Zmęczony podróżą wysiadłem w końcu na stacji Breslau Odertor. Mam już dosyć tych kolejek na granicy. Polscy celnicy są okropni. Jak nie dasz w łapę



Pobieranie 9.9 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar9.9 Kb.
Breslau 2020
Zmęczony podróżą wysiadłem w końcu na stacji Breslau Odertor. Mam już dosyć tych kolejek na granicy. Polscy celnicy są okropni. Jak nie dasz w łapę. nie tylko że stoisz dłużej, to jeszcze Cię przeszukają, czy żadnych dóbr nie wywozisz. Wszystko dlatego, że niedawno Pan Naczelnik J. Kaczyński przedstawił raport służb specjalnych jaka część majątku narodowego opuszcza kraj w sposób nielegalny. Przesiadłem się na U-Bahn i dojechałem do Studentenwohnheim. Pierwsze, co robię, to siadam przed kompem. W domu co prawda mam Polnet, ale…dostępne są tylko legalne serwisy, a każda przesyłana informacja jest kontrolowana. Koledzy którzy zostali w kraju kodują wiadomości, co jest zabronione. Niestety Polscy kryptografowie są jednymi z najlepszych na świecie oraz mają narzędzia, które Amerykanom się nawet nie śniły, więc od czasu do czasu wyłapują koderów. Hmm…dostałem maila od znajomej z Kraka. Dostała paszport i przyjedzie do mnie na dniach. W tych czasach paszport na kraje zachodnie to luksus. Władze boją się puszczać ludzi, bo wielu nie chce już wracać. No i mogą zobaczyć co innego, niż im się codziennie wmawia. Ja miałem takie szczęście, że dostałem europejskie stypendium im. Eriki Steinbach. Bałem się wyjechać. Nie byłby to mój pierwszy wyjazd zagranicę. Wcześniej byłem w ZBiR ( Związek Białorusi i Rosji) no i w Wolnym Mieście Gdańsk. W sumie do granicy z WMG mam z Kwidzyna 60km. Może i Trójmiasto zachowało swoją niezależność, ale straciło na tym gospodarczo. Porty i stocznie świecą pustkami. To co było kiedyś siłą napędową jest teraz piątym kołem u Wozu. Rodzima Polska korzysta teraz z portu w Kaliningradzie, a Niezależne Landy Wschodnie ze Szczecina i Rostoku.

Następnego dnia na Universität miałem egzamin z Wirtschaftsphysik. Zajęcia prowadził taki polski profesorek – gej z Uniwersytetu Warszawskiego. Ukrywał się ze swoimi skłonnościami wiele lat, ale w końcu Urząd do spraw Zdrowej Rodziny złapał jego konkubenta, a ten w czasie przesłuchania go wydał. To był koniec jego kariery naukowej. Musiał uciekać zagranicę. Miał propozycje obrania profesury na Uniwersytecie Adama Mitzkyewitscha w Poznaniu, ale w rdzennych Niemczech płacą więcej. Niezależne Landy Polskie, czyli dawne ziemie Rzeczpospolitej oddzielone w czasie Drugiego Plebiscytu, pozostawiły język polski językiem urzędowym. Co innego tu w Unterschlesien. Tu się dokonał anschluss w pełni znaczeniu tego słowa. Nawet polska mniejszość głosowała za powrotem do Niemiec, języka niemieckiego i niemieckiego nazewnictwa. Co prawda wielu nisko opłacanych pracowników mówi tylko po polsku, ale czy inaczej jest w Londynie? Wracając do Studentenwohnheim spotykam dwóch takich Polaczków. Jeden już trochę podpijaczony podchodzi do mnie:

- Guten w mordę. Hast du eine cigaretten, kurwa?

- Zajebiemy temu Schwabowi komórkię Zenek?- Ten drugi mniejszy się pyta po cichu pierwszego.

- Nie palę. – Odpowiedziałem po polsku.

- To daj Geld na faje! – zażądał ten mniejszy.



- Weź się Mietek uspokój, bo Ci przypierdolę! Toż to nasz ziomek z Polscha…

Korzystając z chwili zamieszania oddaliłem się od kolesiów. Jak tylko trafiłem na Hause, zabrałem się za referat o anschussie. Już dziesiąta rocznica…A wszystko się zaczęło w 2006, kiedy upadł rząd Marcinkiewicza. Ówczesny prezydent Lech Kaczyński powołał wtedy rząd koalicyjny PiS-LPR-Samoobrona na czele z Lepperem. Zaczęło się niewinnie. Ludzie byli zadowoleni, bo pieniądze państwowe popłynęły szeroką rzeką. Ku uciesze tłumu, więzienia zostały zapełnione, ale głównie więźniami politycznymi. Komisja Europejska była zaniepokojona polityką rządu i wstrzymała dotacje unijne. Wtedy rząd ograniczył trochę wydatki, aby przypodobać się Brukseli, na którą wcześniej najeżdżał. Jednak ludziom cięcia się nie podobały i zaczęli strajkować. Ci sami, co kiedyś ze sztandarami Samoobrony wysypywali zboże teraz sprzeciwili się ograniczeniu swoich przywilejów. Opozycja demokratyczna, która do tej pory siedziała cicho wyszła na ulice. Wtedy stojący niejako w cieniu J. Kaczyński dokonał przewrotu. Zajęte zostały wszystkie zagraniczne zakłady, pieniądze na rachunkach zostały zamrożone. Ludność kraju podzieliła się. Wschód poparł przewrót. Miejscowa ludność dokonała samosądu na lokalnych wyzyskiwaczach. Z drugiej strony mniejszość śląska postanowiła zwiększyć swoją suwerenność, nie bez pomocy niemieckiej. Jako pierwsi ogłosili niepodległość okręgu Opolskiego i Górnośląskiego ze stolicą w Katowicach w 2009. Wrocław, Poznań, Szczecin i Gdańsk również sprzeciwiły się władzy Warszawy. Doszło do zamieszek z udziałem wojska. Opinia międzynarodowa potępiła walkę wewnętrzną i nawoływała do pokojowego rozwiązania. J. Kaczyński bardzo potrzebował poparcia w świecie. W tym momencie mógł jedynie liczyć na Łukaszenkę- prezydenta ówczesnej Białorusi przed aneksją z Rosją. Zgodził się więc na referendum w sprawie niezależności w zbuntowanych województwach. Był pewien, że ludność wiejska i biedota miast go poprze. No i odbyło się referendum pod okiem międzynarodowych obserwatorów nazwane później Drugim Plebiscytem. Decyzją ludności Trójmiasto z satelitami stało się Wolnym Miastem Gdańsk(nie już pierwszy raz w historii), województwa: Zachodniopomorskie, Lubuskie, Wielkopolskie i część zachodnia Pomorskiego utworzyła Niezależne Landy Polskie ze stolicą w Poznaniu. Województwa Śląskie i Opolskie utworzyły Silesie ze stolicą w Katowicach. Dolnośląskie za to postanowiło przyłączyło się do Niemiec. J. Kaczyński był zrozpaczony wynikami, ale pogodził się. I tak 6 maja 2010 dawne Województwo Dolnośląskie, teraz Unterschlesien stało się częścią Niemiec. Data nie przypadkowa. 65 lat po kapitulacji Festung Breslau…Ja czasy przewrotu pamiętam jak za mgłą, nie miałem wtedy nawet dziesięciu lat. Właściwie to cieszyliśmy się z chłopakami, że nie ma lekcji w szkole. Można było kraść ulubione cukierki ze sklepów bez konsekwencji. Dopiero później odczułem różnice jak przed każdymi zajęciami musieliśmy odmówić modlitwę. Nie można było mieć własnego zdania. Pamiętam dobrze łysych chłopaków współpracujących z policją. Mogli bić kogo chcieli. Ja zostałem raz skopany jak powiedziałem coś po angielsku…Nic to, było minęło. Jutro odbieram przyjaciółkę z Bahnhoffu…




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna