Z maryją na sztandarach. Kult Matki Bożej Strzyżowskiej wśród konfederatów barskich”



Pobieranie 17.52 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar17.52 Kb.
Piotr Szopa

Z Maryją na sztandarach. Kult Matki Bożej Strzyżowskiej wśród konfederatów barskich”

(Komunikat)

Wobec upadku znaczenia międzynarodowego Rzeczypospolitej, który zapoczątkowany został w II połowie XVII w. wojnami z sąsiadami tj. Rosją, Turcją, Szwecją, Siedmiogrodem, niekorzystnie rozwijającemu się ustrojowi w którym magnateria coraz bardziej decydowała o losach kraju, kryzysie polskiego parlamentaryzmu którego symbolem było liberum veto, a także ingerowania sąsiadów polski w jej sprawy wewnętrzne narastało niezadowoleni u części religijnej szlachty. Jako formę sprzeciwu wobec tych niekorzystnych zjawisk wybrano utworzenie konfederacji którą zawiązano w Barze 29 lutego 1768 r. Była ona skierowana przeciwko innowiercom, carycy rosyjskiej Katarzynie II oraz będącemu pod jej wpływem królowi polskiem Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Głównymi przywódcami konfederacji byli biskup Stanisław Adam Krasiński, marszałek Jerzy August Mniszech, Joachim Potocki oraz Józef Pułaski. Pomimo tego, że przez szeregi konfederatów przewinęło się około 200 tysięcy osób stała ich liczba walcząca z wrogiem oscylowała w granicach 10 – 20 tysięcy żołnierzy, a jeden z najlepszych dowódców konfederackich Kazimierz Pułaski dysponował około 5 tysiącami żołnierzy1. Głównymi jednak hasłami konfederatów były nawoływania do obrony wiary katolickiej. Niestety słabo uzbrojone wojska konfederackie zaczęły ulegać silniejszym wojskom rosyjskim oraz walczącym razem z Rosjanami polskim oddziałom królewskim. Już w czerwcu 1768 r. został zdobyty Bar, a próba rozniecenia konfederacji na Ukrainie nie udała się ze względu na powstanie chłopów, (m.in. miała miejsce rzeź ludności w Humaniu), które odwróciło szlachtę mieszkającą na kresach od wsparcia konfederacji. W październiku 1768 r. utworzony został naczelny organ konfederatów noszący nazwę „Generalność”. Dzięki zabiegom Generalności uzyskali oni poparcie Turcji (która wypowiedziała wojnę Rosji) oraz Francji (skąd wysyłano pieniądze, broń i instruktorów) oraz początkowo neutralność Austrii (dzięki któremu możliwe było rezydowanie Generalności w Preszowie na Słowacji).

Związki Strzyżowa z konfederatami barskimi musiały być duże chociażby z powodu ich przemarszów do Dukli gdzie zgromadzili się prawie wszyscy przywódcy konfederacji z Małopolski przygotowujący zebranie konfederatów koło Rymanowa czy do Barwinka gdzie 7 kwietnia 1769 r. zebrały się siły konfederackie ks. Jerzego Marcina Lubomirskiego. Prowadzono w Barwinku zaciągi i powstał tam jeden z większych obozów konfederackich do którego ciągnęli zewsząd ochotnicy. Jedna z dróg do Barwinka prowadziła właśnie przez Rzeszów i Strzyżów. W październiku 1771 r. według Z. Leśniaka doszło do potyczki pod Strzyżowem pomiędzy konfederatami pod dowództwem Hulewicza, a oddziałem wojsk rosyjskich dowodzonym przez Sitkiewicza. Oddział rosyjski został w tej potyczce rozproszony2. Wiadomo powszechnie, że konfederaci barscy stoczyli w miejscowości Pobitno, stanowiącą obecnie dzielnicę Rzeszowa, walkę z wojskami rosyjskimi która miała mieć miejsce 13 lub 15 sierpnia 1769 r. Do dziś utrzymuje się opinia (która być może nie jest bezpodstawna), że kopiec w tej dzielnicy usypano na miejscu pochówku poległych w walce konfederatów3.

Kult Matki Bożej na terenie Strzyżowa istniał już od XIII w., a jego krzewicielami był zakon cystersów posiadający w okolicach Strzyżowa swoje dobra (do nich należał m.in. Dobrzechów). Jego rozwój nastąpił jednak nieco później o czym świadczą zapiski z kolejnych wizytacji biskupich w strzyżowskim kościele, jednak największy jego rozkwit przypadł dopiero po najeździe księcia siedmiogrodzkiego Jerzego II Rakoczego w 1657 r. kiedy to spłonął Strzyżów wraz z kościołem. Spłonął wówczas najprawdopodobniej pierwszy obraz Najświętszej Panny. Dopiero Jan Wielopolski ufundował nowy ołtarz w którym znalazł się obraz widniejący w nim do dzisiaj. Jak podał ksiądz profesor Ludwik Grzebień pierwszym cudem, który dokonał się za wstawiennictwem Matki Bożej Niepokalanie Poczętej widniejącej na ufundowanym przez Wielopolskiego obrazie było uzdrowienie Mateusza Malankiewicza, syna dzierżawcy młyna na tzw. „Przekopie”. Został on w dniu 26 czerwca 1667 r. wciągnięty (lub po prostu sam w nie wpadł) przez koło młyńskie i znaleziono go bez żadnych oznak życia. Ojciec zaniósł go do kościoła gdzie odzyskał przytomność co potwierdzili liczni świadkowie4. Najistotniejszym i najważniejszym źródłem mówiącym o kulcie maryjnym w Strzyżowie jest napisana przez ks. Adama Sikorę „Krótka historia cudownego obrazu Matki Bożej Niepokalanej w kościele parafialnym w Strzyżowie nad Wisłokiem”. Jak zauważył ksiądz profesor Grzebień jest to źródło tym bardziej cenne gdyż zawiera dosłowne wypisy z Liber memorabiliom civitatis de Strzyżów. Prawdopodobnie dzieło to zaginęło i nie można w chwili obecnej z niego skorzystać5.

Kult rozsławiały liczne cuda zdziałane za przyczyną Matki Bożej Niepokalanej. Jak wskazują źródła sława cudownego obrazu rozszerzała się daleko poza granice Strzyżowa, a biskup Kazimierz Łubieński, który doprowadził w 1718 r. do koronacji Matki Bożej Częstochowskiej powołał komisję, która miała zbadać czy opinia o cudowności obrazu strzyżowskiego polega na prawdzie. Komisja ta przesłuchała 45 świadków i wydała swoiste oświadczenie potwierdzające i uznające go za łaskami słynący i zobowiązała miejscowego prepozyta do dokładania wszelkich starań aby ów kult rozszerzać. O rozwoju czci świadczy nadany 5 stycznia 1721 r. przez papieża Klemensa XI odpust zupełny dla odprawiających Mszę świętą przed cudownym obrazem na rzecz zmarłych oraz złożenie jako wotum przez biskupa przemyskiego Andrzeja Pruskiego szczerozłotej korony.

Należy podkreślić, że kult maryjny rozwijał się także w innych sanktuariach, a konfederaci barscy szczególną czcią dożyli właśnie Matkę Bożą. W miejscowej tradycji istnieje historia która mówi, że po bitwie na Pobitnem rozproszeni konfederaci barscy zebrali się w Strzyżowie w kościele parafialnym w dniu 15 sierpnia 1769 r. Według tej tradycji mieli w nabożeństwie uczestniczyć m.in. Franciszek Trzecieski dziedzic Brzeżanki, który miał być nawet cudownie uleczony z ran odniesionych w czasie bitwy oraz dowódca konfederacki, późniejszy bohater walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Kazimierz Pułaski. Pułaski miał polecić nawet aby dodać do sztandaru konfederatów zawierającego Orła i Pogoń wizerunek Matki Bożej Strzyżowskiej. Tą historię opisał także w swoim rękopisie ks. Sikora a za nim przytacza ją ks. prof. Ludwik Grzebień6. W historii tej podano także, że odśpiewano wówczas po raz pierwszy pieśń „Panno Święta my sieroty”7.



Wydaje się, że nie ma jednoznacznego potwierdzenia obecności wówczas Kazimierza Pułaskiego, są jednak pewne poszlaki wskazujące, że rzeczywiście mógł on uczestniczyć w nabożeństwie. Jedną z nich jest fakt, że przebywał bardzo często w miejscu postoju konfederatów w Barwinku skąd udawał się na wypady w różne okolice m.in. Krosna. W dniu 6 kwietnia 1769 r. został ranny w bitwie na polach pomiędzy Miejscem Piastowym, a Rogami koło Krosna. Mogło więc być tak, że po przegranej bitwie na Pobitnem i upadku zamku Rzeszowskiego właśnie w Strzyżowie zebrali się przegrani konfederaci, a wśród nich Kazimierz Pułaski. Faktem jest także, że na sztandarach konfederackich umieszczano wizerunki Matki Bożej. Były to wizerunki najczęściej Matki Bożej Częstochowskiej jednak na zachowanym do dzisiaj jednym ze sztandarów można się dopatrzyć podobieństw do Matki Bożej Strzyżowskiej. Szaty odbiegają nieco od obecnego wizerunku znajdującego się w strzyżowskiej farze jednakże twarz jest bardzo podobna (należy pamiętać, że wizerunek umieszczony na sztandarze nie musiał być wierną kopią obrazu). Wydaje się więc, że podanie to chociaż niezbyt dobrze udokumentowane źródłowo wydaje się prawdopodobne. Należy dodać także, że kult Matki Bożej Strzyżowskiej był żywy w wśród konfederatów szczególnie tych wywodzących się z okolic Strzyżowa, a sława obrazu strzyżowskiego była wówczas większa niż obecnie co jeszcze bardziej uprawdopodabnia tą historię. Należy jednak stwierdzić, iż jednoznaczne potwierdzenie informacji na ten temat można by uzyskać dopiero w wyniku gruntownej kwerendy w materiałach wspomnieniowych konfederatów barskich, które wymagają szeroko zakrojonych badań źródłowych.



1 Zob. więcej o konfederacji barskiej: W. Konopczyński, Konfederacja barska, Warszawa 1991.

2 Z. Leśniak, Strzyżów i okolice, s. 29.

3 Być może to tylko legenda, gdyż jak podała Barbara Uliasz dwie mogiły konfederatów barskich w których pochowano 43 konfederatów poległych podczas bitwy w dniu 13 sierpnia 1769 r.znajdowały się na starym cmentarzu. W pierwszej mogile pochowano 32 poległych, a w drugiej 11 zmarłych z ran. Informację tą pochodzi z „Pobitna pod Rzeszowem” Sz. Morawskiego s. 342-346. Nie zachował się jednak żaden ślad tego cmentarza. Zob. więcej: B. Eliasz, Cmentarze, kwatery i mogiły wojenne na Podkarpaciu, t.1, Rzeszów 2006, s. 44.

4 L. Grzebień SJ, Parafia w Strzyżowie i kult Matki Bożej Niepokalanej, Strzyżów 1994, s. 84-85.

5 Ibidem, s. 67-68.

6 Zob. więcej o nabożeństwie z udziałem Kazimierza Pułaskiego w: L. Grzebień SJ, Parafia w Strzyżowie i kult Matki Bożej Niepokalanej, s. 73-74.

7 http://www.parafia.strzyzow.com





©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna