X60Agnieszka g moje miejsce w profilaktyce niedostosowanych społecznie: Jak ja jako człowiek, a przede wszystkim przyszła matka I nauczyciel mogę zwalczać I zapobiegać powstawaniu agresji



Pobieranie 18.31 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar18.31 Kb.
x60Agnieszka G
MOJE MIEJSCE W PROFILAKTYCE NIEDOSTOSOWANYCH SPOŁECZNIE:

Jak ja - jako człowiek, a przede wszystkim przyszła matka i nauczyciel - mogę zwalczać i zapobiegać powstawaniu agresji.
Ze zjawiskiem przemocy i agresji spotykam lub spotykałam się wielokrotnie w domu, w szkole i na ulicy. Coraz częściej też czuję się bezradnie wobec docierających do mnie za pośrednictwem mediów informacji o kolejnych aktach przemocy. Często mam do czynienia (lub dowiaduję się z mediów) z różnymi aspektami agresji: począwszy od złośliwości, kpin i poniżania, a skończywszy na pobiciu czy zabójstwie. Z niektórymi przejawami agresji stykam się w życiu codziennym. Dzięki tak szerokiemu nagłośnieniu tego problemu uświadomiłam sobie, że agresja wśród dzieci i młodzieży jest zjawiskiem narastającym, procesem, który zaczyna się od drobnej dokuczliwości i szkodzenia dobremu samopoczuciu innych aż do ciężkich przestępstw.

Zanim przejdę do tego jak ja sama mogę przeciwdziałać, zwalczać lub choćby uniknąć agresji, chciałabym przyjrzeć się samej definicji tego słowa.

Termin „agresja” wywodzi się z języka łacińskiego, w którym słowo „agressio” oznacza „napad”, a słowo „agressor” – rozbójnika. (W. Okoń, Słownik Pedagogiczny, Warszawa 1987)

Autorzy zajmujący się problemem agresji w podobny sposób definiują to pojęcie. Oto niektóre z definicji:

- Wszelkie działanie (fizyczne lub słowne), którego celem jest wyrządzenie krzywdy fizycznej lub psychicznej – rzeczywistej bądź symbolicznej – jakiejś osobie lub czemuś, co ją zastępuje. Agresja jest zazwyczaj reakcją na frustrację, jest też przejawem wrogości. Rozróżniamy agresję fizyczną i agresję słowną, oraz agresję bezpośrednią – skierowaną na osobę lub rzecz wywołującą uczucie wrogości, agresję przemieszczoną – skierowaną na obiekt zastępczy oraz samoagresję – skierowaną na samego siebie. (W. Szewczuk, Słownik Psychologiczny, Warszawa 1979.)

- Działanie, u którego podłoża leżą gniewne emocje i nieprzyjazne intencje, działanie, które ma na celu wywołać u drugiej osoby ból, strach, niepokój bądź wewnętrzne cierpienie. Do natury aktu agresji należy jego umyślność. (F. Minirth, P. Meier, S. Arterburn, W stronę wartości – encyklopedyczny poradnik życia rodzinnego, Warszawa 1998)

- Reakcja polegająca na działaniu szkodliwymi bodźcami na inny organizm. (S. Siek, Wybrane metody badania osobowości, Warszawa 1983.)

- Aspołeczny sposób zachowania się wynikający z wrogich tendencji i chęci szkodzenia innym lub niszczenia. (Z. Skorny, Proces socjalizacji dzieci i młodzieży, Warszawa 1976.).

- Zachowanie skierowane przeciw określonym osobom lub rzeczom i przyjmujące formę ataku. (Z. Skorny, Psychologiczna analiza agresywnego zachowania się, Warszawa 1968.)

Ze względu na formę i przyczyny, agresje można podzielić na: frustracyjną, naśladowczą oraz instrumentalną, natomiast badania fizjologiczne wykazały istnienie agresji patologicznej (Z. Skorny, Proces socjalizacji dzieci i młodzieży, Warszawa 1976.). Podział ten zmusza mnie do zastanowienia się nad tym, jakie działania mogę podjąć, by zapobiec lub wyeliminować zachowania agresywne. To znaczy: co mogę zrobić JA jako osoba niemająca w tym kierunku przeszkolenia, jako członek rodziny, koleżanka, przechodzień, przyszła nauczycielka, matka czy żona.



Agresja frustracyjna – bywa konsekwencją blokady potrzeby afiliacji (związków uczuciowych). Jest ona często spowodowana oziębłością uczuciową rodziców, nadmierną surowością oraz stosowaniem kar fizycznych. W samej więc definicji znajduję wskazówki dla moich zachowań w roli matki. Muszę pielęgnować moją więź z dzieckiem troszczyć, się o nie. Muszę, traktuję i będę traktować dzieci jako istoty w pełni wartościowe, mające prawo do błędów. Nie toleruję żadnych kar cielesnych ani rękoczynów, gdyż uważam, że nie są one absolutnie żadnym środkiem wychowawczym. Uważam, że nie powinno się zbyt często upominać dziecka, ani wytykać mu braków czy błędów, by nie spowodować blokady potrzeby uznania społecznego. Nie będę też stawiać przed dziećmi zbyt licznych zakazów i nakazów, by nie ograniczyć aż za bardzo ich swobody i samodzielności. Wszystkie bowiem te czynniki mogą spowodować w ludziach sprzeciw, a w następstwie agresję, której chciałabym uniknąć.

Agresja naśladowcza – stanowi wynik mimowolnego naśladownictwa modeli agresywnego zachowania się, z którymi dana osoba styka się w swym otoczeniu. Modelem bywa zachowanie rodziców, kolegów, sąsiadów. Ja jako osoba z tego otoczenia muszę uważać na to, by moje własne zachowanie nie było agresywne, oraz żeby nie stwarzało takich pozorów. Muszę też uważać na własną postawę i stosunek do innych by nie były one postrzegane za prowokacyjne. Naśladowane mogą być również negatywne wzory zaczerpnięte z filmów, bądź książek. Stąd tak ważne jest odpowiednie dobieranie lektur i programów telewizyjnych nie tylko dla moich dzieci, podopiecznych, czy rodzeństwa, ale i dla mnie samej.

Agresja instrumentalna – jej motywem są określone cele działania, agresja odgrywa rolę instrumentu umożliwiającego osiągnięcie celu. Jej przyczyną może być nieprawidłowo ukształtowana hierarchia wartości, lub przeświadczenie o wyższości lub nadzwyczajnych przywilejach, np. chłopiec wymuszający pieniądze od innych dzieci, grożący pobiciem i w razie niespełnienia jego rozkazu realizujący swe groźby. Jeśli kilkakrotnie uda mu się, to agresywne zachowanie ulegnie utrwaleniu. Nie mogę więc pozwolić na to by zachowanie tego typu się powtórzyło. Muszę być otwarta i czujna na wszelkie aluzje i sugestie moich wychowanków czy też własnych dzieci. Będę się starać, by każde z nich było przeze mnie traktowane w ten sam sposób, bez „taryfy ulgowej”, by miały świadomość tego, że są równowartościowe, i że wszystkich obowiązują te same zasady. Zadbam o to, by poznały wartości ogólnoludzkie i moralne, by wiedziały co jest dobre, a co złe. Uświadomię je, że zawsze mogą na mnie liczyć i że zrobię wszystko by im pomóc. Zazwyczaj staram się unikać zwrotów warunkowych typu „jeśli nie posprzątasz to nie będziesz oglądał telewizji”, ale teraz dopiero mam świadomość tego, co mogą one powodować i będę przywiązywać większą uwagę do wypowiadanych przeze mnie słów.

Agresja patologiczna – jej przyczyną są procesy chorobowe zachodzące w układzie nerwowym. Można ją stwierdzić u dzieci nadpobudliwych psychoruchowo, epileptyków, schizofreników, oligofreników i psychopatów. Jest to dziedzina w której ja sama, bez przygotowania nie mogę zbyt wiele zrobić. Mogę jedynie stosować działania profilaktyczne, które opisałam przy wcześniejszych typach agresji.

Agresja przejawiać się może na różne sposoby, które ogólnie można jednak sprowadzić do dwóch kategorii: agresji czynnej i biernej (F. Minirth, P. Meier, S. Arterburn, W stronę wartości – encyklopedyczny poradnik życia rodzinnego, Warszawa 1998). Obie postacie agresji niosą w sobie jednakowy ładunek wrogości i są atakiem na człowieka, który jego zdaniem zasługuje na atak. Czynną agresją łatwo zidentyfikować, ponieważ nie można jej ukryć i z reguły bywa głośna, a co najmniej widoczna. Jej zewnętrzne oznaki to krzyki, oskarżenia, złośliwości, szyderstwa, groźby i przemoc fizyczna. Naukowcy twierdzą, że czynna agresja jest próbą ochrony samego siebie ( w sensie poczucia własnej wartości, własnych potrzeb, przekonań czy stanu posiadania). Wyrasta ona często z głębokiego braku poczucia bezpieczeństwa. Wobec powyższych do moich zadań będzie należało stworzenie warunków bezpieczeństwa i zaufania. Na przejawianą czynnie agresję zazwyczaj reaguję, gdyż łatwo ja dostrzec. Taką formę nadpobudliwości można często zastąpić różnego typu aktywnością ruchową. Proponuję więc zawody sportowe, lub czynności wysiłkowe, gdyż wiem, że ja sama czasem potrzebuję fizycznego wyładowania negatywnej energii drzemiącej gdzieś w podświadomości. Mogę więc niejako przekształcić tę energię w energię pozytywną.

Agresja czynna jest równie często stosowana przez dzieci w szkole jak i agresja bierna. Te dzieci, które się uciekają do agresji biernej zazwyczaj zaprzeczają, że czują gniew wobec drugiej osoby czy wobec samego siebie. Zamiast otwartej wojny wybierają partyzanckie pojazdy, sabotaż i ochłodzenie stosunków. Tę kategorię będzie mi znacznie trudniej zauważyć, gdyż przyjmuje ona różne formy np.: nieodzywanie się, naburmuszona mina, obrażanie się, lenistwo, spóźnianie się (tzw. techniki zwlekania) nieprzyznawanie się do gniewu (często stwierdzeniom typu: „Nic mi nie jest” towarzyszy mowa ciała wyrażająca zupełnie coś innego), ignorowanie rozmówcy, rozpuszczanie plotek, sabotowanie danej osoby przy jednoczesnym unikaniu bezpośredniej konfrontacji, świadome „granie na nerwach” drugiej osobie, ale bez przekraczania granicy otwartego konfliktu. Podejrzewam, że z tą agresją przyjdzie mi się spotkać w szkole jako nauczycielowi. Uczniom którym nie podobają się polecenia wychowawcy będą wyrażać swoje niezadowolenie z reguły w ten właśnie sposób, gdyż nie mogą sobie pozwolić na agresję czynną w stosunku do osoby prawnie sankcjonowanej. Bierna agresja to próba manipulacji drugą osobą, dokuczenia jej lub zranienia bez ryzykowania otwartego konfliktu. Jest bardziej destrukcyjna od czynnej. Bierny agresor nie daje się złapać na gorącym uczynku, w związku, z czym odsłonięcie działającego u niego mechanizmu zaprzeczania i skłonienie do podjęcia uczciwych, równoprawnych negocjacji może okazać się dla mnie bardzo trudne.

Jak już wcześniej wspomniałam niepokojące rozmiary przybiera w ostatnich czasach agresja w szkole. Jej ofiarami są młodsi i słabsi uczniowie, maltretowani, nieraz systematycznie, przez starszych i silniejszych kolegów. Agresja taka ma często podwójny cel: po pierwsze instrumentalny, polegający na odebraniu, przy pomocy gróźb lub siły, jakiegoś przedmiotu, zaczynając od śniadania i drobnych pieniędzy, po drugie- jest dla agresorów rodzajem okrutnej zabawy, w której stosowanie przemocy, poniżanie ofiar, obserwowanie jej strachu i bezsilności, dostarcza sprawcom swoistej, w istocie sadystycznej, satysfakcji. Ja tego typu agresji nie toleruję i nie będę tolerować. Nie przejdę obok jakby nigdy nic. Z pewnością najpierw upomnę osoby których sytuacje ta będzie dotyczyć, spróbuję dojść do tego czym dana sytuacja jest spowodowana i dopiero wtedy podejmę dodatkowe środki zaradcze i interwencyjne. Mam świadomość tego, że nie muszę z tego rodzaju sprawami radzić sobie sama. Zawsze mogę liczyć na pomoc osób wykwalifikowanych, czy też bardziej doświadczonych, np. pedagoga szkolnego. Z pewnością zorganizuję mojej klasie pogadankę z pedagogiem na temat takich sytuacji, lub też sama taką rozmowę przeprowadzę, by dzieci wiedziały, że nie są z takimi problemami pozostawione same sobie, i że mogą w każdej chwili liczyć na pomoc. Stawiam tutaj swoją osobę jako nauczyciela-wychowawcę, zdając sobie jednak sprawę z tego, że agresja może być też skierowana przeciwko mnie nie tylko na płaszczyźnie szkolnej, ale i w całej przestrzeni życiowej. W zetknięciu z agresją nie przejawiam postawy biernej gdy jestem w stanie sobie z daną sytuacją poradzić. W momencie jednak, gdy ona mnie przerasta, stosuję unik (a więc postawę bierną), by nie sprowokować kolejnych ataków.

Jedną z przyczyn wywołujących agresję jest brak zainteresowań, nuda i nieumiejętność rozmawiania i słuchania. Postaram się więc moje oddziaływania wychowawcze ukierunkować na te właśnie – rodzące agresję – czynniki

poprzez naukę słuchania i mediacji oraz uwrażliwiania na uczucia innych osób. Ważnym elementem jest tutaj świadomość możliwości spędzania wolnego czasu.



Najważniejszym jednak i najskuteczniejszym sposobem profilaktyki przeciw agresji jest dawanie przykładu własną osobą. Do tego całe życie dążę i będę dążyć.

Pobieranie 18.31 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna