Wspólnota anonimowych alkoholikóW


ALKOHOLIK TO JEGO WYSOKOSC JASNIE PAN DZIDZIUS



Pobieranie 0.57 Mb.
Strona2/19
Data28.04.2016
Rozmiar0.57 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19

ALKOHOLIK

TO JEGO WYSOKOSC JASNIE PAN DZIDZIUS

Określenie to bardzo trafnie ilustruje niedojrzałość, jako jedną z głównych cech alkoholika, który jest często dorosłym dzieckiem, nastawionym do świata roszczeniowo i uciekającym przed codziennością w swoją śmiercionośną zabawkę - alkohol. Proces trzeźwienia w duchu AA jest także stopniowym procesem uzyskiwania dojrzałości emocjonalnej poprzez praktykowanie Dwunastu Kroków.

(str.7 )

(patrz: Alkoholizm chorobą niedojrzałości, Najważniejsze są mitingi, Nikt nie obiecywał, że trzeźwienie będzie łatwe i przyjemne, Wyjmij watę z uszu i włóż ją sobie do ust, Zamieniaj bunt na wdzięczność).

ALKOHOLIK TO KTOS,

KTO ROBI SOBIE PRZERWY W PICIU
Niealkoholikom nigdy nie przyjdzie do głowy liczenie dni, miesięcy, czy też lat swojej abstynencji. Nie piją oni lub upijają się od czasu do czasu, nie poświęcając tej sprawie większej uwagi, gdyż nie mają w sobie świadomej lub ukrytej, alkoholowej obsesji.

Alkoholik, aby usprawiedliwić sięgnięcie po pierwszy kieliszek, mówi często: "Jakże mogę mieć kłopoty z alkoholem, skoro gdy chcę, to nie piję tydzień, miesiąc, rok, czy pięć lat?". Powinien sobie jednak zadać wówczas pytanie inne: „A dlaczego to nie piję - gdy chcę - tydzień, miesiąc, rok, czy też pięć lat?"

Człowiek pijący normalnie, nawet gdy zdarzy mu się upić, to nie robi z tego specjalnego problemu i pamięta raczej zabawne fakty ze : swojego upicia się, nie zaś swoją abstynencję, która jest dla niego stanem, zwyczajnym.

Alkoholik z kolei, liczy okresy swojego niepicia, aby wzmocnić swój egocentryzm, przejawiający się m.in. w kształtowaniu tzw. silnej woli, nieskutecznej w chorobie alkoholowej.


(patrz: Abstynencja to nie wszystko, Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą zakłamania, Bezsilność fundamentem, Dla alkoholika jeden kieliszek to za dużo, a sto za mało, Dzisiaj nie piję, Jestem alkoholikiem, Najłatwiej przestać pić, Nie komplikuj, Trzeźwienie to zdrowienie ciała, umysłu i duszy)
ALKOHOLIK TO KTOŚ,

KTO SAM SIĘ TAK NAZWAŁ
Alkoholizm jest chorobą zaprzeczeń, dlatego też przekonywanie alkoholika o tym, że nim jest, nic nie da, dopóki on sam tego faktu nie uzna.

(str. 8 )

Uznanie siebie za alkoholika, to jednoczesne uznanie swojej bezsilności wobec alkoholu oraz tego, że alkoholizm to choroba nieodwracalna i nieuleczalna (ale nie beznadziejna), a także szczera chęć zaprzestania picia oraz gotowość i otwartość umysłu na oferowaną pomoc.
(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą zakłamania, Bezsilność fundamentem, Daj czas czasowi, Jestem alkoholikiem, Mitingi są najważniejsze, Najpierw sprawy najważniejsze, Nie można kiszonego ogórka zamienić z powrotem w świeży, Nie piję dla siebie, Nie zapominaj o swoim ostatnim upiciu się, Program na 24 godziny, Szczęśliwy alkoholik, Zamieniaj myślenie negatywne na pozytywne).

ALKOHOLIK W GARNITURZE

I BIAŁYCH RĘKAWICZKACH
Nie zawsze choroba alkoholowa powoduje niedostatek materialny. Bywają przypadki, że alkoholicy są jeszcze osobami zamożnymi i na odpowiedzialnych stanowiskach. Paradoksalnie, są oni w o wiele gorszej sytuacji od alkoholików z tzw. niskim dnem, którzy często byli w przysłowiowym rynsztoku, a jednak w pewnym momencie rozpoczęli skuteczne trzeźwienie. Owa gorsza sytuacja polega na tym, że utrzymywana przez nich wysoka stopa materialna i zawodowa, utrzymuje ich w przeświadczeniu, iż są oni jeszcze daleko od obiegowego dna alkoholowego, podczas gdy często swoje dno alkoholowe powinni już dawno dostrzec w innych - niż materialne - wymiarach.
(patrz: Alkoholicy różnią się pomiędzy sobą tylko pierwszym kieliszkiem, Alkoholizm to choroba najbardziej demokratyczna)
ALKOHOLIK ŻYJE NA KREDYT
Trzeźwiejący alkoholik w rozumieniu Programu AA, to ktoś, kto się jakby na nowo narodził. Jego choroba alkoholowa została zatrzymana ("zaaresztowana'). Zatrzymana została także jej bezwzględna logika destrukcji, negacji i śmierci. To nowe życie - mówią starzy Aowcy - zostało nam dane na kredyt, który może zniszczyć pierwszy kieliszek.

(str.9)


Ponieważ wielu Aowców uważa to drugie życie za dar łaski Boga (jakkolwiek Go pojmują), a zatem nazywają się niekiedy szczęśliwcami, mającymi dług wdzięczności wobec innych, cierpiących jeszcze alkoholików.

(patrz: Alkoholik ma przed sobą cztery drogi, Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Bądź wdzięczny, Bóg, jakkolwiek Go pojmujemy, Mitingi są najważniejsze, Nie upiję się, jeśli nie wezmę pierwszego kieliszka, Nie zapominaj o swoim ostatnim upiciu się, Pomagając innym, pomagam sobie, Szczęśliwy alkoholik, "Zaaresztowanie" choroby alkoholowej)

ALKOHOLIZM CHOROBĄ CIAŁA, UMYSŁU I DUSZY

Jest to definicja alkoholizmu, najbardziej rozpowszechniona we Wspólnocie AA. Określa ona chorobę alkoholową jako chorobę naszego ciała (narządów wewnętrznych, układu krążenia, systemu nerwowego), umysłu - a zatem pewnego rodzaju narastającą, umysłową obsesję, przejawiającą się - pomimo wielu różnic pomiędzy ludźmi - w pewien wspólny sposób. Wreszcie schorzenie duszy, najbardziej wrażliwej części naszej tożsamości, w której jest miejsce na dobro, miłość, prawdę i wiarę.

Narastająca choroba alkoholowa pogłębia zniszczenie w tych trzech wymiarach ludzkiego jestestwa i Anonimowi Alkoholicy uważają, że zatrzymanie choroby alkoholowej to jednoczesne, całościowe odradzanie się.

(patrz: Alkoholizm chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Jestem alkoholikiem, Każdy powinien odnaleźć swoje dno alkoholowe, Mitingi są najważniejsze, Najłatwiej przestać pić, Nie piję dla siebie, Trzeźwienie jest zdrowieniem ciała, umysłu i duszy)

ALKOHOLIZM CHOROBĄ EMOCJI

Alkoholicy upatrują najczęściej przyczyny swojego ciągłego picia lub okresowych wpadek w swoistej obsesji ciała. Istota choroby alkoholowej - jak wskazują na to wielomilionowe przykłady - tkwi jednak w emocjach,

(str.10 )

a zatem w samym charakterze i umyśle, którego głównymi cechami są najczęściej u alkoholika: negatywne myślenie, niecierpliwość i niedojrzałość.


(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą niedojrzałości, Huśtawka emocjonalna, Suche picie, Zamieniaj myślenie negatywne na pozytywne)

ALKOHOLIZM CHOROBĄ NIEDOJRZAŁOŚCI

Ten aspekt choroby alkoholowej dotyczy umysłu, uczuć oraz emocji. Alkoholik to ktoś, kto nie miał czasu dojrzeć, gdyż wszelkie przeciwności i trudy codziennego życia, które powinny umacniać w nim i rozwijać dojrzałość osobową, zapijał alkoholem, woląc być podświadomie dorosłym dzieckiem (podświadomie, gdyż z reguły alkoholicy uważają się za bardzo dojrzałych). Ten aspekt alkoholizmu ma swój wyraz w drugiej części Pierwszego kroku: "...Przyznaliśmy, że przestaliśmy kierować własnym życiem".


(patrz: Alkoholik to jego wysokość Jaśnie Pan Dzidziuś. Mitingi są najważniejsze, Wyjmij watę z uszu i włóż ją sobie do ust, Zamieniaj bunt na wdzięczność)

ALKOHOLIZM, CHOROBĄ ZAKŁAMANIA -(ZAPRZECZEN)
Niezwykle podstępnym aspektem alkoholizmu jest fakt związanego z nim zakłamania. Najprostszym i najczęstszym zakłamaniem jest fakt zaprzeczania własnemu alkoholizmowi pomimo widocznych i narastających jego skutków.

"Wszystko byłoby dobrze, gdybym miał pieniądze, lepszą żonę. czy rodzinę, gdyby należycie doceniano moją fachowość, moje intencje i mnie samego, etc." - twierdzi często alkoholik, upatrując ekspansję swojej choroby w niesprzyjających warunkach zewnętrznych.

Innym rodzajem zakłamania jest częściowe uznawanie swojego alkoholizmu: "Owszem, nie powinienem aż tyle pić intensywnymi ciągami, ale poza tym wszystko jest ze mną w porządku. Czuję się nieźle, mam

(str.11)


pieniądze i rodzinę, a jeśli nie mam, to będę miar”- racjonalizuje alkoholik.

Niezwykle groźny jest kolejny rodzaj zakłamania - jawna lub skryta tęsknota za piciem kulturalnym i kontrolowanym. Samo pojęcie picia kontrolowanego jest w przypadku alkoholika sprzecznością samą w sobie. Wszak wymogiem choroby alkoholowej jest picie na umór i do utraty przytomności. Alkoholik jednak, tylko sobie znaną siłą woli, potrafi wielokrotnie powstrzymać się od nadmiernego upicia, stwarzając przed samym sobą oraz przed innymi pozór, iż może on pić w sposób zwyczajny i kontrolowany. Niestety. Niekontrolowany ciąg picia w sposób nieunikniony - raczej wcześniej niż później - nastąpi, pozbawiając go tej iluzji i pogłębiając stan choroby alkoholowej.

Zakłamanie dotyczące własnego alkoholizmu ustaje w momencie gdy alkoholik uzna swoją bezsilność wobec alkoholu i stanie się gotowy do szczerej chęci zaprzestania picia.

Alkoholowe zakłamanie dotyczy także umysłu i duszy, Wszak alkoholik musiał przez całe lata wypracować sobie świadomy i podświadomy sposób na życie, usprawiedliwiający jego chorobę, którego główną siłą napędową było negatywne myślenie, niedojrzałość i huśtawka emocjonalna. Możliwość realizacji takiego życia daje jedynie zakłamywanie innych oraz siebie.


Według Programu AA trzeźwienie jest stopniową zmianą myślenia negatywnego na pozytywne, inaczej mówiąc, jest to okłamywanie całej osobowości alkoholika.
(patrz: Alkoholik ma cztery drogi, Alkoholizm chorobą ciała, duszy i umysłu, Alkoholizm chorobą nieuleczalną, Jeżeli jesteś bezsilny wobec alkoholu, to alkohol jest bezsilny wobec ciebie, Oswajanie choroby alkoholowej, Przyprowadź ciało, a głowa przyjdzie później, Zamieniaj myślenie negatywne na pozytywne)




1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna