Wspólnota anonimowych alkoholikóW


W TRZEŹWIENIU NIE MA DROGI NA SKRÓTY



Pobieranie 0.57 Mb.
Strona15/19
Data28.04.2016
Rozmiar0.57 Mb.
1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   19

W TRZEŹWIENIU NIE MA DROGI NA SKRÓTY

Trzeźwienia, wedle Programu AA nie można przyspieszyć, ani też przerobić i mieć z głowy. Program AA ma charakter duchowy, a więc należy go praktykować ustawicznie. Wiedza i rozeznanie duchowe stopniowo od- słaniają się przed nami, o ile jesteśmy gotowi i otwarci na ich przyjęcie. Niecierpliwość w trzeźwieniu to niedobry objaw. To często nieuświadomiona chęć szybkiego naprawienia wszystkiego, co dotyczyło naszego pijanego życia.

Trzeźwienie to najlepsza, chociaż długa, nieskończona i przeważ- nie mozolna droga.
(patrz: Daj czas czasowi, Jeden krok - jeden rok, Nikt nie obiecywał, że trzeźwienie będzie łatwe i przyjemne)
WYJMIJ WATĘ Z USZU

I WŁÓŻ JĄ SOBIE DO UST
Dla nowicjusza przychodzącego do Wspólnoty AA nasz Program jest zupełną nowością i zaskoczeniem. Przyjęta w nim i sugerowana do praktykowania hierarchia wartości jest bardzo odmienna od dotychczas

(Str.61)


przez niego preferowanych. Dlatego też to, co mówione jest na mitingach, może tyć początkowo mało dla niego zrozumiałe, o czym nowicjusz informuje starych Aowców. Odpowiadają mu oni często żartobliwie, aby wyjął sobie watę z uszu i włożył ją do ust, co oznacza, aby bardziej słuchał aniżeli mówił, zalecając jednocześnie jak najczęstsze chodzenie na mitingi.
(patrz: 90 mitingów w 90 dni, Daj czas czasowi, Mitingi są najważniejsze, Nie obwiniaj się, Przyprowadź ciało, a głowa przyjdzie później)
"ZAARESZTOWANIE"

CHOROBY ALKOHOLOWEJ

Powyższe, Aowskie określenie precyzyjnie oddaje nasz stan, jako trzeźwiejących alkoholików. "Zaaresztowana" choroba nie jest już dynamiczna, nie pogłębia się i przestaje być śmiertelna (obserwacje wykazują, iż pijący alkoholicy żyją z reguły o 20-25 lat krócej niż powinni), my sami zaś możemy uzdrawiać całą naszą osobowość. Powinniśmy jednak pamiętać, że kluczem, który uwalnia alkoholizm "z aresztu" jest pierwszy kieliszek.



(patrz: Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Dzisiaj nie piję, Nie piję dla siebie, Wszystko przed tobą, W trzeźwieniu nie ma drogi na skróty, Zabija parowóz, a nie ostatni wagon)

ZABI,JA PAROWÓZ, A NIE OSTATNI WAGON

Trafne zobrazowanie niebezpieczeństwa wypicia pierwszego kieliszka.

Jeden, a szczególnie ten pierwszy kieliszek, wydaje się być zupełnie niewinny. Najczęściej stanowi on pułapkę, od której rozpoczyna się ciąg alkoholowy. Niekiedy udaje się w dużym samozaparciu wypić jeden kieliszek i poprzestać, nawet kilka razy pod rząd, we wszystkich jednak przypadkach alkoholik odbije sobie te "niedopite dni" ciągiem alkoholowym.

(str. 62)

(patrz: Alkoholik to ktoś, kto robi sobie przerwy w piciu, Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Bezsilność moją siłą, Daj sobie pięć minut, Dzisiaj nie piję, Najpierw sprawy najważniejsze, Nie trzymaj alkoholu w domu, Nie zapominaj o swoim ostatnim upiciu się, Pływamy różnymi stylami, ale toniemy w ten sam sposób, W AA nie ma wpadek przypadkowych)

ZAMIENIAJ BUNT NA WDZIĘCZNOŚĆ

Ta niezrozumiała najczęściej dla nowicjuszy zasada jest podstawą do zmiany dotychczasowej hierarchii wartości. Trzeźwienie jest zdrowieniem ciała, umysłu i duszy. Wdzięczność jest uczuciem niezwykle przydatnym i potrzebnym w tym procesie, dlatego też próba zamieniania uczuć negatywnych na tę właśnie wdzięczność jest ze wszech miar zalecana w Programie AA.

(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Bądź wdzięczny, Odpuść sobie, Szukaj pogodnej strony dnia, Trzeźwienie jest zdrowieniem ciała, umysłu i duszy)

ZAMIENIAJ MYŚLENIE NEGATYWNE NA POZYTYWNE

Ponieważ alkoholizm jest chorobą zakłamania, zatem wygodnie było umacniać siebie oraz innych w iluzji, że nasze picie ma konkretne przy- czyny, a często pijemy z powodu bliższych lub dalszych - nie rozumiejących nas - osób. Ponieważ zakłamywaliśmy siebie oraz innych, więc u podstaw naszego działania leżało myślenie negatywne (negacyjne), pełne nieufności do innych i całego świata.

Trzeźwienie jest okłamywaniem tego wszystkiego. Nie można tego uczynić bez zmiany naszego nawykowego, negatywnego myślenia. Jeżeli swoje trzeźwienie traktujemy poważnie i uczciwie, to zmiana taka będzie następować równolegle ze zmianą naszej dotychczasowej hierarchii wartości.

(patrz: Alkoholizm chorobą zakłamania, Szukaj pogodnej strony dnia)

(str.63)
ZASADA 24 GODZIN
Wynika z zasady "Dziś nie piję", daje się jednak zastosować także w trzeźwym życiu.

W odniesieniu do picia uczy ona alkoholika pokory. W momencie przysięgania lub składania przyrzeczeń abstynenckich sądzi on, iż nie będzie pił bardzo długo (nawet do końca życia, aczkolwiek jest to dla niego prawie niemożliwe do ogarnięcia), oczywiście dzięki swojej wytrwałości, męstwu oraz tzw. silnej woli. Choroba alkoholowa burzy niebawem te iluzje i zdarza się, że wzgardzana dotychczas przez alkoholika 24 godzinna abstynencja (a przecież nie pił on kiedyś miesiąc, rok czy też 5 lat) jest dla niego prawie niewykonalna i wtedy należy ten okres dzielić na jeszcze mniejsze części (nie piję godzinę, nie piję 8 godzin, itp.).

Trzeźwiejący alkoholik, który zaakceptował tę zasadę, robi istotny krok w kierunku pokory. Dotyczy ona demokratycznie zarówno nowicjusza w AA, jak i długodystansowca, czy też weterana trzeźwości. Zaleca się codzienne dziękowanie za kolejną 24-godzinną trzeźwość, która jest wyrazem naszej wdzięczności wobec Boga, jakkolwiek Go pojmujemy, Wspólnoty AA oraz innych ludzi, którzy nam pomagają.

W odniesieniu do naszego codziennego życia, zasada 24 godzin daje się zastosować np. w przypadku spotęgowania naszych emocji (suchości). Możemy wówczas powiedzieć: "Nie będziemy im ulegać przez najbliższe 24 godziny. Może jutro..."

Zastosowanie tej zasady pomaga unikać wpadek alkoholowych, emocjonalnych oraz czyni nasze życie pogodniejszym i wolnym.

(patrz: Dzisiaj nie piję, Alkoholizm chorobą emocji, Bądź wdzięczny)
ZATRZYMAĆ SIĘ PO PIERWSZYM KIELISZKU, TO JAKBY POWSTRZYMAĆ SIĘ PO FIOLCE RYCYNY
W ogromnej większości przypadków pierwszy kieliszek, wypity po krótszej lub dłuższej (a zwłaszcza po dłuższej) abstynencji, powoduje niekontrolowany ciąg picia, czyli wpadkę alkoholową. Dlatego właśnie najbardziej należy powstrzymywać się przed tym pierwszym.

(str.64)


Niekiedy udaje się alkoholikowi poprzestać na jednym czy dwóch kieliszkach, jednak takie praktyki przypominają rozbrajanie niewypału w ciemnym pokoju i z reguły kończą się bardzo szybko solidną wpadką.
(patrz: Alkoholizm chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Bezsilność moją siłą, Chcę nie pić, Daj sobie pięć minut, Daj sobie pomóc, Dzisiaj nie piję, Gotowość do wpadki alkoholowej, Jestem alkoholikiem, Nie komplikuj, Nie ma żadnej wymówki usprawiedliwiającej sięgnięcie po kieliszek, Nie można kiszonego ogórka za- mienić z powrotem w świeży, Oswajanie choroby alkoholowej, Pływamy różnymi stylami, ale toniemy w ten sam sposób, Unikaj miejsc, gdzie się pije alkohol, W AA nie ma wpadek przypadkowych, Zabija parowóz, a nie ostatni wagon)




1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   19


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna