoich badań. Takie możliwości daje mu komputer oraz znajomość i umiejętność wykorzystania programów graficznych (np. 3D Studio Max czy Blender).

W chwili obecnej w Zakładzie Konserwatorstwa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wprowadzamy w formie eksperymentu programy graficzne do wizualizacji problematyki konserwatorskiej zabytków architektury. Pierwsza cześć referatu ukazuje możliwości łączenia animacji komputerowej i filmu w celu analizy przekształceń toruńskiego domu mieszczańskiego na przykładzie Domu Kopernika w Toruniu. Druga część to opis procesu tworzenia animowanej wersji, rekonstrukcji nieistniejącego obecnie zamku krzyżackiego w Człuchowie. Zostaną też zaprezentowane prace wykonane w Zakładzie Konserwatorstwa UMK przy współudziale studentów oraz lokalnych artystów, a także możliwości wykorzystania tych produkcji w procesie dydaktycznym.



Stosowanie metod wizualnych w eksperymentach z zakresu nauk społecznych oraz wykorzystywanie metod wizualnych w dialogu międzykulturowym

Dr hab. Ryszard Vorbrich



Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza
Metody wizualne w projektach badawczo-rozwojowych, np. w projekcie: „Pokaż mi swój świat – pokaż mi swoją szkołę”.

  1. Narracja werbalna i narracja wizualna w procesie poznawczym i dydaktycznym.

  2. Dialog międzykulturowy a eksperyment wizualny.

  3. Kultury „tradycyjne” (bezobrazkowe) i tzw. „urześlniczone” a percepcja obrazu.

  4. „Obraz” a przełamywanie tabu „słowa”. Antropologiczna analiza prac afrykańskich (dogońskich) dzieci –uczestników projektu „Pokaż mi swój świat – pokaż mi swoją szkołę”.

Osiemnastowieczne przykłady „katalogowania” wiedzy w rezydencjach magnackich na kresach. Prowincjonalne Cabinets des Hommes Illustres

Mgr Monika Ochnio



Muzeum Narodowe w Warszawie

Przedmiotem wystąpienia jest próba odtworzenia stanu świadomości historycznej czy raczej typu mentalności  w 1. połowie XVIIII  wieku, jaka towarzyszyła tworzeniu galerii słynnych osobistości, pochodzących ze zbiorów Sapiehów w Dereczynie (a znajdujących się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie). Jest to zespół liczący 72 obrazki (o wymiarach niemal miniaturowych: 17x14 cm), obejmujący portrety osobistości ze świata starożytnego, nowożytnej Europy (w tym kilkanaście postaci z historii Francji) oraz Rzeczypospolitej. Odnalezienie wzorców graficznych tych przedstawień, których gros stanowiły miedzioryty z szesnastowiecznej publikacji André Théveta, Les vrais pourtraits et vies des hommes illustres Grecz, Latin et Payen..., (Paris 1584) oraz świetne miedzioryty francuskie XVII wieku, a w przypadku postaci Polaków – miedzioryty Falcka i Hondiusa – jest tylko wstępem do rozważań, kto i kiedy galerie tę zamówił. Jej powstanie można datować według „najpóźniejszego” portretu, przedstawiającego króla Stanisława Leszczyńskiego. Prace nad przygotowaniem katalogu tej galerii skłaniają do sformułowania szeregu pytań:

1. czy zespół ten powstał na terenie Rzeczypospolitej, czy może we Francji?

2. jak przedstawiał się w całości (mamy bowiem do czynienia tylko z jego częścią, zwróconą przez ZSRR w wyniku traktatu ryskiego)?

3. jeśli jest to dzieło polskie (na co wskazywałby średni poziom malarstwa), to w jakim środowisku powstało?

4. czy istnieje jakaś zależność dereczyńskiego cabinet des hommes illustres od powstałej także w 1. połowie XVIII wieku galerii familijnej Sapiehów  z Kodnia (obecnie w Muzeum w Przemyślu)?

Próba odpowiedzi na powyższe pytania będzie przyczynkiem do historii początków polskiego oświecenia, które korzeniami sięga czasów działalności biblioteki Załuskich.

Sesja trzecia MUZEA



Portal naukowy jako centrum tworzenia i prezentacji wiedzy w informacjonalizmie

Dr hab. Andrzej Radomski



Instytut Kulturoznawstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej

Żyjemy w kulturze coraz bardziej zdominowanej przez media. Podstawowym typem doświadczenia staje się doświadczenie audiowizualne. Niektórzy mówią wręcz o nastaniu nowej ery – najczęściej określanej jako informacjonalizm. Życie, praca i zabawa przenoszą się do sieci. Jedną z cech rzeczywistości informacjonalistycznej jest odejście od tekstu – jako głównego źródła wiedzy i medium prezentacji świata. Epoka Gutenberga odchodzi pomału do lamusa. Nowym sposobem prezentacji świata i źródłem wiedzy o nim stają się cyfrowe media. Portale stają się tym nowym, wirtualnym miejscem tworzenia, gromadzenia, przetwarzania i wymiany nowych „widzialności”. Ich interaktywny charakter powoduje, że stają się one także miejscem edukacji nowego sposobu partycypacji we współczesnej kulturze – polegającego na kreowaniu obrazów. Miliony ludzi na całym świecie tworzą i przesyłają zdjęcia do Flikra, filmy na You Tube czy Vimeo, nagrania audio na File Factory czy cyfrowe teksty i prezentacje na Calameo bądź Scribda. Również uczeni zaczynają przekonywać się do idei wizualizacji wiedzy – o czym świadczy ich spora aktywność chociażby na portalu Wiedza i Edukacja.




Pobieranie 171.43 Kb.

1   2   3




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna