Zapragnęłam filmu łagodnego i lekkiego. Otrzymałam „Idę



Pobieranie 149.73 Kb.
Strona3/3
Data09.05.2016
Rozmiar149.73 Kb.
1   2   3
Ida – Anna zanim przyjmie śluby zakonne dowiaduje się, że jest Żydówką i wyrusza ze swą ciotką Wandą – komunistyczną prokurator – w „podróż”.
To podróż w przeszłość, podróż, która daje odpowiedź na wiele pytań; skąd mój ród, jak to ze mną było, co dalej.
Mało w tym filmie słów; raczej obraz, gest, muzyka, zatrzymanie, wszystko dzieje się POWOLI, jakby nic się nie stało, a przecież stało się – zamordowano najbliższych, Wanda popełnia samobójstwo, Ida próbuje „skosztować normalnego życia”.
Dla mnie ten film dzieje się dwutorowo. Po pierwsze dramat dziewczyny, której wali się cały świat. Po drugie cały ten pięknie utkany komunistyczny klimat; sklep na skraju miasta, dancing i muzyka tego okresu, polityczne zależności.
To wszystko powoli, niespiesznie, z pełną świadomością reżyserskiego zamysłu pokazania nam historii, która nie może skończyć się happy-endem.
A jednak kończy się nadzieją, pewnością, świadomym wyborem dalszej drogi życia.
Panie zagrały to pięknie. Kulesza z niespotykanym doświadczeniem aktorskim. Trzebuchowska z niezwykłą świeżością debiutantki.
Film ten dotknął we mnie samotność, ale napełnił też nadzieją.
Panie Pawlikowski! Dziękuję za ten film.

Opinia z dnia 13-03-2014 r.

Nadesłana przez Pana Dariusza S.
Wspólna podróż obu pań wpłynęła na ich życie, pani prokurator trochę jakby zmiękła w swojej zgryzocie żelaznej damy za jaką się uważała, co doprowadziło do jej samobójstwa. Ida zobaczyła jak wygląda życie poza klasztorem.

Nie można porównać oboje prokuratorów. Kostrzewa był zwykłym bandytą, a prokurator Wanda była reżimową morderczynią.

Audiodeskrypcja pomaga nam niewidomym zobaczyć więcej na ekranie. Bez muzyki, to nie byłoby dla mnie filmu,

Oczywiście, że Agata Kulesza zasłużyła na nagrodę. Ostatnio pojawiło się dużo filmów o tej tematyce, są prawie identyczne.

Najwłaściwszy przedmiot oddający klimat ubiegłego wieku, to był samochód, którym się obie panie poruszały.

Muzyka była ważna i odpowiednia.

Skiba nie odkupił swojej winy, bo morderca zawsze będzie mordercą, bez względu na to czy się przyzna , czy nie. Powinien skończyć co najmniej tak jak pani prokurator.

Wanda popełniła samobójstwo, bo uświadomiła sobie jakim była złym człowiekiem, skazywała na śmierć niewinnych ludzi, a tym czasem jej bliscy zostali zamordowani za nic, przez tchórza w lesie.

Opinia z dnia 13-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Agnieszkę P.


Film „Ida” jest filmem, który ponownie porusza kwestie żydowskie. Ostatni stało się to dosyć popularne wśród polskich filmowców. Jest on utrzymany w konwencji czarno-białej więc dosyć charakterystycznej jak na obecne realia i nieco już zapomnianej. Przedstawia losy dwóch różnych kobiet, których drogi się krzyżują i obierają one wspólny cel. Przebywając razem, próbują odkryć własną tożsamość, każda na swój sposób. Ida opuszczając klasztor dowiaduje się, że jest zupełnie kimś innym niż do tej pory sądziła. Jej życie się zmienia, coś co kiedyś uznawała za niewłaściwe i nieznane – staje się bliższe i znane. Opuszczenie klasztoru i poznanie krewnej Wandy odmieniło nie tylko Idę ale również jej ciotkę Wandę. Życie prowadzone przez krewną przerażało ją, Ida była ucieleśnieniem niewinności, czystości i skromności. Przemierzając kawałek życiowej „drogi” z Wandą, która była przeciwieństwem Idy, poznaje dotąd nieznane „smaki życia”. Myślę że wspólne przebywanie obu Pań zmieniło je, pomimo swoich odmiennych osobowości, poglądów, wiary i stylu życia połączyło je wspólne poszukiwanie tożsamości. Każda z nich jest na innym etapie życia ale połączył je wspólny dramat.

Agata Kulesza zagrała bardzo dobrze i przekonująco. Myślę że słusznie film został wielokrotnie nagrodzony. Film ma swój specyficzny klimat ale być może nie każdego on przekona i nie do każdego dotrze taka forma przekazu.

Audiodeskrypcja była bardzo pomocna, zwłaszcza przy obrazie czarno-białym gdzie o wiele trudniej człowiekowi słabo widzącemu coś dostrzec.

Opinia z dnia 13-03-2014 r.

Nadesłana przez Pana Witolda K.
Film " Ida" w bardzo wiarygodny sposób ukazuje dylematy lat po II wojnie. Jest  filmem bardzo melancholijnym, pokazującym historię, jakich było wiele, prostą, ale niewyobrażalnie smutną. W życiu bohaterek nie ma prawdziwej radości – Wanda owszem, korzysta z rozrywek, ale nie daje jej to szczęścia. Wspólna podróż dla Anny i jej ciotki staje się punktem zwrotnym w ich życiu. Styl życia Wandy w połączeniu z wiadomością o żydowskim pochodzeniu sprawiają, że Anna zaczyna wątpić w swoje powołanie. Jej ciotka musi się za to zmierzyć z demonami przeszłości. Wspaniała gra pierwszoplanowych aktorek zarówno Agaty Kuleszy jak i Agaty Trzebuchowskiej jest dodatkowym walorem filmu. Audiodeskrypcja bardzo pomogła mi w zrozumieniu wielu scen w których brakowało dialogów .

Opinia z dnia 13-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Beatę K.
Film "Ida" to bardzo dobry film w mojej ocenie. Choć dość trudny w oglądaniu i w samej treści to warto go obejrzeć. Pokazuje jak młodej dziewczynie wychowanej z dala od  " pokus świata " trudno w tym świecie się odnaleźć. Wydaje mi się ,że klasztor dla niej stał się bezpiecznym azylem. Po spotkaniu z ciotką i odnalezieniu grobu własnych Rodziców i po tym jak dowiedziała się o własnej przeszłości dalsze jej życie budziło więcej wątpliwości w wyborach.

Film przez to że jest czarno biały pokazuje polską rzeczywistość bardzo realnie. Świetnie gra w tym filmie Agata Kulesza zresztą dziś już wiadomo, że dostała nagrodę Polskich Orłów za tę rolę.

Jak dla mnie jedynym minusem tego filmu była audiodeskrypcja. Wydaje mi się ze była zbyt głośna w stosunku do dialogów w filmie. Bardzo często nie można było zrozumieć rozmowy Idy z Wandą bo mówiły bardzo cicho. Gdy zrobiło się większą głośność  to lektor audiodeskrypcji był zbyt głośny. 

Opinia z dnia 14-03-2014 r.

Nadesłana przez Pana Józefa L.
Dramat IDA to przejmujący obraz o stosunkach polsko-żydowskich. Głównymi bohaterkami filmu są sędzia Wanda Gruz i jej siostrzenica Ida. Obie są żydówkami. Odbywają wspólną podróż w celu odnalezienia grobów najbliższych. Jednak ta podróż nie zmienia poglądów na życie obu kobiet. Spotkany Filip Skiba przyznał się do zabójstwa i wskazał miejsce pochówku rodziny Lebensteinów i małego Tadzia. W moim odczuciu, nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić postępowania Skiby.

Rana na sumieniu sędzi Wandy jest zbyt wielka, aby się mogła zabliźnić z upływem czasu. Ukojenia bólu szukała w alkoholu i przygodnych romansach. To nie pomogło zapomnieć o tragedii rodzinnej. Wspaniała kreacja aktorska Agaty Kuleszy w pełni zasługuje na najwyższe uznanie.

Rekwizyty jak biały wartburg-symbol zamożności czy szyldy na lokalach przenosiły oczami wyobraźni w lata sześćdziesiąte minionego wieku. Wspaniała audiodeskrypcja i oprawa muzyczna pozwoliły w pełni odnaleźć się w tamtych czasach.

Można odnieść wrażenie, że tragiczna historia Wandy Gruz jest swoistą próbą usprawiedliwienia postępowania jej pierwowzoru.

Opinia z dnia 15-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Katarzynę M.


Oczywiście film Ida mi się podobał. Porusza wciąż jeszcze żywy w świadomości Polaków temat zagłady Żydów w czasie wojny. Zastanawiam się tylko, czemu ten temat ciągle powraca i czemu twórcy filmów nieustannie do tego wracają.

Ciekawa jestem opinii młodego pokolenia, czy ich to porusza?

Dla mnie film nie był jakoś specjalnie wstrząsający, ale słuchałam go z uwagą i zaciekawieniem. Bardzo dobra gra aktorska obu pań Agat. Agata Kulesza zasłużyła na swoją nagrodę. A druga Agata także bardzo dobrze odegrała swoją rolę, choć podobno nie jest aktorką.

Film jest bardzo łatwy w odbiorze, bo akcja toczy się wolno. Bez problemu można za nią nadążyć.

Myślę, że Wanda popełniła samobójstwo, bo nie mogła znieść wyrzutów sumienia, nie mogła udźwignąć swoich win, była przecież krwawą Wandą.

Dotychczas próbowała znieczulać się alkoholem, ale po spotkaniu z Anną coś w niej pękło, coś się otworzyło i przewartościowało. Szkoda, że skończyła ze sobą. Uważam, że Wanda to mimo wszystko kobieta wrażliwa i mogłaby coś jeszcze w swoim życiu naprawić. W żadnym razie nie porównywałabym jej z Kostrzewą z filmu "Układ zamknięty". Kostrzewa był to okrutny cynik, po prostu zły człowiek. Wanda natomiast to kobieta na swój sposób wrażliwa, choć jej postępowanie czasem było bardzo złe.

Ogólnie film jest dobry, jednak z tej serii filmów najbardziej podobał mi się film

"W ciemności".

Opinia z dnia 15-03-2014.

Nadesłana przez Pana Witolda G.


Film Pawła Pawlikowskiego „Ida” bardzo mnie zainteresował jako kolejny film o problemach polsko-żydowskich na terenie wschodniej Polski podczas okupacji niemieckiej. Jest to następny po obrazach „W ciemności” oraz „Pokłosie”.

Film ma przejrzystą konstrukcję, zrozumiałą fabułę. Pan Paweł Pawlikowski przedstawia historię rodziny żydowskiej zamordowanej podczas okupacji oraz poszukiwanie szczątków zamordowanych. Akcja filmu rozgrywa się w latach 60 z retrospekcją z lat okupacji. Jest to film drogi obfitujący w różne epizody i wątki. Interesująca jest warstwa psychologiczna filmu, dlatego w dalszych rozważaniach zechcę się na nich skupić korzystając z bardzo interesującego wprowadzenia do filmu przez Pana Moderatora i postawionych w nim pytań.

1.Czy wspólna podróż obu pań wpłynęła na zmianę ich poglądów na życie? Bohaterki filmu wyruszają na poszukiwanie szczątków zamordowanych. Jest to historia bardzo ciekawa, a chwilami intrygująca. Pierwsza bohaterka obrazu- Anna jest nowicjuszką przygotowującą się do przyjęcia ślubów zakonnych. Ocalała ze wspomnianego morderstwa i została umieszczona jako dziecko u zakonnic. Druga z bohaterek- Wanda podczas okupacji działała w podziemiu, a po wyzwoleniu została prokuratorem, bezwzględnie walczyła z tak zwanymi „wrogami ludu”. Wydała wiele wyroków śmierci, nazywano ją „Krwawą Wandą”. Podczas wspólnej podróży obu bohaterek okazało się, że Anna jest Żydówką, córką zamordowanych Żydów. Wanda- Żydówka to siostra matki Anny. Po wielu przygodach i zabiegach bohaterki osiągają swój cel. Odnajdują mordercę, który wskazuje miejsce zakopania ofiar morderstwa. Szczątki grzebią na cmentarzu żydowskim przeżegnane przez Annę.

W wyniku wspólnej podróży, wielu rozmów obie bohaterki zmieniają poglądy na życie. Anna- Ida poznaje nieznane dotąd życie, otwiera się przed nią świat, zakończenie filmu pokazuje Idę kroczącą w ten nowy świat. Nie wiemy, czy wróci do zakonu, czy wybierze nowe życie. Wanda po wielu doświadczeniach życiowych, być może na skutek męczącego ją sumienia popadła w nałogi, zeszła na margines życia, również zmieniła poglądy na życie, po prostu odebrała je sobie. Ida weszła w życie, a Wanda zakończyła je.

2. Czy można porównać prokuratorów z filmów „Ida” i „Układ Zamknięty”? Moim zdaniem nie ma żadnej płaszczyzny porównania. Prokurator Kostrzewa to bezczelny, pazerny dorobkiewicz. Jego ideologią jest robienie pieniędzy, gromadzenie majątku, odstrzeliwanie słabszych z jego otoczenia. „Krwawa Wanda” działała na mocy obowiązującego wówczas prawa, nie zmniejsza to jej winy. Prokurator Wanda sama wymierzyła sobie karę, a co z prokuratorem Kostrzewą?

3. Jak oceniasz audiodeskrypcję i ścieżkę dźwiękową filmu? Treść audiodeskrypcji nie budzi moich zastrzeżeń. Połączenia wszystkich źródeł dźwięku chwilami nie pozwala na zrozumienie akcji filmu, jest to duża niedogodność, często jeden z dźwięków dominuje i zakłóca odbiór. Mimo tych mankamentów, bez audiodeskrypcji film byłby niedostępny dla niewidomych.

4. Czy Agata Kulesza zasłużyła na nagrodę za swoją rolę? Moim zdaniem w pełni. Szczególnie, że rola była trudna. Oczywiście mój sąd opiera się tylko na tym, co słyszę. Podkreślić pragnę, iż wszyscy aktorzy zasługują na słowa uznania.

5. Jakie charakterystyczne przedmioty oddawały klimat lat 60 XX w.? Przede wszystkim samochód marki Wartburg z silnikiem dwusuwowym o charakterystycznym dźwięku. Następnie gramofon elektryczny- adapter odtwarzający płyty bakelitowe, dzisiaj bardzo poszukiwane. Charakterystycznym nakryciem głowy pań była chustka często bardzo kolorowa. Lata 60 charakteryzuje ówczesny wygląd zaniedbanych budynków, często ich wnętrz. Lata te wspominam z wielkim sentymentem.

6. Jaką rolę odegrała muzyka w tym filmie? Uważam, że muzyka podkreśla czas, w którym dzieje się akcja filmu., dobrana jest bardzo dokładnie i ilustruje akcję. Rytmy, melodie, piosenki oraz ich wykonawcy charakteryzują lata 60. Fragmenty muzyki klasycznej bardzo podkreślają tragiczną fabułę filmu.

7. Czy Feliks Skiba odkupił swoją winę? Morderca rodziny żydowskiej wprawdzie wskazał miejsce zbrodni i pomógł wydobyć szczątki, ale uczynił to nie na skutek dręczącego go sumienia, lecz wymógł na Wandzie i Idzie zaniechanie odzyskania mieszkania, które Skiba zajął po dokonaniu zbrodni na rodzinie żydowskiej. Nie odkupił winy, lecz popełnił następne przewinienie. Jestem przekonany, że Feliks Skiba powinien zostać surowo ukarany.

8. Dlaczego twoim zdaniem Wanda popełniła samobójstwo? Wanda- Żydówka przeżywała bardzo trudne i skomplikowane sytuacje. Film nie przedstawia szczegółowo drogi życiowej Wandy, ale to, czego się dowiedzieliśmy wystarcza do wyciągnięcia wniosków. Obciążenie sumienia Wandy, jej przeżycia obciążyły psychikę i nie pozwoliły na odnalezienie się w życiu. Wanda wprawdzie ocalała z pogromu Żydów, ale utraciła jedyne dziecko zamordowane przez Skibę. Spotkanie z Anną- Idą musiało wzbudzić w niej refleksje uświadomić tragizm jej życia. Alkoholizm i przygodny seks pogłębiały jej depresję. Nie potrafiła dłużej dźwigać tego balastu psychicznego, podjęła radykalną decyzję, zdecydowała odebrać sobie życie.
Film Pawła Pawlikowskiego jest obrazem smutnym, chwilami tragicznym, pokazującym jak mogą być skomplikowane losy ludzkie. Film ten jest godny polecenia starszym dla wspomnień, młodym dla poznania realiów tamtych czasów.

Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Pana Piotra A.
„IDA” to film wart obejrzenia, choć nie jest ani łatwy ani przyjemny. Wspólna podróż obu pań miała bardzo poważny wpływ na ich życie do tego stopnia, że pani Wanda nie poradziła sobie z zaistniałą sytuacją i w końcu odebrała sobie życie. Z kolei Ida dała się ponieść życiowym namiętnością, ale jak się okazało był to tylko epizod w jej życiu.

Uważam, że porównywanie prokuratora Kostrzewy z filmu „Układ zamknięty” i prokurator Gruzy z „Idy” nie jest pozbawione sensu, gdyż oboje sprzeniewierzyli się wartościom, których powinni bronić. Z tą jednak różnicą, że Kostrzewa żył bez skrupułów a pani Gruz miała problemy z własnym sumieniem skoro uciekała się do alkoholu aż w końcu targnęła się na własne życie. Przy okazji warto zauważyć, w jakim zakłamaniu żyliśmy przez kilkadziesiąt lat po II wojnie i zastanowić się, jakie jeszcze fakty z przeszłości mogą wyjść na jaw. Mam nadzieję, że w przyszłości w naszym klubie będziemy mogli obejrzeć filmy opowiadające np. prawdziwe losy żołnierzy wyklętych, aby młode pokolenia poznały historię swych przodków.

Moim zdaniem Wanda popełniła samobójstwo, gdyż jej sumienie nie wytrzymało spojrzenia prawdzie w oczy. Pani prokurator, żyła w PRL i dostosowała się do panujących wówczas realiów a nawet więcej była znaczącą i krwawą postacią w walce o nową ojczyznę. Aż nagle pojawia się w jej życiu Ida i przypomina swym istnieniem o latach młodości a tym samym i wartościach, jakimi się wtedy kierowała. Myślę, że dotarło wtedy do niej jak daleko zabrnęła w mroczne układy nowej władzy i jak nikczemne życie prowadziła. Beznadziejność własnej sytuacji i samotność pchnęły ją do ostatecznego zakończenia tej brudnej gry.

Myślę, że Filip Skiba nie odkupił swojej winy, bo czy można to osiągnąć jedynie wskazując miejsce ukrycia zwłok zamordowanych przez siebie ludzi. Jest to kolejny film, pokazujący haniebne czyny naszych rodaków z okresu wojny i to dobrze, że możemy spojrzeć prawdzie w oczy. Chciałbym jednak zobaczyć film pokazujący jak my, jako naród zostaliśmy potraktowani w tym samym czasie przez inne narody. Czuję narastający sprzeciw przeciw pokazywaniu naszych grzechów a jednocześnie przemilczaniu grzechów wobec nas. Jesteśmy w tej tragicznej sytuacji, że chyba najuczciwsze stosunki mamy z Niemcami, bo tu jest sprawa czysta oni napadli na nas. O ile chodzi o naszych sojuszników z minionych lat to im więcej wiem tym bardziej budzi się we mnie sprzeciw przeciw powszechnemu zakłamaniu czy przemilczaniu prawdy. Chciałbym, aby choć w części 1 do 10 zachowano proporcje w pokazywaniu zbrodni innych narodów wobec Polaków w stosunku do tego, co pokazują filmy na temat zbrodni Polaków wobec żydów.

Co do audio deskrypcji to nie jestem w stanie jej ocenić. Jestem jedynie osobą niedowidzącą i miałem okazję przekonać się jak różni się mój odbiór filmu w porównaniu z kimś, kto polega tylko na audio deskrypcji. Dla mnie jest wystarczająca, ale tu powinni wypowiedzieć się ci, którzy muszą polegać tylko na niej.
Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Eugenię W.


Akcja filmu IDA porywa ,wciąga od chwili spotkania Anny z ciotką Wandą. Szokiem dla młodej dziewczyny jest jej przeszłość oraz nowa tożsamość nie Anna, ale Ida, nie Polka, ale żydówka. Postawa i zachowanie siostrzenicy Anny-Idy oraz jej czystość zaskakuje ciotkę. Wanda to bohaterka łącząca w ich rodzinie czas obecny z przeszłością, ma odruchy samokrytycyzmu, ale przytłaczają ja wspomnienia. Dlatego, uważam, że od pierwszej chwili spotkania Idy z ciotką, poprzez wspólną drogę poszukiwań, narasta w ciotce decyzja o rozstaniu się z życiem. Obraz czarno-biały tworzy ciągłość między przeszłością i czasem poszukiwań bohaterek. Zachowania i ubrania bohaterów świetnie dobrane do przedstawionych sytuacji, statusu i czasu fabuły. Lata 60-te XX wieku przedstawiają tu m.in. strój Wandy kwiecista chustka na głowie, spódnica i golf, korale i klipsy/perełki/,uczesanie w koka solistki i kelnerki, torba gospodarcza z metalowymi uszami, gramofon, wartburg. Gra Agaty Kuleszy oszczędna, przekonywująca i naturalna. To nie gra, to mowa oczu, postawy ciała minimalistycznego gestu. Ona jest tu świetna. Sceny, jak jazda w samochodzie czy w tramwaju oddają również nastrój zamyślenia, powagi, niepewności- mówią wtedy nie słowa, ale krajobraz, widok ulicy. Ta forma jest tu ważna i przemawia świetnie do mnie . Temat filmu poważny, ale odbierałam całość z zaufaniem i z ciekawością co dalej , w sposób 'jakby' grany tylko dla mnie. Ogromna radość, że mogłam uczestniczyć w całej akcji. Czułam, że wszystko mnie otacza. Ważnym aktorem-tłem, który dopełnia treść filmu była muzyka. Ona to szczególnie w niemych scenach oddaje atmosferę i podkreśla uczucia bohaterów. Cała obsada filmu podobała mi się. Kiedy i jak można odkupić winę? Syn Skiby-Feliks dokonał strasznego czynu w czasie wojny, choć zachował wtedy przy życiu maleńką Idę. Dlaczego? dlaczego? Czy teraz oddanie kobietom w lesie szczątek ich zamordowanej przez niego rodziny wystarczy na odkupienie jego win? Nie! Nie wiem, złożony problem...To trudne i straszne czasy, również dotyczące zachowań i sposobu działania prokuratorów. W tym filmie ciotki Wandy Gruzy, jaki i prok. Kostrzewy w "Układzie zamkniętym "Nagrody dla filmu "IDA" zasłużone, jeszcze doszły "orły ".Brawo za wybitny film. Czy we wprowadzeniu Filip to zamierzone?

Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Pana Michała Sz.  
 

„Ida”, Film z gatunku trudnych porusza straszne i zawiłe czasy powojenne.


Obraz Pawlikowskiego jest lekcją historii który oglądałem z zapartym tchem.
Okrutny los jaki spotyka rodzinę żydowską i to nie z rąk hitlerowskich oprawców a polaków
którzy chyba tylko z chęci zysku dopuszczają się mordu, a z drugiej strony Wanda żydówka
która jako prokurator bezwzględna i krwawa ,jak sama mówi - nie jednego wysłała na śmierć -
Popełnia samobójstwo nie mogąc chyba poradzić sobie z utratą syna którego pozostawiła wybierając - drogę walki. - Po Pokłosiu to drugi film w którym pokazano tą gorszą stronę w stosunkach polsko-żydowskich.
Film dokładnie oddaje epokę wczesnych lat sześćdziesiąty szare ulice, obskurne sklepy, odgłosy ruszającego tramwaju starego typu ,czy też dwu surowego silnika wartburga no i w tle przebojowe
piosenki z tamtych lat. Przyznam że przypomniało mi to moje dzieciństwo.
Audiodeskrypcja dopełniła reszty to znaczy że charakterystyczne odgłosy, muzyka i ubogie aczkolwiek konkretne dialogi nie pozwoliły by mnie bez wsparcia lektora zrozumieć filmu.
Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Hannę W.


Na filmie „Ida” byłam jesienią 2013 r., bo chciałam szybko obejrzeć film, oczywiście bez audiodeskrypcji. Nie prosiłam wówczas znajomych o wtajemniczanie w zawiłości filmu ponieważ chciałam mieć porównanie z filmem z audiodeskrypcją.

Niestety, nawet po obejrzeniu filmu z audiodeskrypcją, nie zrozumiałam kilku faktów, np. wątku z chłopcem na zdjęciu. Nie wiem, może nie usłyszałam, może słuchałam niezbyt uważnie. Przyznaję też, że nie przeczytałam wcześniej wprowadzania, które dopiero teraz wyjaśniło mi ten wątek.

Nie mam też pełnego obrazu zakończenia filmu. Co prawda wiem, że Ida wróciła do klasztoru, ale ślubów nie złożyła. Czy coś wskazywało na to, co ze sobą dalej postanowiła uczynić? Może i tym razem byłam nieuważną słuchaczką.

Film dla mnie jest smutny. Wywołał we mnie wiele współczucia dla Idy i dla Wandy. Myślę, że życiowe zagubienie Wandy zostało tu bardzo dobrze pokazane i przez Agatę Kuleszę dobrze zagrane.

Historia rodziny żydowskiej, a zwłaszcza jej śmierci, bardzo mi przypominała historię żydowskiej rodziny z filmu „Pokłosie” – co się z tą rodziną stało, jak zginęli, gdzie są pochowani, jaki był motyw tej zbrodni? Bardzo, bardzo przypomniało mi to historię z „Pokłosia”, łącznie z taką zmową milczenia prawie całej wsi. I to było dla mnie przerażające.

Na wiele pytań nie potrafię odpowiedzieć ze względu na te moje luki w zrozumieniu filmu. Na pewno obejrzę go ponownie.

Audiodeskrypcja była niekiedy zagłuszana, np. przez muzykę podczas dancingu. Chciałabym też, aby w audiodeskrypcji więcej miejsca poświęcono na opis wyrazu twarzy bohaterek. W tym filmie wydaje mi się to dosyć ważne.

Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Halinę W.
Opinię o filmie „Ida” piszę w dniu, w którym wiadomo, że obraz ten został nagrodzony po raz kolejny, tym razem Orłem. Po obejrzeniu tego filmu wiem, że nagrodzenie Agaty Kuleszy jest jak najbardziej uzasadnione. Teraz kilka słów o moich odczuciach po projekcji filmu. Nie zdefiniowałabym tego filmu jako przedstawiającego przede wszystkim pokłosie II wojny światowej. Owszem , dotyka tematyki żydowskiej, natomiast na pierwszy plan wysunęły mi się raczej postawy bohaterek w obliczu spotkania z przeszłością w przypadku Wandy i otwartą drogą w przyszłość w przypadku Idy. Starą prawdą jest, że człowiek poznaje siebie w trudnych sytuacjach. Często kiedy wszystko układa się dobrze, nikt nie prowokuje pytań na które trzeba sobie odpowiedzieć, aby można bez zbędnego balastu iść dalej przez życie może okazać się, że po prostu biernie płyniemy. Tak byłoby w przypadku Idy, dla której złożenie ślubów byłoby naturalnym krokiem. Dopiero zmącenie tego nurtu przez pewne przeszkody prowokuje Idę do refleksji nad swoim życiem. Co wybrała? Na to pytanie autorzy filmu nie dali odpowiedzi wprost. W moim odczuciu film skłania do refleksji, ale nie pozostawia przygnębiających wrażeń. Wprawdzie Wanda popełnia samobójstwo, ale nadzieja, że Ida wybierze szczęśliwą dla siebie drogę pozwala spojrzeć na obraz z pozytywnym wrażeniem.

Poza świetną Kuleszą na uwagę zasługują Joanna Kulig i Dawid Ogrodnik, których szczególną sympatią darzę za piosenkę z tegorocznej edycji Kalendarza Dżentelmeni pt. „Dość”.

Opinia z dnia 16-03-2014 r.

Nadesłana przez Panią Magdalenę Z.


Film "Ida" nie zachwycił mnie. Ani postać Wandy ani też kreacja Idy nie wywołały we mnie większych refleksji. Nie wiem, co mogła myśleć Wanda wracając po Idę na dworzec, dziwiła mnie też obojętność Idy na wszystko, co się wokół niej działo. Ciekawe było i niespodziewane zapalenie przez nią papierosa i wypicie wódki po pogrzebie ciotki. Jej powrót do klasztoru po incydencie z saksofonistą również był dla mnie nieoczekiwany. Myślę, że musiały zaważyć na tym ostatnie słowa mężczyzny, kiedy pytała "co potem". Gdy na koniec usłyszała, że potem będą problemy, zrezygnowała z możliwości życia w świecie, bo znała tylko życie za murem, które pozbawione było takich trosk i problemów, jakie zobaczyła będąc te kilka dni z ciotką. Może przyszło jej wówczas do głowy, że mogłaby pójść w ślady ciotki, a może nie mając i nie znając nikogo poza klasztorem bała się wejść w ten obcy dla niej świat. To, co pokazywała sobą Ida, niekoniecznie jednak odzwierciedla jej przeżycia wewnętrzne.
WAnda mogła popełnić samobójstwo z wielu powodów. Kiedy już odnalazła (i tak nie szukane ciało Tadzia), gdy dowiedziała się prawdy o śmierci siostry, kiedy w zetknięciu z Idą zobaczyła siebie, kiedy wyznała, co zrobiła jako sędzia, mogła uznać to za zbyt obciążający ją ciężar, którego sama już dłużej nie dawała rady nieść. Dopóki pewne rzeczy nie zostały nazwane, czy też wypowiedziane, można było je chować w swoim wnętrzu, ale gdy ujrzały światło dzienne, nie mogły dalej być pomijane. Więc eksplodowały.
Dla mnie ten film pozostawia wiele niedopowiedzeń, można snuć wiele przypuszczeń i domysłów, na które w filmie nie znajdzie się odpowiedzi.
Audiodeskrypcja była dość szczegółowa, aczkolwiek zgłaszam zastrzeżenia co do jej głośności. Dialogi aktorów były zdecydowanie za cicho w stosunku do audiodeskrypcji. Audiodeskrypcja w trakcie muzyki również była zdecydowanie za cicha.

 

Opinia z dnia 17-03-2014 r.



Nadesłana przez Panią Krystynę K.
Jeszcze w listopadzie obejrzałam ten film w kinie, jednak bez audiodeskrypcji jego odbiór był znacznie uboższy. Tutaj była ona bardzo pomocna, choć w przypadku głośnej muzyki granej w lokalu, momentami trudna do zrozumienia. Były to jednak tylko 2 momenty i nie miały one chyba większego znaczenia.

Obie bohaterki podróżują do przeszłości, co bardzo je zbliża. Ida, wrażliwa, ale nie znająca życia dziewczyna, poznaje rzeczywisty świat z jego blaskami i cieniami. Jej ciotka, pani prokurator, zdaje sobie sprawę z nieuznawanych dotychczas przez siebie wartości. Nie wytrzymuje tej konfrontacji i nie mając dla kogo żyć, popełnia samobójstwo.

Trudno porównywać ją z bohaterem wykonującym ten sam zawód, z filmu “Układ zamknięty”. On po prostu był podły i chciwy.

Kreująca wspomnianą prokurator Agata Kulesza odegrała swoją rolę koncertowo, za co w pełni, moim zdaniem, zasłużyła na przyznaną jej nagrodę.



Atmosferę oddawały tu świetnie dobrane postacie, utwory muzyczne, samochód i nędza lat sześćdziesiątych, za co młodemu reżyserowi należą się wielkie brawa.

Trudno powiedzieć, że Feliks Skiba, pokazując obu paniom miejsce spoczynku ich bliskich, mógł odkupić swoją winę. Wina pozostaje, a wskazanie miejsca pochówku i przyznanie się do winy nie usprawiedliwia go, nie umniejsza jego winy i nie zwalnia od odpowiedzialności.


1   2   3


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna