Zarys dziejów błystki w Polsce do początku XX w



Pobieranie 140.46 Kb.
Strona1/3
Data10.05.2016
Rozmiar140.46 Kb.
  1   2   3
Zarys dziejów błystki w Polsce do początku XX w.

Poniżej przedstawiam wstępne wyniki moich dotychczasowych poszukiwań związanych z dziejami błystki w Polsce i we wschodniej Europie do początku XX w. Materiał z pewnością zainteresuje szersze grono wędkarzy, z uwagi na dużą ilość informacji, na które dotychczas nie zwrócono uwagi. Pominąłem tu zbyt długi wykaz cytowanej literatury, który zostanie przedstawiony w przyszłości w publikacji poświęconej historii rybołówstwa w Polsce. Podaję natomiast autorów, wraz z rokiem publikacji.

Przez błystkę rozumiem tutaj przynętę metalową wyglądem przypominającą rybkę (pomijam błystki obrotowe, gdyż dawniej nie były znane u nas). Wśród materiałów archeologicznych z Polski wykazano dotychczas 18 błystek (oraz jedną zaginioną), datowanych na okres od około II w. n.e. do średniowiecza. Wykonano je z miedzi, brązu, ołowiu lub żelaza. Zwraca uwagę wykonywanie błystek również z dwóch surowców - haczyka z żelaza oraz płytki z brązu.

W czasach nam bliższych w XVII w. Bruce (1970: 280) wspomniał o drewnianych rybkach pokrytych cynkiem. Курбатовъ (1887) wskazał na wykonywanie błystki z dużego haczyka oblanego ołowiem. Błystki robiono też z cyny (Słownik gwar polskich, 1907; Znamierowska-Prüfferowa, 1934). Фалееев (1895) wspomniał jeszcze o błystce z cynku, stosowanej nad Dnieprem pod koniec XIX w.

O błystkach z mosiądzu stosowanych w północnej Szwecji w XVI w. wspomniał Olaus Magnus (1555, 1658). Lloyd (1854) podał, że w Skandynawii stosowano również błystki z kości lub rogu („ivory”), srebra oraz polerowanego żelaza i miedzi. W tym kontekście należy również odnotować, że niektórzy badacze zinterpretowali haczyki z kła dzika z Ukrainy (Неприна, 1991) i przedmiot z piaskowca mikowego (Гурина, 1991) jako prymitywne błystki.

Kostrzewski (1960) uznał, że znalezione na terenie Polski błystki wykonane z brązu lub miedzi należy datować na wczesne średniowiecze. Podkreślił on, że cenny jest fakt długiego utrzymywania się w użyciu metalu kolorowego jako surowca do wyrobu błystek. Użycie metali kolorowych było naturalne, ponieważ błystki z żelaza szybko korodowały.

Wydaje się, że dawniej wykonywano błystki również z monet. W Finlandii do początku XIX w. wykonywano je ze szwedzkiej monety miedzianej, a następnie z 5 kopiejek rosyjskich (Jalkanen-Mäkelä, 1993). Na Polesiu jeszcze do połowy XX w. bardzo cenione były błystki ze srebrnego jednego rubla (Cios, 1998). U Korzeniowskiego (1871-1873) pojawił się interesujący wątek: „Rubelek twój byłby mi się wówczas diable przydał, a tak leży na dnie rzeki, a może go jaki szczupak połknie i dostanie się żydom, w których ręku tyle już moich rubli ugrzęzło”. Nie można wykluczyć, że miał on swoje źródło w stosowaniu monet do wyrobu błystek w pierwszej połowie XIX w. Niektóre fragmenty u tegoż autora wyraźnie wskazują bowiem, że miał on bliski kontakt z wędkarstwem na terenach dawnej wschodniej Polski.

Zasadniczo można wyróżnić dwa rodzaje tradycyjnych błystek (Olszewski, 1993: 101): do połowu pionowego (zimą - z przerębli; latem - z łodzi), oraz do połowu horyzontalnego (ściągana). Różnią się one kształtem i masą, choć granica między nimi jest bardzo płynna. Do połowu pionowego są węższe i cięższe. Błystki z materiałów archeologicznych w zasadzie należą do pierwszego rodzaju, ale w świetle informacji Сабанеевa (1960) o błystkach rosyjskich z II połowy XIX w., można je również stosować do połowu metodą horyzontalną.

Фалееев (1895) zaznaczył, że do połowu w zimie nie stosowano zadziorów, gdyż w czasie mrozu niewygodnie było zdejmować rybę z haczyka, oraz nie było to konieczne, gdyż ryby –

-2-


rzadko spinały się. Podobne informacje ze Skandynawii podał Lloyd (1854). Ponadto nadmienił on, że przy połowie horyzontalnym przypon z drutu wsadzano w dziurkę w błystce i zakończono go pogrubieniem, dzięki czemu błystka mogła się swobodnie obracać wokół drutu (takie zamocowanie drutu pełniło funkcję krętlika). Przy połowie w zimie sznurek wiązano bezpośrednio do błystki.
W naszej literaturze informacje o błystce znajdujemy u Leśniewskiego (1837), a następnie w Encyklopedii Orgelbranda (1866 – „sztucznie naśladujące rybki”). Prawdopodobnie w bardzo niewielkim stopniu (o ile w ogóle) te wzmianki dotyczą naszego wędkarstwa i w dalszych rozważaniach zostaną pominięte, podobnie jaki i fragment Tripplina (1857) o połowie pstrągów na błystkę w Pirenejach - „Pomiędzy ich gałęziami [w wodzie] krążą chmary pstrągów, gospodarując tu sobie najwygodniej bo któż im w tych głębinach zagrozi? Rybacy na brzegach w jednej chatce mieszkający, zaklinają się, że tu są pstrągi na sążeń długie, mniejsze pstrągi na łokieć, dają się tu łapać na linki, u których końca wisi kawał ołowiu wykrojony w kształcie ryby z hakami żelaznymi u pyska”.

Pierwsza niekwestionowana informacja o błystce pojawia się w 1746 („dorożka” w spisie inwentarza na Wileńszczyźnie – Hedemann, 1934). Opis połowu błystką metodę horyzontalną, dotyczący Polesia prawdopodobne na początku XIX w., znajdujemy u Felińskiej (1852 i 1856) - „W następnych dniach płynęliśmy Prypecią nie zwracając niczyjej uwagi. Bukszta przytem przemyślny na różnego rodzaju rybołówki, płynąc miał wędkę zapuszczoną w wodę, a sznurek od niej założony na ucho, tak, że targnienie ostrzegało zaraz o uczepieniu się ryby i zdobycz wyciągano z wody. To zatrudnienie służąc nam za cechę rzemiosła, zabezpieczało zarazem wygodne popasy” oraz „Tu znów rybak w małym lipowym czółenku o zaostrzonym nosie, szybko a cicho przesuwa się po wodzie z wędką za ucho założoną a poczuwszy targnienie, pewny, że się ryba uchwyciła wędki, zręcznie wydobywa ją na powietrze, i rzuca w czółno zdobycz, a zdradne narzędzie na powrót ciska w wodę, na ponętę nieostrożnym żarłokom, co życiem przypłacają łakomstwo”.

W literaturze rosyjskiej o połowie na błystkę i dorożkę na Polesiu wspomnieli Еремич (1867), a następnie Киркор w 1882, ale bez podania szczegółów. Benecke (1881) krótko omówił błystki do połowu pionowego i horyzontalnego z północnej Polski. Kolejne informacje o połowie horyzontalnym mamy dopiero od końca XIX w. Rouba (1895) opisał połów na Polesiu: „Dorożką nazywa się niewielki kawałek podłużnej blachy cynowej, zwiniętej w kształcie dużego haczyka i ozdobiony kilku małymi kawałkami włóczki lub zrzynków tkaniny czerwonej; jest to więc imitacja arcyprosta rybki, około 6-iu cali długiej. Polesianin wypływa na czółnie na wodę głęboką rzeki (tylko), i szybko płynąc puszcza tę rybkę za sobą, na długim, cienkim, lecz mocnym szpagacie uwiązaną. Niejednokrotnie zdarzało mi się na Prypeci i Smerdzi widzieć i samemu brać udział w podobnym polowaniu z bardzo dobrym skutkiem: ogromne szczupaki i okunie (te dwa rodzaje przeważnie) chwytały się na rybkę bardzo prędko. Trzeba tylko pamiętać, by poczuwszy w ręku targnięcie, bardzo szybko wyciągać zdobycz z wody, nie dając zwolnieć szpagatowi”. Następnie Романов (1912: 42) opisał połów na dorożkę nad Dnieprem (i niektórymi innymi wodami na Polesiu). Do ołowianej lub cynkowej płytki przymocowano żelazny haczyk z zadziorem. Połów odbywał się z łodzi, w trakcie płynięcia w górę rzeki. Linka nie była przywiązana do łodzi, lecz przepuszczona nad uchem wędkarza. Łowiono głównie szczupaki.
-3-

W opisie Janiszewskiego (1930) z Pińszczyźny czytamy: „Jedynie połów błyskiem, zwanym tu dorożką, jest traktowany poważniej. Używa się błysku zwykle własnego wyrobu, gdyż, jak twierdzą rybacy, ryba taki lepiej lubi. Nie każdy potrafi łowić błyskiem. Dużą rolę odgrywa tu dokładna znajomość terenu, wielkość obciążenia błysku w zależności od poławianej ryby. Specjaliści w tej dziedzinie zwykle są znani szeroko, lecz pilnie strzegą swych tajemnic i nikomu ich nie zdradzają. Połowy tym przyrządem mogą dawać bardzo dobre wyniki, laik jednak wraca najczęściej z próżnemi rękami, o ile nie zerwie błysku gdzieś w trawie lub zaroślach. Rybak łowiący błyskiem wiosłuje bez szmeru, klęcząc w tyle czajki. Błysk ciągnie się za łodzią, w odległości 20-25 metrów. Koniec sznura uwiązany jest do łodzi. Rybak trzyma sznur w zębach i wypuszcza go za siebie ponad swojem uchem. W ten sposób wyczuwa on czy ryba chwyciła przynętę”. W opisie zwraca uwagę nieco odmienna technika połowu (w dodatku na wodzie stojącej) w stosunku do wcześniejszych danych. Ponadto, opis wydaje się wskazywać na ograniczenie stosowania tej metody do niewielkiego kręgu wędkarzy w Polsce. U Karelów natomiast, z uwagi na swoją taniość, połów na dorożkę był praktykowany prawie przez każdego gospodarza (Тароева, 1965).

O połowie bez wędziska na spinning z łodzi wspomniał też Jacenko (1937). Gdy używał wędzisko (bez kołowrotka), a wzięła większa ryba, to rzucał je do wody, a wyciągał, gdy ryba się zmęczyła. Ciesielski (1961) odnotował, że na Pojezierzu Włodawsko-Łęczyńskim błystką był kawałek blachy ciągnięty na sznurku za łodzią. Na Polesiu połów na błystkę z łodzi, z żyłką przeciągniętą nad uchem, wyparło dopiero wprowadzenie silników do łodzi w latach 60. XX w. (Cios, 1998).

Podobną metodę połowu opisał z Rumunii Antipa (1916). Żyłka była trzymana w zębach i przeciągnięta nad uchem, a błystki przeznaczone do połowu horyzontalnego były wykonane z kawałka blachy, której koniec był zwężony i wygięty tworząc haczyk. Na Łotwie koniec żyłki przywiązany był do kołowrotka, a żyłka była trzymana w zębach; żyłka miała około 25 m długości Ligers (1954). W jeziorach zauralskich linka trzymana w zębach i przepuszczona nad uchem miała długość do około 17 m, a przynęta miała pływać na głębokości niecałego metra. Na końcu błystki był przymocowany kawałek czerwonego materiału. Łowiono z łodzi oraz z brzegu („на ходу”). Połów na dorożkę był bardziej odpowiedni na rzekach niż na jeziorach (Сабанеев, 1874; Сабанеев, 1960). Гульгельми (1890) odnotował, że podczas połowu pstrągów na błystkę w jeziorze na haczyk zakładano dżdżownicę lub owada. Kawałki czerwonego materiału zakładano przy braku przynęty naturalnej. Przepuszczanie linki za uchem było znane aż w okolicach Jeniseja (Кривошапкин, 1865).

Zbliżone opisy połowu znane są już w dawnej Rosji. Ambasador Szwecji Olearius w opisie podróży po Rosji w XVII w. pisał: „Rosjanie, którzy muszą podróżować Wołgą w interesach z miasta do miasta, często ciągną za sobą na cienkiej linie haczyk, do którego jest przymocowana płytka żelazna, w kształcie ryby, długości dłoni lub mniej, pokryta cienką warstwą cynku. Podczas holowania w wodzie, płytka przewraca się z boku na bok, z powodu jej szerokości, pozorując swawolną rybkę. W ciągu podróży łowią więcej, niż mogą sami zjeść, gdyż w Wołdze jest bardzo dużo różnych ryb. Tak więc, jeżeli mają wystarczająco dużo chleba, to z pomocą tego, co znajduje się pod nimi, mają wystarczającą ilość wiktu na podróż. Ponieważ u nich jest wiele dni postnych, więc są przyzwyczajeni do jedzenia więcej ryb niż mięsa, oraz do picia tylko wody”. Kolejny opis jest u Perry’ego (1716), który podał, że „Moskale1 biorą sznurek z haczykiem przymocowanym do jego końca. Ten sznurek jest –-

-4-


przywiązany do dobrze wygładzonej płytki, pokrytej cynkiem, wielkości około 4-5 cali kwadratowych, która ciągnięta za łodzią dzięki odbiciu światła słonecznego przypomina łuski ryb. Tym sposobem łowią ryby o wielkich rozmiarach”. W 1722 Bruce zaobserwował, że Rosjanie mieli „krótkie linki, uzbrojone w małe drewniane rybki, ocynkowane, które ciągnięte za łódką, dzięki odbiciu słońca, przypominają łuski ryb; w ten sposób wyciągają bardzo duże ryby na tę przynętę”. Inny zbliżony starorosyjski opis pojawia się u Gmelina (1774), który wspomniał, że „блесна” to błystka metalowa wielkości dłoni używana z wędziskiem; łowiono na nią szczupaki, sandacze i okonie. W innej pracy u Gmelina (1779) czytamy, że Tungusi łowili na haczyk „który spuszczają z burt łodzi, podczas płynięcia”. Ten haczyk zapewne był błystką. Jeszcze u Ides’a (1706) znajduje się fragment, będący w znacznej zgodności z informacją Oleariusa, choć brak w nim wskazania na błystkę: „For when they travel they eat mostly fish, especially when they are on the water fishing, for then they live on nothing else”.

Najstarszy zapis o błystce ze Skandynawii pochodzi z 1469. Hildebrand (1879) podał informację z dawnego dokumentu o połowie szczupaków zimą z przerębli na błystkę w północnej części Zatoki Botnickiej. Następnie Olaus Magnus w trakcie podróży po tejże części Zatoki Botnickiej w 1519 również odnotował połów szczupaka na błystkę: „Łowi się go na wiele sposobów, zarówno przy użyciu szerokiego haczyka, lub stopu, lub świecącego, zrobionego w tym celu; i jest tam ryba zawieszona na nim, która jest biała”. Kolejny zapis jest u Schefferusa (1674), który zapisał o Lapończykach: „If they fish with a cane or whale-bone the fisher never knows when the fish bites, but pulls up at a venture” (jeżeli oni łowią kijem lub kością wielorybią, rybak nigdy nie wie, kiedy ryba bierze, i przycina ją w ciemno). Ten opis wyraźnie wskazuje na połów na błystkę metodą pionową. Później o połowie na błystkę przez Lapończykow wspomnieli jeszcze: Rabot (1885) – „Mieszkańcy Boris-Gleb łowią pstrągi w jeziorze Pasvig, przy użyciu linek, które wypuszczają, ciągnąc je za łodzią; haczyki nie są pokryte przynętą” oraz Дурылинъ (1913) - „łowią za obydwoma burtami łodzi na dorożkę – długą linką z metalowym haczykiem, z małą metalową rybką jako przynętą”. W Finlandii termin uistin (od słowa pływać), oznaczający błystkę, pojawił się w fińsko-łacińskim słowniku Jusleniusa (1745); określono go jako „hamus piscis forma” (haczyk w kształcie ryby). Wright (1837-1838) jako pierwszy podał wizerunki dawnych błystek skandynawskich. Zwraca jednak uwagę brak błystek wśród materiałów archeologicznych ze Skandynawii. Z Finlandii znane są tylko dwa egzemplarze (Vilkuna, 1974), z których jeden o długości 18 cm i szerokości 2.7 cm, datowany ostrożnie na koniec średniowiecza, ma rodowód prawdopodobnie nowogrodzki (Jalkanen-Mäkelä, 1993).


Należy teraz zwrócić uwagę na następujące fragmenty w naszej literaturze: u M. Reja - wędka „nadobnie błyszczy”, u J.U. Niemcewicza - „hak, co zdradnie błyśnie”, u L. Jabłonowskiego - „błyszczące haczyki”, u E.M. Galliego - „tylko tyś błyskotką dla dzieci, ponętą na nędzne rybki” oraz u S. Morawskiego - „nie czytamy tego, co przed nami napisanym już było, zarzuceni staraniem spekulantów i umiejętnych na dudki i sroki ptaszników, lub wprawnych na głupią rybę rybaków, którzy z pisma i druku zrobili rzemiosło, i głupszym od siebie taką rzucają błyskotkę”. Powyższe zapisy można interpretować jako wskazanie na błystkę. Za tą interpretacją przemawiają następujące argumenty.

1. Powyżsi autorzy pochodzili z terenów dawnej wschodniej Polski (Galli, Jabłonowski i Morawski) lub tam bywali (Rej i Niemcewicz). Na tych terenach połów na błystkę ma

-5-

bardzo długą tradycję, sięgającą co najmniej początku naszej ery, oraz był powszechny, przynajmniej w ostatnich kilkuset latach, o czym świadczą wyżej podane informacje.



2. Wszyscy powyżsi autorzy albo łowili na wędkę (Rej, Niemcewicz i Morawski) albo było to im dobrze znane (Galli i Jabłonowski), o czym świadczą zapisy w ich utworach.

3. Od dawna stosowano zbliżoną nazwę błystki - rosyjska блесна oraz polska błyskawka.

Zbieżność tych faktów nie jest przypadkowa. Mamy tutaj świadome wskazanie na błystkę, choć również w przenośni, bez rzeczywistego odniesienia do połowu. To zaś oznacza, że zapis Reja (Żywot ukazał się w 1568) jest obecnie trzecim najstarszym znanym zapisem w świecie o błystce.

Olszewski (1993) zwrócił uwagę, że wspólna etymologia błystki w języku polskim i na terenach wschodniej Słowiańszczyzny wskazuje na odległy w czasie rodowód i ciągłość przynajmniej od średniowiecza. Jego teza wydaje się słuszna zwłaszcza w kontekście powyższych przekazów, które poświadczają, że dawniej na wschodnich terenach Polski błystkę określano jako „błyszczący haczyk” lub „błyskotka”. Prawdopodobnie te nazwy zostały przejęte od rosyjskich wędkarzy. W naszej literaturze pojawiły się następujące nazwy błystki.

* Bleśnia do połowu zimowego w Bohatkowcach nad Strypą w Galicji (Nowicki, 1880) oraz na Wileńszczyznie (Znamierowska-Prüfferowa, 1934, 1937).

* Oblianka u Курбатовa (1887). Jest ona zbliżona do oblewki i oblewanki, zanotowanych przez Kłodnickiego (1992) na Kaszubach.

* Błyskawka. Nazwa zanotowana po raz pierwszy w Słowniku gwar polskich (1900, 1907) z Litwy. Znana była koło Konina (Pracki, 1908), w Wielkopolsce (Schechtel, 1926) i na Wileńszczyznie (Znamierowska-Prüfferowa, 1934, 1937). Również Starkiewicz (1933) wspomniał o błyskawce, a Woźniak (1933) o błysku i błyskawce.

* Obłąka zanotowana przez Łęgę (1960) na zimową błystkę wykonaną z ołowiu. Autor zaznaczył, że była to przynęta stosowana dopiero w nowszych czasach w okolicach Świecia.

* Targlica znana w okolicy Augustowa do połowu pionowego (Słownik gwar polskich, 1907). Nazwa pochodziła od pionowego ruchu błystki, czyli targania. Ślaski (1922) uznał targlicę jako synonim darki, a Mocarska-Kowalska (1963) jako haczyka na szczupaka.

Inne nazwy błystki stosowane w XX w. podała Mocarska-Kowalska (1963): rybka, błyszczka, błyskotka, blendka, oraz z niemieckiego - Flimer, Blejfisch i Blinker.

Ciesielski (1961) i Gauda (1969) odnotowali, że bleśnia służyła do połowu pionowego (głównie zimą). Do połowu horyzontalnego (przynętę ciągnięto za łódką) służył natomiast błysk. Pewna zbieżność zachodzi tu z rosyjską nazwą дорожка, określającą połów horyzontalny (stąd wywodzi się polska nazwa „połów na dorożkę”, czyli na błystkę holowaną za łodzią) oraz блесна, która służyła do połowu pionowego (Сабанеев, 1960; Никифоровский, 1895; Сапуновъ, 1893), choć czasem rozumiano pod tym pojęciem wszystkie błystki, w tym obrotowe. Interesująca jest najstarsza rosyjska definicja słowa блесна: „ołowiana blaszka na podobieństwo rybki z haczykiem przywiązanym do linki i używana do połowu ryb. Na б. łowią szczupaki” (Словарь академии российской z 1806). Termin блесна znany był już w XVII w. (Словарь..., 1948). Potem pojawił się u Gmelina (1774). W Rosji oprócz nazw„дорожка i блесна stosowano również określenia: сигушка (сикуша) - niewielka błystka do połowu sieji, wykonana z ołowiu i dwóch haczyków, do których są doczepione kawałki czerwonego sukna (Изследованія..., 1860; Стрембицкий, 1897), oблитня – błystka z ołowiu, z doczepionym kawałkiem czerwonego sukna, służąca

-6-


do pionowego połowu szczupaków i łososi w rzece (Шулц, 1863), oraz na Polesiu мотыль jako odpowiednik błystki holowanej za łodzią (Кривицкий, 1968).

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że Olaus Magnus (1555), Olearius w XVII w. oraz Gmelin (1779) błystkę nazwali tylko haczykiem. Jednakże wydaje się, że żaden z nich nie był wędkarzem. Nie można więc wykluczyć, że dawniej również w Polsce błystkę określano mianem węda lub haczyk, co znacznie utrudnia ustalenie stosowania błystki na podstawie literatury. Jedynie u Felińskiej wędka ewidentnie oznacza błystkę wahadłową.

Materiały archeologiczne oraz przekazy pisemne (zwłaszcza z Europy Wschodniej) pozwalają przypuszczać, że w Polsce połów na błystkę ma tradycję sięgającą co najmniej wczesnego średniowiecza. Prawdopodobnie metoda pionowa jest starsza, gdyż jest łatwiejsza w użyciu.

Rulewicz (1994) stwierdził, że błystki „najczęściej stosowano przy łowieniu ryb w rzekach i zarzucano je z prądem za pomocą wędziska z brzegu lub łodzi”. To stwierdzenie nie znajduje potwierdzenia w materiałach archeologicznych, gdyż większość błystek służyło do połowu pionowego, co oznacza, że można było na nie łowić głównie w wodach stojących (w lecie lub zimie). Tylko dwie błystki znaleziono nad rzekami (Elbląg i Wkra). Za połowem w wodach stojących przemawia zdecydowanie większa dogodność, zwłaszcza zważywszy prymitywizm sprzętu dostępnego w średniowieczu.


Genezy błystki należy szukać w wędkarstwie ludów środkowej Euroazji. Interpretacja Munro (1890), że przedmioty z rogu znalezione w Szwajcarii pełniły funkcję sztucznej przynęty do połowu dużych ryb, jest raczej nie do przyjęcia. Najbardziej prawdopodobne są następujące możliwości powstania błystki:

1. W zimie z braku przynęty stosowano wabiki z kości, kamienia i drewna, kształtem przypominające rybkę. Rolą wabik było zwabienie ryby. Spuszczano go przez przerębel na niewielką głębokość. Gdy ryba podpłynęła do wabika łapano ją ościeniem. Ten sposób połowu stosowany był jeszcze na początku XX w. u ludów arktycznych od Syberii aż do Grenlandii. Najstarszy opis wabików z drewna (obciążonych kamieniem na sznurku) podał Gmelin (1779). Wabiki sięgają jednak neolitu (region Ankary i Bajkału – Окладников, 1952). Są one niemal identyczne ze stosowanymi jeszcze na początku XX w. (Boas, 1907).

Kolejnym krokiem w ewolucji błystki mogło być umieszczenie haczyka w wabiku (w wyniku obserwacji ryb atakujących wabik), co pozwoliło spuścić przynętę na większą głębokość. Ostatnim wielkim odkryciem pierwotnego rybitwa mogło być stwierdzenie, że wabik z haczykiem można nie tylko spuszczać pionowo (z lodu lub łodzi), ale równie skutecznie także ciągnąć za łodzią w lecie.

2. Druga możliwość to wykonywanie dwuczęściowych haczyków, których trzonek był z kamienia. Tezę o ich przeznaczeniu jako błystki w mezolicie wysunął już Бибиков (1959). Muurimäki (1992: 16) również interpretował trzonki kamienne jako fragmenty błystek z epoki kamiennej w Finlandii. Materiały archeologiczne wskazują, że takie haczyki zostały wynalezione w Syberii. Najstarsze i najprymitywniejsze pochodzą z wczesnoneolitycznego okresu serowskiego z okolic jeziora Bajkał (Anell, 1955: 194-204), choć Ошибкина (1991) wyraziła pogląd, że dwuczęściowe haczyki mogły być już znane pod koniec mezolitu. W Europie pojawiają się one na terenach kultury ceramiki grzebykowej, która przybyła ze wschodu. Znane są z północno-zachodniej Rosji, Estonii, Łotwy, Ukrainy, Białorusi, Norwegii, Szwecji i Finlandii (Ailio, 1909; Clark, 1948; Anell, 1955). Andersen (1995)

-7-

sugerował, że niektóre ostrza znalezione w Danii mogły stanowić fragment haczyków dwuczęściowych.



Haczyki dwuczęściowe mogły pełnić funkcję haczyka, na który nakładano lub przymocowywano przynętę, albo błystki. Nie można wykluczyć, że również i w tym przypadku pomysł wykorzystania haczyka jako błystki mógł się zrodzić w wyniku obserwacji atakowania pustego haczyka przez ryby drapieżne. Niektóre haczyki z charakterystycznym szerokim trzonkiem, pochodzące z neolitu, z dużym prawdopodobieństwem mogły służyć za błystkę. Stwierdzono je w Rosji (Крайнов, 1991), na Ukrainie (Борисковский, 1940; Неприна, 1991), na Łotwie (Загорская, 1991) i w Estonii (Ebert, 1915; Pälsi, 1915; Indreko, 1931; Gimbutas, 1965; Янитс, 1991).

3. Trzecia możliwość to wynalezienie połowu horyzontalnego (metoda trolingu), przy użyciu martwej rybki. U ludów Syberii linkę wyrabiano z korzenia cedrowego, a na sosnowy haczyk nasadzano rybkę z rozciętym brzuchem. Czasem zamiast rybki przywiązywano pasek ze skóry jelenia (Кулемзин i Лукина, 1977).


Istniejące informacje wskazują, że już w XVII w. błystki do połowu horyzontalnego miały szeroki zasięg czarnomorsko-kaspijski, a więc na południe od strefy występowania błystki do połowu pionowego. Obydwa rodzaje błystek mogły mieć wspólny rodowód, ale z czasem ich drogi mogły się rozejść w związku z różnicami środowiskowymi.

Oprócz przepuszczania linki nad uchem i trzymania jej w zębach, stosowano również inne rozwiązania. Фалееев (1895) podał, że nad Dnieprem wędkarz trzymał w jednej ręce wiosło, a w drugiej koniec linki. Тароева (1965) podała, że połów na dorożkę wymagał dwóch osób (jedna wiosłowała, druga łowiła). Na północno-zachodnim wybrzeżu Ameryki Indianie holowali przynętę za łodzią, a linka była przymocowana do wiosła (Stewart, 1977) lub ręki (Boas, 1975). Praktykowano również trzymanie wędziska w zębach, a rybę wyciągano po przybiciu do brzegu (MacCrimmon i Gots, 1980). U Indian w Północnej Ameryce stosowano także linkę przebiegającą od sieci do ucha, dzięki czemu rybak wyczuwał moment wpadania ryby do sieci (Driver, 1939). Do linki przymocowywano również kawałek gładkiego granitu, wielkości gęsiego jaja, który zatapiał przynętę i nadawał jej ruch obrotowy (Evans, 1897).

Wydaje się, że co najmniej do średniowiecza błystka zasadniczo nie wyszła na zachód poza teren Pomorza. Rozwój błystki w Europie Zachodniej prawdopodobnie przebiegał niezależnie od jej rozwoju w Rosji, Polsce i na Ukrainie. Z Rosji znanych jest dziewięć błystek. Нефедовъ (1899) podał trzy błystki miedziane z okolic Kamy, znalezione w grobie z okresu 600-300 lat p.n.e. Спицын (1902) podał dwie błystki z brązu z XIII-XIV w. z okolic Kamy. Колчин (1959) opisał cztery błystki z X-XIII w., zbliżone kształtem, znalezione w Nowogrodzie Wielkim. Miały długość: 185, 155, 150 i 130 mm, oraz szerokość do 30 mm. Wszystkie były wykonane z żelaza; jedna była pokryta miedzią. Trzy błystki odnaleziono na Ukrainie (Артамонов, 1952; Нариси ..., 1957; Kostrzewski, 1960), a jedną w Alt-Bliesdorf w północnych Niemczech (Christensen, 1881; płaska błystka z miedzi z żelaznym hakiem).

W Europie Zachodniej Waltonowi (1653) znane było stosowanie martwej rybki wyrzucanej i ściąganej ręcznie. Pierwszą informację o błystce z metalu podał dopiero Smith (1754). Dawne błystki z Europy Zachodniej wyglądem przypominają wygiętą rybkę i znacznie odbiegają kształtem od tych ze wschodu (wahadłowe).

Odnotować należy jeszcze następujące informacje z pierwszej połowy XX w., istotne z punktu widzenia rozwoju techniki połowu na błystkę:

-8-


- Połów z brzegu bez wędziska. Błystkę wyrzucano i ściągano ręcznie. Olszewski (1993) podał, że w ten sposób łowiono nad Drwęcą jeszcze we wczesnych latach osiemdziesiątych XX w. Nad Bugiem metodę stosowano jeszcze w latach siedemdziesiątych (informacja ustna Piotra Sieroczniewicza z Warszawy, który był świadkiem takiego połowu). Ta technika wyrzutu jest od dawna znana w Skandynawii (Norwegia - Engeset i Schultz, 1938). Na Wyspach Alandzkich i w Finlandii łowiono w ten sposób szczupaki z łodzi, na której przedzie znajdował się koszyk z wikliny, do którego wsadzano ściąganą linkę (Jalkanen-Mäkelä, 1993). W sierpniu 1998 w Helsinkach miałem możliwość obserwowania połowu z pomostu przez wędkarza w podeszłym wieku. Przynętą był tonący wobler, który zakręcony kilka razy nad głową, był rzucany na odległość do 20 m.

Bohdanowicz (1966) podał, że jeszcze w XX w. w rzece łowiono drapieżniki na błystkę wyrzucając ją ze szpulki-bębenka. Błystka nie należała jednak do tradycyjnych metod i we wsi zaczęto ją stosować w okresie międzywojennym. Ta sama technika ze szpulką-bębenkiem była znana w Skandynawii (w prywatnej kolekcji memorabilii wędkarskich Jacka Kowalskiego w Sztokholmie miałem przyjemność oglądać taki stary bębenek).

- Połów z brzegu z wędziskiem, ale bez kołowrotka (Olszewski, 1991). Do wędziska, długości do 8 m, dowiązano linką (do 2 metrów dłuższą od wędziska) z błystką, a wędkarz, chodząc wzdłuż brzegu, ciągnął błystkę w wodzie poruszając kijem. Odmianą tej metody było wbicie wędziska między kamienie na szczycie ostrogi, oraz pozwolenie błystce swobodnie unosić się w prądzie wody.

Informacje Znamierowskiej-Prüfferowej (1930) wskazują, że w zimie podczas połowu na błystkę nie używano wędziska.



Wędkowanie w Finlandii. Cz. XVII. Dalsze lipienie z Iijoki


Po raz pierwszy nad Iijoki w południowej Laponii byłem w lipcu 1998 r. (patrz P&L za 1999). Kolejna okazja nadarzyła się 4-5 września 1999 r. Tym razem łowiłem w innych miejscach:

* około 20 km poniżej m. Taivalkoski. Rzeka ma tam szerokość 50-150 m. Na odcinku kilkunastu kilometrów są szerokie bystrzyny i znaczny spadek wody. W większości miejsc można swobodnie brodzić po prawie całej wodzie, choć miejscami są głębsze rynny;

* około 100 km niżej – koło wsi Kipina. Jest to już gruba woda, o szerokości 100-200 m. Bystrzyny przeplatają się z odcinkami prawie stojącej wody. W zasadzie nie ma mowy o przejściu rzeki na drugą stronę, choć w wielu miejscach można wygodnie brodzić.

Od dłuższego czasu poziom wody był bardzo niski, a sama woda czysta, choć o odcieniu brunatnym. W tych dwóch dniach temperatura powietrza była stosunkowo wysoka (w południe ponad 20ºC, słonecznie), choć wiał silny południowo-zachodni wiatr utrudniający łowienie.

Poniżej przedstawiam też dane dotyczące pokarmu lipieni złowionych w Iijoki przez moich fińskich kolegów z Oulu we wrześniu 1999 r. (7 ryb) i w październiku 2000 r. (4 ryby) w okolicy m. Taivalkoski. Te dane pozwalają lepiej zrozumieć zmiany w żerowaniu lipieni w tej rzece.
Odżywianie się i kondycja ryb

W materiale z początku września zwracają uwagę następujące elementy.

1. Stosunkowo dobre żerowanie. Średnia ilość ofiar wynosiła 135, przy czym należy podkreślić, że u niektórych ryb było bardzo dużo ofiar, u innych zaś niewiele.

-9-


2. Dominująca pozycja chruścików – Hydropsychidae i blisko spokrewnionego Arctopsyche (wszystkie wyglądają podobnie i stanowiły aż 83% ofiar), oraz Glossosomatidae (Glossosoma i Agapetus – razem 9.5% ofiar). Larwy tego ostatniego chruścika budują charakterystyczny domek (a raczej rodzaj skorupy lub pancerza) z drobnych kamyków. W żołądkach było ok. 10 całych takich domków, oraz bardzo dużo zniszczonych. Ilekroć znajduję w żołądkach ryb te chruściki oraz z rodziny Goeridae, nie mogę wyjść z podziwu skąd ryby wiedzą że pod tą skorupą kamieni jest coś do zjedzenia.

3. Ogromna ilość drobnych kamyków o średnicy do 2 mm. Stanowiły one około 50-90% zawartości żołądków. Wiele kamyków pochodziło z domków larw Glossosoma. Przypuszczam jednak, że wiele kamyków zostało pobranych z dna w trakcie poszukiwania larw tych chruścików. O dennym żerowaniu świadczy również obecność ślimaka przytulika - Anyclus fluviatilis (w jednym żołądku było ich 63), który zwykle jest przyczepiony do kamieni i bardzo rzadko jest unoszony w toni wodnej.

Od dłuższego czasu ryby wykazywały ten sam charakter odżywiania się, gdyż cały przewód pokarmowy do odbytu wypełniony był drobnymi kamykami.

4. Trudno jest mi ocenić, czy dominacja tych chruścików wynikała z selekcji. Prawdopodobnie ilość alternatywnego dostępnego pokarmu była niewielka, co sprawiło, że lipienie skoncentrowały swoją uwagę na warstwie dennej i przydennej.

5. Zawartość żołądka jednego lipienia z Kipiny była niemal identyczna, jak z okolicy Taivalkoski. Stąd wydaje się, że niemal na całej rzece był zbliżony charakter odżywiania się lipieni.

6. Współczynniki kondycji są stosunkowo niskie. Wydaje się, że ciepłe lato w 1999 r. (powodujące wysoką temperaturę wody) oraz stosunkowo niewielka ilość treściwego pokarmu (kamienie są przecież niestrawialne) leżą u źródeł tego stanu rzeczy.


Materiał z końca września i października pozwala wyciągnąć następujące wnioski.

1. W październiku zmniejsza się znaczenie chruścików Glossosomatidae. Wydaje się, że te chruściki stają się pokarmem lipieni głównie pod koniec lata i wczesną jesienią. Moje dane pasują bardzo dobrze do obserwacji poczynionych przez Fjellheim i Radduma (1998), według których Glossosoma intermedia był najbardziej aktywny pod koniec lata i w tym czasie wykazywał największą skłonność do spływania w wodzie (bez domku). To tłumaczyłoby jego zwiększoną dostępność dla ryb w tym okresie.

2. Mała ilość pokarmu w żołądkach ryb z października wydaje się wskazywać na niską dostępność organizmów innych niż chruściki. Poświadcza to obecność głowaczy i przejście na bardziej drapieżny tryb życia w warunkach zmniejszonej dostępności bezkręgowców. To zaś potwierdzałoby tezę o wymuszonym żerowaniu dennym pod koniec lata.

3. Większa ilość chruścików Brachycentrus subnubilus w żołądkach ryb jesienią należy wiązać z jego zwiększoną dostępnością w tym czasie, co poświadczają moje obserwacji z rzek Pomorza.

4. Porównując materiał z lipca, września i października wydaje się, że najbardziej intensywne żerowanie lipieni ma miejsce na początku września (123 ofiary na rybę). Potem prawdopodobnie systematycznie następuje zmniejszenie intensywności żerowania, ze wszystkimi konsekwencjami dla wędkarza.

Dane z lipca wskazują, że lipienie żerowały przez całą dobę, pobierając pokarm głównie w toni. O żerowaniu nocą (jest widno!) świadczy obecność wylatujących i dorosłych


-10-

Tabela 1. Zawartość żołądków 26 lipieni złowionych w Iijoki (skróty: l – larwa, pp – pływająca poczwarka chruścika, p - poczwarka, im – imago).


4-5.IX.1999 24-25.9.1999 7.X.2000

Ilość ryb: 15 7 4

Chruściki

Hydropsychidae1) l 1508 331



Arctopsyche ladogensis l 20 10

Glossosoma l 176 199 1

Glossosoma boltoni pp 1

Agapetus l 48

Glossosomatidae pp 1



Rhyacophila l 1

Rhyacophila p 1

Brachycentrus subnubilus l 1 8 35

Micrasema l 7 11

Leptoceridae l 2

Limnephilidae l 6

n.det. domki 1 14

n.det. im 2

Jętki


Baetis l 8 14

Heptagenia l 4 4 3

Ephemerella l 1

Muchówki


Simuliidae l 1 3 58

Simuliidae p 1 1

Simuliidae im 3

Chironomidae l 18 11 7

Chironomidae p 4

Widelnice



Diura l 6 12

Isogenus l 3

Perlodidae l 2



Nemoura l 1

Taeniopteryx nebulosa l 2

Mięczaki


Lymnaeidae 1 14

Ancylus fluviatilis 78 4

Sphaerium 1

Pisidium 2

n.det. 3 1



Erpobdella 1

Bezkręgowce lądowe

Hymenoptera 1

Coleoptera im 1

-11-

Lumbricidae 1



Cottus (głowacz) 2

Razem 1844 663 215

Ilość ofiar na 1 lipienia 123 95 54
1) Zidentyfikowałem dwa gatunki: Ceratopsyche nevae (dominujący) i Hydropsyche pellucidula.
Tabela 2. Zestawienie masy (W w gramach), długości całkowitej (TL w mm) i współczynników kondycji (K) lipieni z Iijoki.

Lp TL W K



1 301 226 0.75

2 301 240 0.80

3 304 265 0.87

4 310 293 0.95

5 313 267 0.85

6 314 254 0.81

7 314 285 0.91

8 319 300 0.94

9 321 275 0.86

10 322 312 0.97

11 332 300 0.93

12 351 348 0.99

13 356 410 1.15

14 384 424 1.10

15 402 585 1.45

chruścików. Dane z września wskazują na żerowanie dzienne, gdyż brak jest organizmów, które są aktywne w nocy, przy czym około 90% pokarmu jest pobrane z dna lub tuż nad nim.

5. Współczynnik kondycji w lipcu były nieznacznie wyższe niż we wrześniu. To zaś wskazywałoby na gorsze warunki pokarmowe pod koniec lata, choć nie można wykluczyć ujemnego wpływu na kondycję wysokiej temperatury wody w lecie 1999 r. i w związku z tym mniejszej ilości pobranego pokarmu.
Wnioski wędkarskie

Łowiłem wyłącznie na obciążoną nimfę. Pierwszego dnia w ciągu 5 godzin łowienia miałem 5 lipieni powyżej 30 cm, 4 krótkie, a jeden mi spadł. Drugiego dnia w ciągu 4 godzin miałem 3 wymiarowe ryby i 4 krótkie. W okolicy Kipiny w ciągu trzech godzin złowiłem dwa potokowce po około 35 cm, jednego wymiarowego lipienia i 2 krótkie.

Najbardziej skuteczne były brązowe nimfy (co było zgodne z wyglądem ofiar w żołądkach ryb), prowadzone przy samym dnie.

Oceniam, że w rzece było sporo ryb. Jednakże wydaje się, że były one stosunkowo trudne do złowienia z uwagi na charakter żerowania (pobieranie pokarmu z dna i tuż nad nim) oraz bardzo silny wiatr.


Literatura cytowana:

Fjellheim A., Raddum G.G. 1998. Life cycle and drift of Glossosoma intermedia (Trichoptera: Glossosomatidae) in western Norway. Verh. Internat. Verein. Limnol. 26: 2048-2052.


Wędkowanie w Finlandii. Cz. XVIII. Lipienie z Nellim

Od 20 do 26 czerwca 2001 przebywałem nad południowo-wschodnią częścią jeziora Inari w miejscu o nazwie Nellim. Wpada tam do jeziora potok niosący sporo wody. Bystrzyna ma szerokość 7-10 m; na odcinkach ze stojącą wodą jest nawet kilka metrów (nawet do pięciu) głębokości. Ryby były łowione głównie w dwóch miejscach położonych w odległości około 100 m od siebie:


-12-

Tabela 1. Zawartość żołądków lipieni złowionych w Nellim (16 ryb) i w Nellimö (1 ryba) (skróty: l - larwa, p – poczwarka, pp – pływająca poczwarka chruścika, im – imago).

Góra Dół Mały Jezioro Nellimö

Ilość ryb: 9 6 1 1

Chruściki

Hydropsychidae l 1

Hydropsychidae pp 3 2

Rhyacophila nubila l 1 3

Hydroptilidae pp 20

Leptoceridae l 20 1

Limnephilidae l 3

Phryganeidae l 1 1

Agrypnia l 2

Polycentropus flavomaculatus pp 3 2

Apatania pp 5 1

n. det. domki puste 6

Jętki

Baetis l 15 1

Ephemerella l 50 2

Ephemerella im ♀ 4

Heptragenia sulphurea l 5 10

Ephemera l 1 21) 1

Muchówki


Chironomidae l 8 6

Chironomidae p 331 12 27 22

Simuliidae l 6 X2) 4

Simuliidae p 1 1365 1

Simuliidae im 2 9 6

Ceratopogonidae 3

Widelnice

Nemouridae l 1



Amphinemura l 3 2

Isoperla l 7 2

Chrząszcze

Haliplidae im 1 1

Dytiscidae im 2



Somatochlora metallica (ważka) 1

Mięczaki


Lymnaea 90

Gyraulus 1

Sphaeridae 1

Organizmy lądowe

Coleoptera im 40 12

Formicidae 7 3

Hymenoptera 1

Diptera l 1

-13-


Diptera im 2 1

Aranei 1


Phoxinus phoxinus (strzebla) 5


  1   2   3


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna