ZespóŁ redakcyjny w składzie: Aneta Aleksandrowicz z Warszawy



Pobieranie 216.89 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar216.89 Kb.

ZESPÓŁ REDAKCYJNY W SKŁADZIE:

Aneta Aleksandrowicz z Warszawy

Marta Aleksiuk

Damian Boguszewski

Magda Brożyna z Wrocławia

Katarzyna Brycka,

Julia Buraczyńska z Łodzi

Wojtek Chmielewski z Secemina

Izabela Furtas, Chodel,

Paulina Kamińska z Debrzna Wsi

Artur Kuśmierek z Bełchatowa

Zosia Lipa

Sebastian Nowak

Omar Nowotarski

Edyta Przeorska

Ewa Radziwiłko

Wojtek Rayski z Bydgoszczy.

Dariusz Wojtaszczykz Dusznik Zdroju

Andrzej i Paweł, Patryk

Piotr Kondratjew ze Skawiny i Leszek Larysz z Oleśnicy

Michał Zygmunt z Golubia – Dobrzynia,

Mateusz Zbyradowski z Jarosławia, Hubert Barszczak z Widnej Góry

Wywiady: Bartek, Piotrek i Szymon z klasy IVb

Arkadiusz Hałoń, Jakub Bogacz z klasy II, Patryk Małogurski z klasy II, Dominik Rużycki i Sebastian Rakoczy z klasy IVa, Sara Larysz z klasy II, Weronika Maj, Asia Kucharczyk i Asia Madejczyk z klasy II, Michał Gładkowski, Tomasz Skowroński i Andrzej Majerczyk z klasy II, Sebastian Ziemiec i Jacek Dudzic z klasy IVb

Marika z Radziejowa i Magda z Gorzowa Wielkopolskiego
Kołobrzeg, marzec ‘07







GAZETKA SANATORYJNA


CIEKAWOSTKI KULTURALNE


WIADOMOŚCI Z ŻYCIA KURACJUSZA











Cześć dziewczyny!

Cześć chłopaki!


NASZE RECENZJE

* rozrywka *






Wciąż trwa zima, ale już czujemy przypływ wiosennej energii. Wyruszyliśmy więc w teren sprawdzić jak wypoczywają kuracjusze w Kołobrzegu i czy czują już wiosnę. Informacje z przeprowadzonych wywiadów zamieszczamy na stronie 13 i 14. Ponadto w aktualnym numerze gazetki sanatoryjnej zamieszczamy materiały dostarczone przez kuracjuszy przebywających w „Słoneczku” w poprzednim turnusie.

Miłej lektury!

Chcielibyśmy zaprezentować Wam jedną z najpopularniejszych gier RPG naszych czasów. Diablo II Lord 07 Destruction jest kontynuacją znanej gry Diablo, która ukazała się w Polsce w roku 2000. gra oparta jest na powieści pod tym samym tytułem. W grze wcielamy się w jedną z siedmiu postaci. Mamy do wyboru:

PALADYNA,

CZARODZIEJKĘ,

BARBARZYŃCĘ,

AMAZONKĘ,

NEKROMANTĘ,

DRUIDA


ZABÓJCZYNIĘ.

Występują tam trzy poziomy trudności, które odblokowują się po przejściu pięciu aktów. Jest to klasyczna walka dobra ze złem, w której my





stajemy po stronie dobra, walcząc ze sługami zła i ciemności.

Gra nigdy się nie kończy, ponieważ oprócz rozgrywki SINGLE PLAYER, Diablo posiada rozbudowaną bazę battlenet, co jest jej dużym atutem.

Choć grafika gry nie jest najnowocześniejsza, to bardzo dobra oprawa dźwiękowa ten niedostatek rekompensuje.

Reasumując, Diablo II Lord 07 Destruction jest jedną z najpopularniejszych i najlepszych gier RPG na świecie.
Pozdro

dla miłośników.

Andrzej i Paweł





NASZE RECENZJE

* film *





Film „Szkoła uczuć” to klasyczne love story.

Akcja rozgrywa się wiosną w Kalifornii w portowym miasteczku. Bohaterami są: Landon Carter – chłopak, który lubi rozrywkę i Jamie Silvan – spokojna, opanowana, utalentowana dziewczyna. Chłopak ląduje u dyrektora za picie alkoholu na terenie szkoły w sobotę. Za karę ma pracować społecznie na rzecz szkoły, udzielając korepetycji dzieciom z młodszych klas, pomagając woźnemu w


pracach porządkowych i biorąc udział w szkolnym przedstawieniu teatralnym.

Gdy bohaterowie spotykają się na próbie szkolnego koła teatralnego w ich życiu wszystko się zmienia... Jamie ma 5 skrytych marzeń. Dzięki Landonowi wszystkie spełniają się. I choć film ma smutne zakończenie warto go obejrzeć, gdyż pokazuje jaką metamorfozę uczuć i zachowań może przejść człowiek.


Serdecznie polecam.

Marta Aleksiuk






KĄCIK MIŁOŚNIKÓW NAUKI

SŁOWNICZEK

ciąg dalszy. . .
Okostna – włóknista błona pokrywająca kość od zewnątrz;

Prowitaminy – związki chemiczne, które w organizmie przekształcają się w witaminy,

Receptory – wyspecjalizowane komórki zmysłowe, odbierające informacje z otoczenia,

Staw – ruchome połączenie kości, umożliwiające szeroki zakres ruchów,

Witaminy – związki organiczne potrzebne organizmowi w małych ilościach do prawidłowego przebiegu metabolizmu; zwykle regulują przemiany zachodzące w komórkach,

Wydalanie – proces pozbywania się z organizmu zbędnych lub szkodliwych produktów przemiany materii,

Wypróżnianie – proces usuwania z organizmu niestrawionych resztek pokarmu w postaci kału,

Zastawki – kieszonki, fałdy zbudowane przede wszystkim z tkanki łącznej; zapobiegają cofaniu się krwi, tym samym zapewniając jej jednokierunkowy przepływ w sercu i naczyniach krwionośnych,

Żuchwa – szczęka dolna;
Izabela Furtas, Chodel, klasa II gimn.





POZNAJMY SIĘ




Cześć!

Poznajmy się.

Nazywam się Aneta Aleksandrowicz i mieszkam w Warszawie. Lubię hodować kwiatki. Chodzę do szkoły podstawowej, do klasy V d.

Do sanatorium przyjechałam ze starszym bratem, ma na imię Adrian. Mój brat chodzi do klasy VI c i lubi rysować zwierzęta.

Do sanatorium jechaliśmy 10 godzin. Przez całą drogę dręczyła mnie myśl, że nikogo nie poznam i będę skazana tylko na siebie. Okazało się inaczej – poznałam 6 fajnych dziewczyn: Paulinę, Paulę, Alę, Sylwię, Magdę i Gosię. Polubiłam też spacery nad morze i zbieranie muszelek.
Mam na imię Patryk, chodzę do V klasy i mam 12 lat. Interesuję się sportem, muzyką, tańcem towarzyskim i informatyką. Bardzo lubię zwierzęta. Obecnie opiekuję się świnką morską, ale na





szczęście myliłem się. W sanatorium jest bardzo ciekawie.
Cześć!

Mam na imię Edyta. Przyjechałam z Gozdu. Mam 11 lat. Bardzo lubię opiekować się moimi pieskami i kotkami. Bardzo lubię plastykę i podróże. W sanatorium jestem po raz pierwszy. Przyjechałam tu leczyć się. Moja mama zawsze mi powtarza:

„Bądź zawsze słoneczkiem, nigdy ciemną chmurką;

w szkole dobrą uczennicą, w domu dobrą córką.

Nigdy się nie smuć, bo życie przed tobą!”
Mam na imię Zosia. Lubię śpiewać, tańczyć oraz malować. Chodzę do czwartej klasy i mam 11 lat. Przyjechałam z Olsztyna. Mam jednego psa, ale zwierząt miałam dużo – chomiki, psy, koty…





POZNAJMY SIĘ POZNAJMY SIĘ POZNAJMY SIĘ




Cześć!

Nazywam się Paulina Kamińska i chodzę do klasy V b. Mam 11 lat. Mieszkam w Debrznie Wsi, a już niedługo w Lipce. Debrzno Wieś jest niedaleko Złotowa, a Złotów niedaleko Piły. Tu w sanatorium poznałam Anetę z Warszawy i Alę z Częstochowy. Obie są w moim wieku. Chodzimy do jednej klasy i przyjaźnimy się. Mamy wspólne zainteresowania, np. taniec. Wszystkie lubimy też koty i psy.


Nazywam się Katarzyna Brycka, mam 10 lat. Chodzę do IV klasy. Mam dwójkę rodzeństwa i kotkę o imieniu Kusia. Moje hobby to muzyka

oraz malarstwo. Uwielbiam chodzić na spacery nad morzem, a potem rysować to co widziałam. W sanatorium poznałam nowe koleżanki: Olę, Magdę, Basię, Patrycję, Izę, Asię i Edytę







Cześć!

Nazywam się Dariusz Wojtaszczyk. Przyjechałem z Dusznik Zdroju (województwo dolnośląskie)

W sanatorium jestem po raz drugi, ale w Kołobrzegu po raz pierwszy. Jest mi tu dobrze. Rok temu byłem w Rabce Zdroju i też podobało mi się tam.

Mam młodsze rodzeństwo: dwóch braci i jedną siostrę. W domu mam szczura hodowlanego, psa, kota, papugi i rybki. Najmniej ze wszystkich zwierząt lubię kota – należy do mojej cioci.

Myślę, że za rok znów tu przyjadę, bo jest tu fajnie
Nazywam się Magda Brożyna. Mam 10 lat. Mam różne zwierzątka: dwie papugi nimfy, dwa żółwie czerwonolice i rybki. Papużki mają na imię Srok i Maluch. Żółwie to Żółw i Żółwica.. Srok przyleciał do mnie. Potem dokupiliśmy Malucha. Dostałam ją pod choinkę.





Srok nazywa się tak, ponieważ lubi różne błyskotki. Maluszek – bo jest mniejszy od Sroki. Maluszek zawsze składa 4 jajka, ale nic się jeszcze z nich nie wykluło. Tata zrobił budkę.

Była za ciężka. Przeważała klatkę. Potem zrobił lżejszą budkę.

Maluszkowi od razu się spodobała. Następnego dnia złożyła pierwsze jajko.

Żółwica należy do mojego brata Michała. Miałam kiedyś żółwia samca. Zginął przez tatę. Tata zamknął go na balkonie, on prześliznął się przez kraty i spadł z 10 piętra. Żółwica męczyła się bez towarzystwa, więc wzięliśmy samca od cioci. Żółwica złożyła jajka.

Rybki należały do mnie, ale oddałam je Michałowi.

Kiedy Jan Paweł II umarł to moje rybki popadały. Niektóre przeżyły – głównie glonojady.

Michał na wiosnę chce sobie





kupić szczurzycę. Pomogę mu w zakupach, a on dokupi tylko klatkę. Mam starszą siostrę Anię. Pomaga mi w lekcjach – sprawdza je. Cieszę się, że przyjechałam do „Słoneczka”.
Nazywam się Julia. Mam 12 lat i chodzę do V klasy. Mam w domu czarnego kotka, którego nazwałam Bodzio. Jestem jego panią, opiekuję się nim i bawię. Bodzio kocha mnie najbardziej ze wszystkich domowników. Zawsze mnie rano budzi, trącając łebkiem i dotykając wilgotnym noskiem. Kiedy wyjeżdżam, albo wychodzę do szkoły kładzie się na butach i nie pozwala wyjść z domu. Rodzice mówią, że kiedy mnie nie ma cały czas siedzi na oknie i miauczy. Jest jeszcze mały, ponieważ dostałam go w październiku. Najbardziej lubi jeść mięsko i wątróbkę. Bardzo za nim tęsknię.





POZNAJMY SIĘ




Z ŻYCIA KURACJUSZA...




Cześć!

Jestem Wojtek, pochodzę z Bydgoszczy.

Jestem miłośnikiem zwierząt. Najbardziej uwielbiam pieski. Mam jednego jednorocznego psa. Wabi się Dżeki. Uwielbiam spędzać z nim czas.

W sanatorium jest fajnie. Chodzimy na spacery i zabiegi, z których najbardziej lubię basen solankowy. Poznałem dwóch fajnych kolegów. Często chodzimy brzegiem Morza Bałtyckiego, obserwujemy fale i zbieramy muszelki. Mojemu koledze Jackowi udało się znaleźć największą. Bardzo mi się tu podoba.


Nazywam się Sebastian Nowak. Jestem w Kołobrzegu już po raz drugi. Byłem na plaży i zbierałem muszelki: parę piaskołazów, omułki jadalne, sercówki i rogowce bałtyckie. Lubię chodzić na basen i ćwiczyć w




nim. Chętnie też spędzam czas w świetlicy, bo tam gram z kolegami w różne gry.
Nazywam się Artur i bardzo lubię zwierzęta. W domu mam kota i psa, na podwórku dużego psa obronnego i króliki. Mój pies domowy wabi się Bąbel. Gdy się z nim rozstaję robi się smutny i ponury, a gdy wracam do domu – jest szczęśliwy i chce się bawić. Mój kot nazywa się Misiek. Gdy idę spać, albo leżę na łóżku przychodzi do mnie, zaczyna mruczeć i łasić się. Pies obronny to Horton. Bardzo lubi biegać po lesie. Ma już 9 lat. Mam też wiele królików. Tuż przed moim wyjazdem do sanatorium jedna samiczka okociła się.
Uśmiechnij się!

- Za papugę musi pan zapłacić cło. Gdyby była wypchana mógłby pan ją wywieźć za darmo – mówi celnik

- Stachu, nie wygłupiaj się! Płać!! – krzyczy papuga.


Przyjechałem z Secemina. Jechaliśmy samochodem 12 godzin. Jak już zakwaterowałem się w sanatorium i upłynęło trochę czasu, okazało się, że mam przenieść się do innego pokoju. Nie podobało mi się to, bo musiałem znów zapoznawać się z kolegami, a myślałem, że oni nie będą chcieli się ze mną kolegować. Teraz, kiedy ich wszystkich poznałem już nie mam obaw. To fajni koledzy.

Wojtek Chmielewski

Przyjechałem do Kołobrzegu z miejscowości Iwonicz Zdrój, która znajduje się w Beskidzie Niskim, niedaleko Bieszczad. Jestem w sanatorium po raz pierwszy. Przyjemnie spędzam tu czas. poznałem wielu kolegów i wiele koleżanek w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Zachwyciło mnie Morze





Bałtyckie, szczególnie jak było wzburzone. Spacerujemy po plaży codziennie.

Bardzo jestem zadowolony z pobytu w sanatorium, chciałbym tu znów kiedyś przyjechać.

Omar Nowotarski
ROZRYWKA
Odgadnij nazwy dinozaurów
OZURTAYRAN

ZAURBRONTO

EPTRODAKTYL

KODOLPID
Z ŻYCIA WZIĘTE…

- Nie widzisz, że nie widzę?!

- Nie widzę!

- No widzisz!




WYWIAD Z KURACJUSZEM







Pani Iwona z Poznania leczy w

Kołobrzegu schorzenia kręgosłupa. Jest bardzo zadowolona z pobytu, a najbardziej jej pomaga masaż kręgosłupa. Pani Zofia ze Szczecina chwali dobrą obsługę, a czas dzieli między zabiegi i wieczorki towarzyskie. Pan Jan z Siedlec korzysta z kąpieli mineralnych i masaży. Z pobytu jest zadowolony, gdyż ma lepsze samopoczucie i ma okazję coś zwiedzić.

Wywiady przeprowadzili:

Bartek, Piotrek i Szymon

z klasy IVb
Państwo Maria i Rajmund z Nakła nad Notecią spędzają czas spacerując po plaży. Z pobytu są zadowoleni, bo jest blisko nad morze i podoba im się miasto.

Wywiad przeprowadzili:

Arek H. i Kuba B. z

klasy II






Pan Paweł z Kołobrzegu w swoim wolnym czasie ćwiczy chiński boks lub gra na gitarze, często na wolnym powietrzu, umilając swoimi koncertami kuracjuszom spacery. Czuje się bardzo związany z Kołobrzegiem

Pan Mariusz przyjechał z Lądka Zdroju. Korzysta z basenu solankowego, inhalacji, solluksu, masaży wodnych i biczy szkockich.

Wywiady przeprowadzili:

Patryk M., Dominik R.

i Sebastian R. z klasy IVb
Pani Teresa z Jarocina korzysta z hydromasażu, borowiny, krioterapii i gimnastyki. Czas wolny spędza na spacerach i wycieczkach – była w Świnoujściu. Jest bardzo zadowolona z pobytu w Kołobrzegu, bo po prostu kocha morze.

Wywiad przeprowadziła

Sara L. z klasy II





Pani Krystyna z Częstochowy lubi tańczyć i spacerować. Dla zdrowia gimnastykuje się, chodzi na solluks i zabiegi borowinowe.

Państwo Jadwiga i Leonard korzystają z jonoforezy, inhalacji i gimnastyki leczniczej. Dużo spacerują i są zadowoleni z pobytu w sanatorium. Nie podoba im się jedynie łazienka w pokoju.

Wywiady przeprowadziły:

Weronika M., Asia K.

i Asia M z klasy II
Pani Lilla chodzi na basen solankowy i masaże. Dużo spaceruje. Z pobytu w sanatorium jest zadowolona.

Wywiad przeprowadzili:

Michał G, Tomasz S. i

Andrzej M. z klasy II


Pani Elżbieta z Warszawy korzysta z inhalacji masażu i




gimnastyki. Spaceruje brzegiem morza, wdychając jod. Z pobytu jest zadowolona. Jest to dla Niej odpoczynek od pracy i domu. Pani Barbara z Lublina również dużo spaceruje i chętnie tu przyjeżdża, bo panuje tu dobry klimat, a Kołobrzeg to fajne miasto

Wywiady przeprowadziły:

Marika i Magda
Pan Waldemar jest mieszkańcem Kołobrzegu i też korzysta z dobrodziejstw uzdrowiska. Chodzi na masaże lecznicze, bicze szkockie i inhalacje. Dużo spaceruje nad brzegiem morza. W czasie wolnym surfuje po Internecie lub ogląda telewizję.
Wywiad przeprowadzili

Sebastian Z. i Jacek D.

z klasy IVb




LEKCJA HISTORII INACZEJ…




Cząstka historii Kołobrzegu

Dnia 14.03.2007 r. w piękny, słoneczny dzień wraz z panią Danielą Podolską wyruszyliśmy na krótką wycieczkę. Podczas tejże przechadzki zobaczylo=ismy pomnik sanitariuszki Eweliny Nowak, która w czasie II wojny światowej straciła życie, pomagając ludziom uczestniczącym w walkach. Pomnik oddaje hołd wszystkim sanitariuszkom, które poświęciły własne życie, by ratować innych.

Idąc dalej w kierunku morza, zatrzymaliśmy się przy miejscu symbolizującym zaślubiny z morzem, które odbyły się dnia 18 marca 1945 roku. Po długich walkach kapral Franciszek Niewidziajło wraz ze swoimi żołnierzami dokonali zaślubin z morzem. Pomnik postawiono w związku z wydarzeniami





wyzwolenia Kołobrzegu. Uroczystość ta przeszła do historii i stała się ważnym elementem polskich tradycji morskich. Co roku odbywają się uroczystości związane z tym wydarzeniem. Po obejrzeniu tych miejsc upamiętniających ważne wydarzenia z historii Kołobrzegu udaliśmy się w drogę powrotną do szkoły. Bardzo podobała nam się ta wycieczka. Oby było ich więcej.
Piotr Kondratjew ze Skawiny,

Leszek Larysz z Oleśnicy,

klasa I gimnazjum
W dniu 14.03.07r. byłem na wycieczce klasowej na lekcji historii. Przechodziliśmy koło pomnika, który ukazuje oddanie sanitariuszek, pomoc i narazanie życia w czasie drugiej wojny. Pomnik poświęcony jest Ewelinie Nowak i innym sanitariuszkom. Następnie udaliśmy się pod





Pomnik Zaślubin Polski z Morzem. Pomnik ten nawiązuje do wydarzeń z 18 marca 1945 r. Zakończyliśmy naszą wycieczkę przy Latarni Morskiej, na której jest tablica upamiętniająca marynarzy poległych na morzu w czasie wojny.
Michał Zygmunt z Golubia – Dobrzynia,

klasa I gimnazjum


W dniu 14.03.07 na lekcji historii z panią Danielą wybraliśmy się na spacer po Kołobrzegu szlakiem Miejsc Pamięci. Najpierw obejrzeliśmy Pomnik Sanitariuszki, Eweliny Nowak. Ewelina Nowak zginęła podczas opatrywania rannych. Pomnik znajduje się niedaleko Zespołu Szkół Medycznych. Został zaprojektowany przez

Adolfa Cogiela.

Następnie poszliśmy pod Pomnik Zaślubin Polski z





Morzem. Twórcą pomnika jest Wiktor Tołkin, a odsłonięto go 03.11.1963r.

Pomnik upamiętnia akt zaślubin Polski z morzem. Zaślubin dokonał sierżant Franciszek Niewidziajło 18. 03. 1945 roku, wrzucając do morza symboliczny pierścień.

Na koniec zobaczyliśmy latarnię morską. Jedyna zabytkowa część pochodzi z XVIII wieku i jest nią podstawa Fortu Ujście. Fort Ujście bronił wejścia do portu. Obecny wygląd latarni pochodzi z lat 1945 – 1948, a zasięg jej światła wynosi 16 mil morskich.

Z portu wróciliśmy do pawilonów, przebraliśmy się i poszliśmy do klasy. Wycieczka bardzo nam się podobała.

Mateusz Zbyradowski z Jarosławia, Hubert Barszczak z Widnej Góry

klasa I gimnazjum






ZMAGANIA Z PIÓREM ZMAGANIA Z PIÓREM




Nie ma to jak w Kołobrzegu.

Mimo, że nie mamy śniegu,

to cieszymy się pogodą,

piękną plażą, morską wodą.

Znikną w mig choroby wszelkie,

więc korzyści mamy wielkie!
Ewa Radziwiłko

„W Kołobrzegu”

W Kołobrzegu...

w Kołobrzegu bardzo miło jest bez śniegu.

Ale wody pod dostatkiem,

płyńmy razem wielkim statkiem.

Ryb dużo złowimy

i do was wrócimy!


Damian Boguszewski







„Nowe przygody Plastusia”

„Plastuś na lekcji lepienia z plasteliny.”


Plastuś właśnie wstawał z łóżka, gdy zobaczył, że w piórniku brakuje nożyczek. Nagle! Zobaczył, że Tosia pakuje się do szkoły, wiec jako najsilniejszy zaniósł piórnik do plecaka. W szkole Tosia odnalazła nożyczki – leżały na ławce. Wreszcie rozpoczęła się lekcja lepienia z plasteliny. Magda ulepiła słonia, Romek robota, a nasza Tosia ulepiła z plasteliny drzewo, na którym siedział Plastuś.

Następnego dnia, gdy Tosia jeszcze smacznie spała, Plastuś poszedł do sklepu i kupił doniczkę i magiczny płyn. Gdy wrócił do domu, do doniczki nasypał ziemi, następnie wlał magiczny płyn i … plastelinowe drzewo ożyło, stało się prawdziwe, choć nie było wielkości drzewa. Gdy Tosia wstała, Plastuś kończył wieszać na drzewie huśtawkę.

I na tym kończy się bajka.
Bartek Siedlecki





„Plastuś i lodowa szyba.”
Pewnego razu Plastuś obudził się w zupełnie innym humorze, a to dlatego, ponieważ zobaczył bielutki świat. Plastuś od razu chciał zobaczyć, co tak wybieliło świat, lecz Tosia rzekła:

- Nie pójdziesz na dwór, dopóki nie dokończę twojej kurteczki.

- A po co mi kurtka? – zapytał Plastuś

- Na dworze jest bardzo zimno, Plastusiu. – odpowiedziała Tosia.

- No, dobrze, poczekam. – zgodził się Plastuś

Minęło parę minut i kurteczka była gotowa. Plastuś, zadowolony rzekł:

- A więc mogę już iść!

- Nie tak szybko! Pójdziesz ze mną.

Tosia i Plastuś wyszli na dwór. Plastuś był bardzo zaciekawiony, co to jest ten miękki, bielutki i zimny puszek, więc zapytał Tosię:

- Co to jest to białe i zimne?

- To jest śnieg – odpowiedziała Tosia.

Później zobaczył wielką szybę.

- A to, co to jest? - zapytał Tosię.

- To jest taka lodowa szyba, inaczej lód. Lód powstaje, gdy woda zamarza, a jeśli lód jest twardy można na nim jeździć. Ten lód jest cieniutki, ja nie mogę jeździć, ale ty, Plastusiu, możesz!






Plastuś od razu skorzystał z okazji, wszedł na lód i zaczął się ślizgać, głośno przy tym śpiewając:


„Jadę na lodowej szybie

i wcale się nie męczę.

Trochę jest zimniutko,

ale kurtkę mam cieplutką

i radę sobie dam!”
Ten dzień był naprawdę niezwykły dla Plastusia!

Joanna Kucharczyk


„Plastuś na łące.”


Plastuś chciał wybrać się na łąkę. Wziął ze sobą kanapki i napój i zapakował do torby. Bardzo się cieszył na myśl o wycieczce. Po drodze spotkał małego pieska. Poczęstował go kanapką. Piesek zjadł z apetytem, a potem polizał Plastusia po ręce. Niestety, nadszedł czas powrotu do domu.
Małgorzata Morozińska






„Plastuś i rower.”
Pewnego słonecznego dnia, gdy Tosia pakowała się do szkoły, pomyślała: „Taki piękna pogoda, chętnie pojadę do szkoły na rowerze.”

Gdy Plastuś usłyszał te słowa, zapragnął mieć rower. Tosia ulepiła mu rower z plasteliny. Plastuś postanowił go wypróbować. Wziął na przejażdżkę Myszkę. Plastuś jechał tak szybko, że zgubił Myszkę. Na drugi dzień, gdy Tosia pakowała się do szkoły i wszystko sprawdzała, zaniepokoiło ją puste miejsce po Myszce. Tosia, ze zmartwienia, spóźniła się do szkoły, ale w drodze powrotnej znalazła Myszkę przy drodze.


Patryk Małogurski
„Plastuś z Myszką.”
Plastuś bardzo polubił Myszkę od komputera Tosi. Najchętniej siadał na jej grzbiecie, a kiedyś poprosił ją: „Może przewieziesz mnie kawałeczek?”

- Tak, przewiozę cię. – odpowiedziała Myszka.

Ustawili tor z książek, płyt i dyskietek i Myszka ruszyła. Nagle coś szarpnęło – to przewód od komputera. I nie pojechała przez ten kabel…
Michał Gładkowski






„Plastuś nad morzem.”
Pewnego słonecznego dnia Plastuś wybierał się nad morze. Wziął ze sobą grabie, łopatkę i wiaderko, a także radio. Bawił się, robił zamki z piasku, zobaczył małą wysepkę i natychmiast zrobił zdjęcie. Spostrzegł stoisko z parasolami i poszedł kupić jeden z nich. Kupił też małego Plastusia. Nagle zrobiło się ciemno i Plastuś wrócił do domu. Położył się w łóżeczku, które zrobiła mu Tosia. Natychmiast zasnął. Śniło mu się, że zabłądził na plaży i ktoś go zabrał w straszne miejsce. Nagle się obudził i już było rano. Wstał i zjadł śniadanie, a potem zaczął bawić się z Tosią. Po godzinie Tosia poszła z Plastusiem do szkoły, a w szkole Tosia ulepiła huśtawkę, na której huśtał się Plastuś.
Weronika Maj
„Plastuś i statek podwodny”.
Pewnego dnia Plastuś pojechał nad morze i nurkował. Nagle zobaczył statek i wystraszył się. Po chwili jednak popłynął do brzegu. Następnie wsiadł do motorówki, którą płynęła Myszka i Ołówek. Wszyscy popłynęli do brzegu, a potem wrócili do domu. Tak zakończyła się ta przygoda Plastusia.
Szymon Szablicki.





„Plastuś i Plastusia.”
Pewnego dnia Plastuś siedział na swoim plastelinowym foteliku bardzo zasmucony. Tosia zauważyła minę Plastusia i wpadł jej do głowy pewien pomysł. Postanowiła ulepić dziewczynkę, którą nazwałaby Plastusią

- Plastuś na pewno by się ucieszył. - powiedziała Tosia i zaczęła lepić.

Ulepiła czerwoną Plastusię z brązowymi włoskami i zielono – różową spódniczką. Po dolepieniu oczek i ust zawołała Plastusia, żeby ją zobaczył. Plastuś od razu oświadczył się Plastusi, a ona zgodziła się zostać jego żoną. Tosia urządziła im ślub, a w podróż poślubną pojechali do Kołobrzegu. Ustawili na plaży parasol przeciwsłoneczny i położyli kocyk. Zbudowali piękny zamek z piasku i ozdobili go muszelkami, kamykami i piórami. Kiedy wrócili do domu wspaniale wspominali pobyt w Kołobrzegu.
Maja Szczęsnowicz.
„Plastuś poznaje nowego przyjaciela.”
Pewnego dnia Tosia spojrzała na kalendarz i ucieszyła się, ponieważ to był dzień urodzin Plastusia. Po chwili posmutniała, bo nie wiedziała co mu dać w urodzinowym prezencie. Wreszcie Tosia wpadła na pomysł, żeby ulepić





Plastusiowi przyjaciela. Dała mu na imię Antek.

Przyszedł cza na szkołę. Antka włożyła do piórnika. Plastuś zobaczył nowego przyjaciela i był ciekawy jak on się nazywa, Plastuś poznał Antka. Antek zamieszkał z Plastusiem. Od tej pory wspólnie spędzali czas.


Arkadiusz Hałoń

„Podróż po Bałtyku”


Pewnego razu Plastuś zobaczył wielką skrzynię. Na tej skrzyni było napisane >>PLASTELINA<<. Zaciekawiony, wszedł do środka. Nagle skrzynią zaszarpało. Była przetransportowana do Świnoujścia. Plastuś nie mógł wyjść z tej skrzyni. Statek ruszył w kolejny rejs. Nagle rozbił się. W skrzyni zrobiła się wielka dziura i Plastuś wyszedł na wolność. Na kawałku drewna dopłynął do brzegu. Widział mnóstwo nowych rzeczy: mewy,, bardzo prażące słońce, szumiące morze i muszelki. Znalazł dom u małego chomiczka. Tym chomiczkiem opiekowała się Tosia. Zrobiła Plastusiowi mieszkanie w głębi piórnika.
Sara Larysz

Piotrowiczki








„Spotkanie z psem.”
Pewnego dnia Plastuś wyszedł z piórnika Tosi. Tosia tego nie zauważyła. Bo była bardzo zajęta pisaniem opowiadania. Plastusiowi na spacerze najbardziej podobały się duże zwierzęta.

- Pomyślałem, że może się z nimi pobawię – powiedział kiedyś – ale nic z tego, bo nie wiem jak mają na imię i czy są przyjazne.

Poszedł do sadu. Za sadem zobaczył dużą łąkę. Niedaleko zobaczył coś dużego. To było to „Coś”, co widział w mieście. Potem wrócił do piórnika i opowiadał.

- To duże zwierzę siedziało i patrzyło na mnie. Ja też patrzyłem na niego. Słońce świeciło tak pięknie, że chciało się bawić i śmiać.

- Kim jesteś? – zapytałem. To był pies, który patrzył na mnie i zaczął się przybliżać. Też zacząłem powoli zbliżać się do niego. Nie bałem się go, bo wiedziałem, że nie zrobi mi krzywdy. Zaczęliśmy się bawić. Bardzo nam się ta zabawa podobała. Mijał czas i musiałem wracać, bo wiedziałem, że Tosia będzie się martwić. Pożegnałem się ze zwierzątkiem. Poszedłem szybciutko do piórnika. Tosia właśnie kończyła pisać opowiadanie. Bardzo się cieszyłem z tego spotkania z nieznajomym zwierzątkiem. Tosia skończyła pracę i zaczęła się pakować. Wyciągnęła mnie z piórnika i wzięła do ręki. Ubrała się i poszliśmy do domu. Bardzo mi się podobał dzisiejszy dzień.
Asia Madejczyk





„Koszmar Plastusia na plaży.”
Plastuś chciał się przejść po plaży. Nagle przyszłla wielka fala i Plastuś się przestraszył. Uciekł za krzaki, ale zaraz wrócił na plażę. Znowu spacerował, ale zabłądził. Biegał po plaży we wszystkie strony, aż wpadł do wody. Nie miał sprzętu do nurkowania, ale jednak udało mu się dopłynąć do brzegu. Zmęczony, położył się na piasku, a jak się obudził, to się jeszcze bardziej przestraszył, bo znów był na plaży. Zemdlał, ale ktoś go przeniósł do piórnika. I cała przygoda skończyła się szczęśliwie.
Andrzej Majerczyk
„Plastuś.”
Kiedyś Tosia na wigilię dostała psa, drukarkę, myszkę, komputer i grę. Plastusia najbardziej zaciekawiła nowa Myszka. Ta, którą znał do tej pory była prawdziwa, a ta nowa jest elektryczna. Jak Myszka poruszyła się Plastuś się przestraszył i schował się na drukarce. Nagle podbiegł do niego pies. Przerażony Plastuś potknął się, upadł, a przy okazji włączył drukarkę. I wiecie co? Skopiował się. To było dawno. Teraz Plastuś i Myszka polubili się.

Jakub Bogacz









Wykreślanka



Wykreśl w pionie lub poziomie jak najwięcej wyrazów związanych ze zbliżającą się wiosną. Dla ułatwienia podaję ich pierwsze litery: B, F, J, K, M, M, P, P, S.



A

D

B

F

P

R

Z

E

B

I

Ś

N

I

E

G

G

F

G

M

A

R

Z

E

C

M

K

O

N

A

I

K

G

H

D

M

M

D

J

Y

P

K

K

I

A

D

G

K

A

F

G

R

G

D

H

E

K

L

S

V

F

G

R

H

J

Z

C

A

C

R

M

K

F

H

O

K

O

S

D

F

R

H

J

K

L

Z

M

Y

S

Z

K

A

H

I

Z

R

O

S

W

S

S

K

T

Y

J

W

O

P

L

M

V

O

Z

K

B

X

C

D

B

A

G

H

J

K

X

E

U

T

Y

T

I

J

Z

K

S

M

N

F

A

B

O

C

I

A

N

A

D

K

A

Z

R

S

F

U

R

O

K

X

F

F

P

I

C

N

G

D

S

H

D

N

C

M

E

T

C

O

W

R

I

E

S

L

C

G

D

W

T

F

O

R

S

Y

C

J

A

W

K

R

F

D

D

E

E

O

W

N

M

V

D

T

U

O

D

R

U

K

A

R

K

A

M

F

H

D

F

G

C

D

P

A

E

N

B

J

H

X

R

N

B

W

E

I

Y

E

T

R

E

S

D

G

F

N

J

A

S

K

Ó

Ł

K

A

A

C

E

N

S

K

O

W

R

O

N

E

K

S

T

R

„WIOSNA”



: zalaczniki -> art
art -> Przebudowa drogi gminnej nr 104467b kuzie – Charubin
art -> 1. Numer Identyfikatora Podatkowego składającego informację
art -> 1. Numer Identyfikatora Podatkowego składającego informację (pesel/nip)
art -> Zaproszenie ponowne do złożenia oferty Dotyczy: postępowania o udzielenie zamówienia publicznego do 14 000 euro
art -> Specyfikacja zamawianego sprzętu komputerowego `08 Załącznik nr 2 do siwz
art -> Przedmiar robot
art -> Warunki gwarancji I serwisu
art -> Załącznik nr 2 do Regulaminu naboru projektów wskazanych do wsparcia informacyjno-promocyjnego
art -> Zarządzenie nr 42/07 WÓjta gminy łomża z dnia 24 września 2007 r w sprawie powołania obwodowych komisji wyborczych w celu przeprowadzenia wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej
art -> 1 wojskowy szpital kliniczny z polikliniką Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lublinie Al. Racławickie 23




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna